Szukaj w tym blogu

Ładowanie...

wtorek, 27 grudnia 2011

cudowne diety: witariański jogurt orzechowy

cudowne diety: witariański jogurt orzechowy:         Jakiś czas temu Marcin na swoim blogu zaproponował nam Surowy jogurt orzechowy . Ponieważ kiedyś sama robiłam jogurt na bazie kupcze...

W świecie zdrowia: Zacznijmy od odżywiania

W świecie zdrowia: Zacznijmy od odżywiania: Ziemia , ogień , powietrze i woda  - cztery najważniejsze elementy są niewyczerpanymi źródłami życia.  Kiedy są zrównoważone tryskają d...

Wywiad z Georgem Kavassilasem 6/11 cz. 1 - napisy PL


do obejrzenia 11 części!

Alan Watt- "Szok i Trwoga". Masowe procesy manipulacji. 5#5

Alan Watt- "Szok i Trwoga". Masowe procesy manipulacji. 4#5

Alan Watt- "Szok i Trwoga". Masowe procesy manipulacji. 3#5

poniedziałek, 26 grudnia 2011

Alan Watt- "Szok i Trwoga". Masowe procesy manipulacji. 2#5

Alan Watt- "Szok i Trwoga". Masowe procesy manipulacji. 1#5

Rak Jest Uleczalny!: Filmowa niedziela - Leczenie roślinami i dodatki d...

Rak Jest Uleczalny!: Filmowa niedziela - Leczenie roślinami i dodatki d...: Dziś odważył się zaprezentować Nam :) swoją wiedzę europejczyk niemieckiego pochodzenia... polecam. Możesz być w lekkim szoku, choć lekturze...

cudowne diety: KOMBUCHA cz. 2 - przepis i wykonanie

cudowne diety: KOMBUCHA cz. 2 - przepis i wykonanie: Przepis podstawowy i etapy wykonania herbaty       H. Tietze podaje dwa przepisy: amrykański i cesarski (metryczny). Różnią się jedynie ty...

cudowne diety: witariański jogurt orzechowy

cudowne diety: witariański jogurt orzechowy:         Jakiś czas temu Marcin na swoim blogu zaproponował nam Surowy jogurt orzechowy . Ponieważ kiedyś sama robiłam jogurt na bazie kupcze...

Rak Jest Uleczalny!: Autorzy

Rak Jest Uleczalny!: Autorzy: Grzegorz Pawlak - Obecnie mam 31 lat. Przed dwoma laty wykryto u mnie guz w klatce piersiowej, wielkości 13 x 8 cm. Jak się później okaza...

grzybek tybetański

Historia grzybka

Grzybek wywodzi się z krainy długowieczności - Kaukazu. Kaukascy górale
odkryli go "przez przypadek" przy produkcji zsiadłego mleka i tak
powstał zdrowotny napój. Grzybka do Polski przywiózł profesor
Politechniki Gliwickiej, który przez 5 lat przebywał w Indiach.
Chorował na raka wątroby i został całkowicie wyleczony grzybkiem przez
mnicha tybetańskiego. Odjeżdżając do Polski otrzymał od niego szczep
tego grzybka.

WŁAŚCIWOŚCI LECZNICZE grzybka:

1. Reguluje przemianę materii w organizmie
2. Wspomaga leczenie chorób serca i naczyń wieńcowych
3. Rozkłada tzw. „zły cholesterol” i złogi w naczyniach tętniczych
4. Jest probiotykiem, leczy wszystkie stany zapalne w organizmie
5. Wytwarza interferon- substancję zwalczającą wirusy
6. Kompilacja substancji tworzonych przez grzybka hamuje wzrost komórek
nowotworowych
7. Reguluje ciśnienie tętnicze oraz poziom glukozy we krwi
8. Leczy wątrobę, śledzionę i trzustkę
9. Zbawiennie działa na nerki, pęcherz i przewody moczowe
10. Leczy choroby dróg żółciowych, rozpuszcza kamienie
11. Szybko i skutecznie leczy choroby przewodu pokarmowego, wrzody
żołądka i dwunastnicy
12. Eliminuje stany zmęczenia, wyczerpania, łagodzi skutki stresu
13. Działa hamująco na proces starzenia się komórek somatycznych w
organizmie
14. Wzbogaca mleko w witaminy, stanowiąc ich całkowicie naturalne
źródło.

Kefir z grzybka zawiera unikalne i o większej różnorodności szczepy
bakterii w stosunku do innych jogurtów, czy kefirów.

HODOWLA GRZYBKA:

Zalewamy w słoiku dwie łyżeczki grzybka szklanką mleka (na 1 łyżeczkę
grzybka przypada ok. 150 ml mleka itd.) Po 24 godzinach mieszamy go i
cedzimy przez sitko (plastikowe - grzybek nie znosi metalu).

Grzybka na sitku płuczemy zimną bieżącą wodą aż woda po przepłukaniu
grzybka będzie czysta. Ponownie umieszczamy grzybka w przepłukanym
słoiku i zalewamy na 24 godziny mlekiem (nie zakręcamy słoika,
najlepiej zabezpieczyć go gazą).

Używamy zwykłego mleko pasteryzowanego, o krótkim terminie ważności -
nie UHT.

Kurację grzybkiem stosujemy przez 20 dni, pijemy go najlepiej przed
snem. Po tym czasie robimy 10 -cio dniową przerwę. Cykl taki możemy
powtarzać przez dłuższy okres czasu, nawet parę lat. W kuracji należy
robić przerwy, ponieważ organizm przyzwyczaja się do leczniczych
substancji, co zmniejsza ich działanie. Robiąc przerwy w piciu napoju z
grzybka uzyskujemy lepszy efekt leczniczy.

Grzybek jak każdy inny grzyb na tej planecie: rozmnaża się. W ciągu
tygodnia ok 1/3 swojej objętości. Jego koszt w relacji do właściwości
jest niemalże zerowy, w każdym razie nie ma porównania do żadnych leków.

Z równie dobrym skutkiem można też stosować tzw. grzyb herbaciany
Kombucza albo Kombucha, ale biorąc pod uwagę fakt, iż hoduje się go na
słodkiej herbacie nie jest wskazany dla osób w fazie aktywnej choroby.

Celem tego postu jest również zachęcenie do skorzystania z grzybka, ze
względu na fakt, iż 1go kwietnia br. (tak tak, i nie będzie to
PrimaAprilis) wchodzi w życie największe zagrożenie dla wszystkich
wspierających się medycyną naturalną, czyli tzw. Dyrektywa UE w sprawie
tradycyjnych ziołowych produktów leczniczych (THMPD)zwana także pod
pojęciem Codex Alimentariius.

Prawdopodobnie spowoduje to (ALE MAM NADZIEJĘ, ŻE SIĘ MYLĘ) zakazanie
wprowadzania nowych preparatów roślinnych / ziołowych, które nie
zostały szczegółowo przebadane. Haczykiem w tym momencie jest niewielka
ilość lab. oraz zawrotna cena badań. Nieznane są losy wszystkich firm
dystrybuujących suplementy, czy będą jak w przypadku kordycepsu
dostępne tylko w obrocie wewn. czy w ogóle zakazane. Mówiąc inaczej...
zły sen wszystkich zainteresowanych wspieraniem własnego zdrowia
medycyną naturalną może okazać się rzeczywistością na jawie.

W środę będę posiadał grzybek, więc jeśli ktoś nie ma ochoty kupować
(koszt. ok 30 zł z przesyłką) proszę się do mnie zgłosić - wyślę pocztą
jak wyda potomstwo :))

na podstawie:
grzybektybetanski.pl.tl
"Poradnik Uzdrawiacza" - IV 2002
http://www.stopcodex.pl/2010/09/wielka-farmacja-a-ziola-ue/

Rak Jest Uleczalny!: Rak jest uleczalny

Rak Jest Uleczalny!: Rak jest uleczalny: W wigilię około południa odwiedziłem Grzegorza w szpitalu “Centrum Onkologii” na Ursynowire. Przed czterema miesiącami wykryto u niego chło...

Rak Jest Uleczalny!: Rak JEST uleczalny! - Grzegorz jest już zdrowy.

Rak Jest Uleczalny!: Rak JEST uleczalny! - Grzegorz jest już zdrowy.: Przed 16 miesiącami u Grzegorza, mojego dobrego znajomego wykryto wielkiego chłonniaka w przestrzeni między sercem a płucami. W ciągu tygod...

niedziela, 25 grudnia 2011

Rak Jest Uleczalny!: Dobre wsparcie w trakcie leczenia, czyli grzyb grz...

Rak Jest Uleczalny!: Dobre wsparcie w trakcie leczenia, czyli grzyb grz...: Osoby stosujące leczenie kliniczne bardzo często mają dylemat co brać, aby się wspierać, czy czegoś nie brać, czy im wolno, dlaczego nie wo...

Rak Jest Uleczalny!: Umysł, czyli czy leci z nami pilot ?

Rak Jest Uleczalny!: Umysł, czyli czy leci z nami pilot ?: Dzisiaj... trudny temat, ale postaram się go wyjaśnić. Pani Ania zapytała mnie "Skąd mam wiedzieć, czy to, co Pan opowiada o tej wizualizac...

Rak Jest Uleczalny!: Poznaj swój kotlet

Rak Jest Uleczalny!: Poznaj swój kotlet: Jeszcze mamy czas... aby się Obudzić. Gdy oglądałem ten film płakałem jak małe dziecko. Od razu mówię, że niektóre sceny rozgrywają się c...

Rak Jest Uleczalny!: Jak rozmawiać z pacjentem

Rak Jest Uleczalny!: Jak rozmawiać z pacjentem: "Jak mam się zachować, gdy dowiedziałem się, że ktoś bliski jest chory na nowotwór, pewnie mam być silny" ? Przede Wszystkim Masz Być Czło...

Rak Jest Uleczalny!: Czy jestem zbyt szalony...

Rak Jest Uleczalny!: Czy jestem zbyt szalony...: ... by Być Szczęśliwym bez powodu ? :) No tak odbiło mu, co nie ? Chłopak zwariował ! :) Ratuj się kto może :) Kto normalny w dzisiejszym ...

Rak Jest Uleczalny!: Wiadomość z ostatniej chwili... pokonała raka drin...

Rak Jest Uleczalny!: Wiadomość z ostatniej chwili... pokonała raka drin...: Kriss Carr 8 lat temu usłyszała diagnozę, która miała zmienić jej życie. Dramatycznie. Lekarze zachowując się jak bezradne 6-cio latki rozkł...

Rak Jest Uleczalny!: Minister rozporządził, że "strach się bać"

Rak Jest Uleczalny!: Minister rozporządził, że "strach się bać": Jeśli Ci mało :) aby mieć pełen obraz świata, jaki sobie stworzyliśmy i JAK WAŻNE JEST, abyś dbał o Siebie na wszystkich poziomach pragnę dz...

Rak Jest Uleczalny!: Minister rozporządził, że "strach się bać"

Rak Jest Uleczalny!: Minister rozporządził, że "strach się bać": Jeśli Ci mało :) aby mieć pełen obraz świata, jaki sobie stworzyliśmy i JAK WAŻNE JEST, abyś dbał o Siebie na wszystkich poziomach pragnę dz...

Rak Jest Uleczalny!: Medycyna cudów

Rak Jest Uleczalny!: Medycyna cudów: Zapraszam do obejrzenia dość interesującego dokumentu, który rozwieje wiele z Twoich wątpliwości, czym jest Zdrowie i jakie są jego części ...

Rak Jest Uleczalny!: Gdy lekarz nie może... pomożesz sobie sam.

Rak Jest Uleczalny!: Gdy lekarz nie może... pomożesz sobie sam.: Samo życie pisze te posty, co znaczy, że jestem na najlepszej Drodze i Dziękuję, że zwracacie się do mnie z prośbą o opinię. To bardzo budu...

Rak Jest Uleczalny!: Błogosławieni, którzy Uwierzyli...

Rak Jest Uleczalny!: Błogosławieni, którzy Uwierzyli...: Nie trzeba być psychologiem, a wystarczy mieć oczy i uszy otwarte, aby wiedzieć, ze: Wiara czyni Cuda a Miłość góry przenosi. I takich hist...

Edyta Geppert / Ty Panie

Rak Jest Uleczalny!: Błogosławieni, którzy Uwierzyli...

Rak Jest Uleczalny!: Błogosławieni, którzy Uwierzyli...: Nie trzeba być psychologiem, a wystarczy mieć oczy i uszy otwarte, aby wiedzieć, ze: Wiara czyni Cuda a Miłość góry przenosi. I takich hist...

Rak Jest Uleczalny!: Wstrząsający dokument - Farmaceutyczny przekręt

Rak Jest Uleczalny!: Wstrząsający dokument - Farmaceutyczny przekręt: OBEJRZYJ TEN FILM POD WARUNKIEM, ŻE chcesz zmienić swoją wizję świata. Ostrzegam: film dla osób o mocnych nerwach, mimo braku scen drasty...

Rak Jest Uleczalny!: Rozmowa z ciałem

Rak Jest Uleczalny!: Rozmowa z ciałem: Nie pamiętam dokładnie, dlaczego, ale pamiętam, że był taki moment w trakcie mojej szpitalnej wędrówki, kiedy wpadłem na pomysł, że być mo...

Rak Jest Uleczalny!: Dobra ksiązka

Rak Jest Uleczalny!: Dobra ksiązka: Polecam Ci książkę pt "Nietoksyczne leczenie nowotworów" Można powiedzieć, że to przegląd tego, czym można się leczyć. W sumie po lekturze n...

Rak Jest Uleczalny!: Zrób sobie limfocyta

Rak Jest Uleczalny!: Zrób sobie limfocyta: Matka Natura wiedziała o człowieku wszystko, zanim on dowiedział się o czymkolwiek na swój temat. Pewien mędrzec powiedział kiedyś: Jak ka...

Rak Jest Uleczalny!: Pachnące latem przepisy z kuchni dr. Gersona

Rak Jest Uleczalny!: Pachnące latem przepisy z kuchni dr. Gersona: Zanim znowu ucieknę na wieś na kilka dni dam Ci coś dla zmysłów. Przepisy pochodzą z receptur, które dostaliśmy przed wyjazdem z "kliniki" G...

Rak Jest Uleczalny!: Zaproszenie od Arka

Rak Jest Uleczalny!: Zaproszenie od Arka: Witaj po krótkiej przerwie, Napisał do mnie Arek i chce Ciebie zaprosić do siebie na wakacje. Kim jest Arek ? Nazywam go Przebudzonym Lekar...

Rak Jest Uleczalny!: Chcemy masła...

Rak Jest Uleczalny!: Chcemy masła...: Jakiś czas temu w internecie i troszeczkę w TV rozgorzała dyskusja na temat wyższości masła nad margaryną. I bardzo słusznie zresztą, bo mar...

Rak Jest Uleczalny!: To mnie cieszy najbardziej - przeczytaj całość

Rak Jest Uleczalny!: To mnie cieszy najbardziej - przeczytaj całość: Dostałem komentarz, który mnie powalił :-) Przeczytaj koniecznie całość. Dziękuje Bogno i Wszystkim, którym pozostawienie komentarza nie sp...

Rak Jest Uleczalny!: Twój zapach prawdę Ci powie...

Rak Jest Uleczalny!: Twój zapach prawdę Ci powie...: Jest lato, słońce w pełni, można się wylegiwać na słońcu (jeśli nie masz skłonności samobójczych Twoje opalanie powinno się odbywać poza god...

Rak Jest Uleczalny!: Idziemy na grzyby...

Rak Jest Uleczalny!: Idziemy na grzyby...: Jeśli kiedyś przytrafiła Ci się grzybica paznokci lub miałem zapalenie między palcami u stóp to nikt Ci wcześniej nie powiedział, że ów grzy...

Rak Jest Uleczalny!: M jak morele i M jak maliny

Rak Jest Uleczalny!: M jak morele i M jak maliny: Lato w pełni, mimo anomalii pogodowych na zewnątrz, dlatego wykorzystajmy potencjał tkwiący w warzywach i owocach. Nie tylko dla pacjentów. ...

Rak Jest Uleczalny!: Paradoks leczenia klinicznego

Rak Jest Uleczalny!: Paradoks leczenia klinicznego: Dziękuję za odzew odnośnie komentarzy pod filmem :) Tammo (o ile dobrze "wymawiam") przyjmuję Twój komentarz z pokorą i nisko się kłaniam :)...

Rak Jest Uleczalny!: Odpowiedzi na trudne pytania...

Rak Jest Uleczalny!: Odpowiedzi na trudne pytania...: Hmm... na koniec postu pt. "Nauka cudów" poprosiłem koniecznie o komentarz PO obejrzeniu filmu. Komentarz dostałem jeden. Czy to znaczy, że ...

Rak Jest Uleczalny!: Nauka Cudów... nie tylko dla wierzących :-)

Rak Jest Uleczalny!: Nauka Cudów... nie tylko dla wierzących :-): W poprzednim poście obiecałem odpowiedni film nt... Wiary, Boga, pola kwantowego... Tu jest COŚ GENIALNEGO ! Chcę tylko przypomnieć, iż wszy...

Gregg Braden - The Science of Miracles (Nauka Cudów) 1_6 PL

Rak Jest Uleczalny!: Panie Wojtku...

Rak Jest Uleczalny!: Panie Wojtku...: Witam serdecznie po krótkiej przerwie. Miałem między innymi kontrolę na onkologii. Niech ten wyjazd będzie też dobrym przykładem tego jak pa...

Rak Jest Uleczalny!: Rakieta antyrakowa, czyli co może soda oczyszczona...

Rak Jest Uleczalny!: Rakieta antyrakowa, czyli co może soda oczyszczona...: Zasypuje Was postami, bo znowu wyjeżdżam na tydzień, więc chcę, abyście już mieli z czym. Jadę do Warszawy we wtorek na kontrolę, więc gdyby...

Dr Simoncini - naturalne leczenie raka dwuwęglanem sodu 03

Rak Jest Uleczalny!: Zapomniany cytat

Rak Jest Uleczalny!: Zapomniany cytat: Gdy puszczałem Wam filmik Grega Braddena na końcu umieściłem kilka cytatów z Bibli Tysiąclecia i zapomniałem o jednym najważniejszym dla pro...

Rak Jest Uleczalny!: Co z Tą Wodą ?

Rak Jest Uleczalny!: Co z Tą Wodą ?: W poprzednim odcinku (heh brzmi jak serial, ale serią jest, bo wszystko się zazębia) mogliście zobaczyć, że Woda (taka nasza polska niezdrow...

środa, 21 grudnia 2011

upowszechnienie oświetlenia LED - kolejny cel Komisji Europejskiej

Szybsze wprowadzenie oświetlenia LED zapewni powodzenie europejskiemu przemysłowi oświetleniowemu i przyczyni się do zmniejszenia zużycia energii do celów oświetlenia o 20 procent do roku 2020 - uważa Komisja Europejska, która rozpoczęła konsultacje społeczne w tej sprawie. Komisja chce przede wszystkim wiedzieć, co zrobić, aby oświetlenie LED było wdrażane jak najszybciej.

W roku 2009 podjęta została decyzja o stopniowym wycofywaniu z rynku tradycyjnych żarówek. Nie obyło się bez kontrowersji. Decyzję podjęto szybko, bez przeprowadzania konsultacji społecznych, co skrytykowali europosłowie.

Komisji Europejskiej zarzucono uleganie lobbystom, bowiem można wątpić w to, czy akurat obrót tradycyjnymi żarówkami ma największe znaczenie dla środowiska i obniżania emisji CO2. Europejczyk może kupić dowolną liczbę aut, może używać w swoim domu wiele urządzeń pobierających dużo energii, ale nie może kupić tradycyjnej żarówki 100 W.

Komisja Europejska przyjęła zieloną księgę i rozpoczęła konsultacje społeczne w sprawie przyszłości oświetlenia LED, bowiem teraz Komisja postrzega to rozwiązanie jako najlepsze. Problemem w przypadku oświetlenia LED są m.in. wysokie ceny zakupu ze względu na fakt, iż w porównaniu z innymi rodzajami oświetlenia jest to bardziej zaawansowana technologia. Użytkownicy jeszcze nie są dobrze zapoznani z tego typu oświetleniem i brakuje wspólnych norm w tym zakresie.

Komisja teoretycznie będzie zbierać opinie na temat swojej propozycji, ale najbardziej interesują ją te opinie, które pozwolą na przyśpieszenia wdrażania oświetlenia nowego typu.

- Upowszechnienie oświetlenia LED jest poza wszelką dyskusją. Dzięki niemu mamy więcej pieniędzy w kieszeni, nasza planeta jest czystsza. Zwracamy się o pomysły dotyczące tego, jak przyspieszyć powszechne wprowadzenie tej technologii oraz stworzyć jak najwięcej miejsc pracy i uzyskać jak największe oszczędności dla Europy z tytułu powszechnego korzystania z oświetlenia LED - mówiła Neelie Kroes.

Kluczowe pytania przedłożone w ramach konsultacji społecznych to m.in.:

Jakie działania mogłyby pomóc w usunięciu istniejących barier i przyspieszeniu powszechnego wprowadzenia LED w Europie?
Jak można zapewnić na europejskim rynku bezpieczne produkty LED o wysokiej jakości, które spełniają oczekiwania konsumentów?
W jaki sposób można zacieśnić współpracę sektora oświetleniowego z architektami, projektantami oświetlenia, firmami zajmującymi się montażem instalacji elektrycznych oraz sektorami budownictwa i mieszkalnictwa?
W jaki sposób UE mogłaby najlepiej wspierać przedsiębiorczość i konkurencyjność w sektorze oświetleniowym?


Więcej informacji o konsultacjach można znaleźć na stronie Komisji Europejskiej.

Szacuje się, że w związku ze stopniowym wycofywaniem ze sprzedaży żarówek na terenie UE, które ma się zakończyć we wrześniu 2012 r., w ciągu najbliższych kilku lat w europejskich gospodarstwach domowych, biurach i na ulicach konieczne będzie zastąpienie około 8 miliardów żarówek innymi źródłami światła.

[Marcin Maj]


Oświetlenie LED: uwaga na oczy!
Wszystko na temat LED w portalu ProLine.pl
Wszystko na temat polityki w portalu ProLine.pl

Oświetlenie LED: uwaga na oczy!

Niektóre diodowe lampy oświetleniowe, zwane też LED, stanowią bardzo poważne ryzyko dla oczu, a szczególnie dla oczu dzieci. Jest to konkluzja wynikająca z badania francuskiej agencji Anses, która obwinia zbyt niebieski kolor światła emitowanego przez tego typu diody oraz jego zbyt dużą światłość. A wśród różnych typów oświetlenia LED, te najbardzje powszechne mają też być najmniej pewne.

Diody elektroluminescencyjne, diody świecące, czyli diody LED (ang. light-emitting diode), są coraz częściej spotykane na półkach sklepowych. Opisywane jako idealne, dzięki swojemu niskiemu zużyciu prądu, mnożą się w domach oraz w miejscach pracy, a nawet w światłach reflektorów samochodowych. Jednakże, ich światło różni się dość znacznie od innych typów oświetlenia, a standardowe normy niezbyt im odpowiadają.

Francuska Narodowa Agencja do Spraw Bezpieczeństwa Sanitarnego Produktów Pokarmowych, Środowiska oraz Pracy (ANSES), przeprowadziła badanie, aby ocenić działanie diod LED właśnie pod kątem zdrowia ludzkiego. Grupa badawcza stworzona w tym celu zgromadziła oftalmologów, dermatologów, specjalistów od oświetlenia oraz specjalistów fizyków zajmujących się promieniowaniem optycznym. W grupie miejsce znaleźli także pracownicy przemysłu oświetleniowego oraz naukowcy wszelkiej maści.

Wnioski wynikające z tych prac, które właśnie zostały właśnie opublikowane w formie raportu, rzucają cień na to modne oświetlenie, które nie jest jednakże pozbawione całkowicie ryzyka. Badanie ujawniło dwa główne efekty: ten, wynikający z długości fali oraz ten, wynikający ze światłości.

Oświetlenia diodowe emitują znaczne ilości niebieskiego światła, to znaczy, fal krótkich.

Zbyt niebieskie światło wpływa na siatkówkę

Wiemy, że ten kolor jest czynnikiem ryzyka fotochemicznego na łonie siatkówki oka, w fotoreceptorach i w nabłonku barwnikowym. W skali wielu lat, kontakt zbyt gwałtowny z takim światłem, może sprzyjać degeneracji plamki żółtej, tej centralnej części oka, najbardziej czułej i wrażliwej.

Znana pod nazwą zwyrodnienie plamki żółtej związane z wiekiem (AMD, ang. Age-related Macular Degeneration), choroba ta może ewoluować aż do całkowitej utraty widzenia centralnego. Zaostrzające działanie światła niebieskiego na zwyrodnienie plamki żółtej związane z wiekiem, jest bardzo silnie podejrzewane i wynika z obserwacji poczynionych na modelach eksperymentalnych, podkreśla raport.

Aczkolwiek, dorzucają autorzy tego dokumentu, te efekty nigdy nie zostały wykazane w badaniach epidemiologicznych przeprowadzonych na ludziach, a to z powodu trudności oceny kontaktu z takim światłem oraz indywidualnymi predyspozycjami każdego. Wiemy jednak, że nadmierny kontakt ze światłem słonecznym jest czynnikiem sprzyjającym rozwijaniu się zwyrodnienia plamki żółtej związanego z wiekiem.

Według badania, efekt ten zależy od typu diody LED. Większość z tego typów oświetlenia opiera się na działaniu diody emitującej czyste światło niebieskie, do której dołącza się luminofor żółty, aby otrzymać oświetlenie mniej więcej białe. Istnieją jeszcze dwa inne typy (dioda ultrafioletowa i luminofory; trzy diody emitujące trzy różne kolory), ale ich cena jest zbyt wysoka.

Badania francuskiej Narodowej Agencji do Spraw Bezpieczeństwa Sanitarnego Produktów Pokarmowych, Środowiska oraz Pracy, sklasyfikowały lampy znajdujące się na rynku w zależności od czterech poziomów ryzyka, przy czym 0 oznacza, że nie ma żadnego ryzyka, a 3, że ryzyko jest wysokie.

Wniosek: wydaje się, że niektóre diody LED bardzo powszechnie stosowane do oświetlania, sygnalizacji oraz różnego rodzaju oznaczeń (na przykład, na drogach), należą do grupy ryzyka 2 (ryzyko umiarkowane), podczas gdy wszystkie inne źródła oświetlenia, dostępne szerokiej publiczności, znajdują się w grupie ryzyka 0 albo 1.

Podsumowując, długi i powtarzający się kontakt z oświetleniem typu LED, być może sprzyja pojawieniu się zwyrodnienia plamki żółtej związanego z wiekiem, ale nie ma na to żadnego dowodu. Raport podkreśla, że normy obecne nie pozwalają scharakteryzować w sposób konkretny tego ryzyka fotochemicznego.

Światłość: aż do 1000 razy większa niż próg oślepienia

Natomiast, konkluzja z tego badania sygnalizuje jasno, kto jest najbardziej zagrożony w kontakcie z diodami LED:

dzieci, ponieważ soczewki ich oczu są bardzo cienkie i bardzo słabo łagodzą niebieskie światło;
ludzie noszący sztuczne soczewki (przezroczyste jak soczewki niemowlęcia);
osoby pozbawione soczewek (dotknięte afakią).


Należy również dorzucić do grupy ryzyka osoby bardziej narażone na kontakt z takim światłem ze względu na wykonywaną pracę, na przykład - oświetleniowców.

Innym efektem, również określonym przez badania agencji Anses, jest oślepienie, spowodowane ogromną światłością diody LED. Ta światłość, mierzona w kandelach na metr kwadratowy (cd/m2), wskazuje ilość światła wyemitowanego w odniesieniu do rozmiaru (powierzchni) jego źródła.

Diody LED są bardzo jasne i bardzo małe, a więc ich światłość jest bardzo wysoka.

Uważa się, że źródło światłości jest komfortowe dla człowieka aż do 2 000 cd/m2 oraz, że staje się ono oślepiające powyżej 10 000 cd/m2. Niektóre przetestowane w badaniu agencji Anses diody osiągały nawet 10 000 000 cd/m2, albo nawet tysiąc razy więcej...

Raport ten dostarcza także pewną liczbę zaleceń, poczynając od restrykcji dotyczących sprzedaży diod LED, odnośnie szerokiej publiczności. Raport zaleca także bardzo jasne określenie grup ryzyka.

Zresztą, badanie to podkreśla, że nie jest możliwe, w momencie zakupu, stwierdzić, czy dane oświetlenie typu LED należy do grupy ryzyka 0 czy 1, albo nawet do grupy 2.


Wszystko na temat LED w portalu ProLine.pl


Wstecz

Opinie, komentarzeKomentarze, opinie
toughluck - 2011-12-21
[ 5 ]
C.d.:
Garść faktów związanych z barwą światła:
W oku jest między 50% a 75% czopków czułych na światło zielone, oraz między 20% a 45% czułych na światło czerwone. Tych czułych na światło niebieskie zostaje ok. 5%. W plamce żółtej (fovea), zwłaszcza w centralnym dołku, czopków czułych na światło niebieskie jest mniej, niż 2%. Proporcje takie wynikają z uwarunkowań ewolucyjnych -- po prostu nie było potrzeby widzieć aż tak dokładnie koloru niebieskiego. Teraz jego nadmiar zwyczajnie szkodzi -- dużo mniej niebieskiego światła jest potrzebne, aby oślepić.
Pręciki są nieczułe na barwę, a tylko na intensywność, ale znacznie szybciej dochodzi do ich zniszczenia w wyniku działania fal o krótszej długości. Ich mechanizmem obronnym jest znaczne osłabianie czułości w wyniku mocniejszego oświetlenia -- dlatego w nocy możemy sobie poświecić czerwoną latarką i nie stracić dobrego widzenia w ciemności, ale jakby poświecić żarówką, czy innym kolorem światła, błyskawicznie stracimy czułość oka i będzie musiało przejść kolejną akomodację. To również wyjaśnia, dlaczego światło UV (o długości fali jeszcze krótszej, niż niebieskie) tak bardzo szkodzi na oczy.
Do tej pory nie skupiano się w badaniach nad światłem niebieskim, ponieważ nie było takiej potrzeby -- brak było źródeł światła o znaczącej zawartości koloru niebieskiego, a znacznie ważniejsze były badania nad światłem UV. Teraz to się zmienia.
Przy okazji, z tego wynika też pewien szczegół dotyczący naszej zdolności widzenia obiektów podświetlonych na niebiesko -- rozdzielczość jest marna i szczegóły się rozmywają -- proponuję kiedyś z odległości dwóch metrów odczytać jednakowej wielkości cyfrowy zegar czerwony i niebieski. Optymalny kolor dla szczegółowego widzenia to bursztyn--żółty--seledyn. Na szczęście moda na niebieskie LED-y powoli odchodzi do lamusa i nie będziemy skazani na katowanie się nimi.
toughluck - 2011-12-21
[ 5 ]
@krewet: światło halogenowe i "xenony" (a w rzeczywistości lampy wyładowcze) emitują spore ilości światła UV -- w całości pochłaniane przez zwykłe szkło. Słońce emituje znacznie więcej światła UV, a przecież w domu nie smarujesz się kremem z filtrem UV.
@universek: mylisz się. Powszechnie dostępne diody białe mają luminofor.
Przyjrzyj się takiej diodzie zgaszonej -- masz żółtawą płytkę, to właśnie luminofor. Idąc dalej -- zaświeć na kilka minut (aż osiągnie maksimum i chwilę poświeci) diodę białą, a potem zgaś -- zobaczysz światło szczątkowe luminoforu. To samo widać w świetlówkach (każdego typu).
Jest jeszcze jedna metoda otrzymywania światła białego, przez użycie trzech diod -- czerwonej, zielonej i niebieskiej, ale ma trzy wady -- światło tak uzyskane jest metameryczne, ma bardzo selektywne widmo, oraz albo jest drogie (wymaga użycia kolimatora), albo brzydkie -- tworzą się dodatkowe cienie -- trzy lub sześć, podbarwionych na składowe podstawowe.
@kapuśniak: widmo światła o temperaturze barwowej 6500 K nie jest linią wyłącznie w tej temperaturze.
Temperatura barwowa oznacza tylko tyle, że w tej temperaturze widmo ma swoje maksimum.
Widmo światła żarowego jest ciągłe i osiąga między podczerwienią a głęboką czerwienią. Widmo światła diodowego jest z kolei bardzo wąskie, praktycznie punktowe. Widmo świetlówek (a właściwie użytych luminoforów) jest nieciągłe, trudno mówić o maksimum, jeśli rzeczywistych szczytów jest trzy, czy dwadzieścia. Do białych LED-ów używa się diod niebieskich i żółtego luminofora znanego ze świetlówek świecących "ciepło". Widmo nie dość, że jest nieciągłe, to jeszcze otrzymuje nowe maksimum w kolorze niebieskim.
Odnośnie szkodliwości światła niebieskiego, jeśli jesteście skłonni eksperymentować, polecam przespać się przez tydzień w pokoju oświetlonym niebieską lampą -- jak po tygodniu nie będziecie mieli bólów głowy, to jesteście naprawdę wytrzymali.
Tu nie chodzi o to, że diody białe są ogólnie jasne, mimo że są. Podstawowym zarzutem jest to, że maksimum światła niebieskiego jest stanowczo za wysokie.

Żywokost na rany i stłuczenia

Żywokost na rany i stłuczenia

Dzień Dobry TVN - Polka Królową Świata

Dzień Dobry TVN - śmierć Violetty Villas

Miód - leczenie chorób skóry - Choroby skóry

Miód - leczenie chorób skóry - Choroby skóry

niedziela, 18 grudnia 2011

Oczy domowe sposoby- leczenie

LECZENIE OCZU - DOMOWE METODY

Chciałabym podzielić się z Wami moimi skromnymi doświadczeniami w dziedzinie naturalnych sposobów radzenia sobie z różnymi przypadłościami, które nam życie serwuje. Nie jestem żadnym ekspertem ani nie mam dużej wiedzy, ciągle się uczę i staram wyciągać wnioski z doświadczeń, jakie mi zsyła los. Stosuję też samoobserwację, co polecam wszystkim. Daje ona dystans do tego, co robimy, daje punkt odniesienia i po pewnym czasie daje "jakąś" wiedzę. I właśnie nią chciałbym się podzielić. Wynika ona z wszystkich książek, które przeczytałam, z kursów, w których brałam udział, wykładów, których wysłuchałam i wielu, wielu innych, ale przede wszystkim wynika ona z własnego doświadczenia i tego co na sobie przetestowałam. Jak tylko będę w stanie sobie przypomnieć co dokładnie jest źródłem mojej wiedzy w danym zakresie (jaka książka, czyje słowa), to na pewno o tym napiszę. Jeśli jednak nie będę tego pamiętać, to od razu przepraszam autorów, nie przypisuję sobie ich autorskich rozwiązań, a jedynie kieruję się tym, aby jak największa liczba osób potrafiła sobie pomóc w różnych problemach. Wierzę, że ta wiedza może bowiem komuś pomóc.

Niektórzy znają ten temat bardzo dobrze, inni wcale. Makrobiotyka. Jest to pewien sposób na życie. Jest to pewna filozofia, jest to dieta, gałąź medycyny naturalnej. Jak wszystko, ma swój początek i może też koniec. Lecz jeśli ktoś jest chory lub mu obrzydło to wszystko, co nas otacza i odciąga od prostych, istotnych rzeczy to właśnie ona - makrobiotyka może go uzdrowić.

Oczy. Mówi się, że są zwierciadłem duszy. Specjalista z medycyny chińskiej powie, że ich kondycja świadczy o tym, co dzieje się z wątrobą. Jeśli jest zdrowa, oczy są w dobrym stanie. A jak jest przeciążona, zablokowana nieodpowiednim pożywieniem to pogarsza się ich stan, pojawiają się schorzenia oczu, pieką, bolą, stają się zaczerwienione. Nasze codzienne życie naraża je na wiele stresów: ciężko pracują, wpatrują się w ekrany, wszędzie wokoło migają różne światła i obrazy. Większość czasu spędzamy patrząc blisko, rzadko kiedy w dal. Przez to mamy przeciążone mięśnie wokół gałek ocznych i rzadko potrafimy je rozluźniać. Trzeba to robić świadomie kilka razy dziennie, zamknąć oczy, rozluźnić twarz, spróbować wykonać lekko ruch gałkami ocznymi do tyłu, najpierw myślą, potem lekki ruch gałek, powoduje jeszcze większe ich rozluźnienie. Można zakryć na chwilę dłońmi oczy nie dotykając ich. Zwłaszcza, pracując przy komputerze lub mając pracę wymagającą wpatrywania się w coś.

Dobrze jest patrzeć na zieleń w przyrodzie, na czyste niebo, patrzeć w dal. Zamknięci w pomieszczeniach nie mamy jak patrzeć w dal, można to robić z zamkniętymi powiekami, w wyobraźni. Można wieczorem zapalić świecę, usiąść przed nią i spokojnie patrzeć w płomień, pamiętając o spokojnym, głębokim oddychaniu. W trakcie takiej krótkiej medytacji, relaksu z płomieniem można "przemyśleć" cały dzień i wyobrazić sobie, że płomień wypala niepotrzebne lub cudze myśli, zbędne informacje lub wszystkie niepotrzebne obrazy z naszej głowy. Jest też krótki i skuteczny relaks dla oczu, który nazywa się "odcięcie zmysłów". W natłoku różnych spraw, kiedy jest wszystkiego wokoło za dużo i staje się to męczące, można na chwilę odejść i "odciąć zmysły", czyli kciukami zatkać uszy, palce wskazujące położyć lekko na zamkniętych oczach, resztę palców położyć na ustach. Zostać tak przez jakiś czas. Pomaga, a moment "powrotu" na zewnątrz daje świeże spojrzenie.

Warto przytoczyć tu słowa Daniel Reid, autora książki "Tao zdrowia"

"Większość chorób oczu spowodowana jest niewydolnością układu krążenia i niedożywieniem mięśni oka i nerwu wzrokowego, "pożera" on aż 30% dostępnej glukozy; po wyczerpaniu się zapasu glukozy we krwi wszystkie nerwy muszą zdać się na glikogen zawarty w wątrobie; kiedy z powodu niewydolności wątroby zaczyna tego związku brakować, często pojawiają się kłopoty z oczami; chiński lekarz zawsze rozpoczyna leczenie oczu od zbadania wątroby; zanieczyszczenie krwi także może być przyczyną poważnych kłopotów ze wzrokiem".

Co może nam pomóc w leczeniu schorzeń oczu i wad wzroku?

Nasiona słonecznika: są bogate w witaminę A i inne ważne dla oczu składniki, dowiedziono w badaniach, że 65g surowych nasion słonecznika dziennie, przy jednoczesnym wykluczeniu wszelakich białek zwierzęcych, w ciągu dwóch tygodni leczy większość schorzeń oczu.

Sok z marchwi, selera, cykorii i pietruszki: mieszanka ta dostarcza wszystkim nerwom i mięśniom związanym ze wzrokiem istotnych składników odżywczych, należy pić pół do jednego litra dziennie.

Szpinak: surowy szpinak jest kolejnym źródłem witaminy A i łatwo przyswajalnego żelaza, które poprawia zdolność krwi do przenoszenia tlenu, co zwiększa ilość tlenu dostarczanego do oczu.

Inne ważne produkty: marchew, rukiew wodna ,morele, nać rzepy, czarne jagody, olej lniany tłoczony na zimno. świeżo mielone siemię lniane, na przykład w młynku elektrycznym.

Produkty niewskazane: produkty smażone na oleju, oczyszczony cukier i skrobia, ostra papryka, alkohol.

Prócz rozwiązań Daniel Reid osobiście proponuję jeszcze dwa sposoby które mogą okazać się pomocne, obydwa z makrobiotyki.

Parę lat temu zaczęłam stosować olej sezamowy tłoczony na zimno do zakraplania oczu. Robię to w ten sposób, że tuż przed snem kładę się płasko na podłodze i mając w malutkim szklanym pojemniku trochę tego oleju wprowadzam parę kropel w każdą gałkę oczną. Jest to metoda opisana w książce pt. "Sztuka odmładzania i długowieczności" G. Ohsawa. Autor pisze, że na początku kuracji może to powodować lekki ból (mnie przez 3 - 4 pierwsze razy piekły lekko oczy) lecz efekty są warte tego, oczy stają się nawilżone i oczyszczone, działa to pozytywnie na wszystkie schorzenia oczu. Tą metodę można stosować doraźnie w razie przemęczenia oczu albo jako dłuższą kurację aby poprawić ich stan.

Jest świetna książka Gale i Alexa Jack pt. "Leczyć ryżem". W niej znaleźć można mnóstwo prostych, łatwo dostępnych sposobów na rozmaite przypadłości, a co najważniejsze sposobów skutecznych. Podaję za autorami zastosowanie ryżu surowego przy problemach z oczami, robakami i pasożytami. Surowego ryżu tradycyjnie w Japonii używa się do leczenia chorób oczu takich jak stany zapalne, przekrwienia, jaskra i inne.

Namocz ryż na kilka godzin w wodzie. Odcedź i rozdrobnij wilgotne ziarna w moździerzu. Dodaj trochę wody i ugniataj dalej. Zjedz niewielką ilość ryżu, przeżuwając dokładnie 50-100 razy każdy kęs. Tak przyrządzony ryz można przechowywać kilka dni. Według orientalnej medycyny kłopoty z oczami wiążą się z wątrobą. Ekstremalna żywność, jak: produkty zwierzęce, alkohol, cukier i toksyny mogą spowodować problemy z oczami. Tyle autorzy i makrobiotyka, od siebie dodam, że ryż ma być brązowy, nieoczyszczony z łusek, najlepiej okrągły.

11 July 2010

swoimi doświadczeniami i przemyśleniami podzieliła się z Wami Bogusława - Maria

Srebro koloidalne najlepszy "antybiotyk!, BO NATURALNY

SREBRO KOLOIDALNE

1. Działa jak antybiotyk.
2. W ciągu 6 minut niszczy 650 chorobotwórczych mikroorganizmów.
3. Zarazki nie potrafią rozwinąć odporności na działanie srebra koloidalnego

Oto kilka informacji odnośnie srebra i jego znaczenia
w funkcjonowaniu naszych organizmów:

Pomimo stosunkowo niewielkiej zawartości srebra w naszym organizmie pełni ono w nim ważne funkcje - jedną z nich jest wzmacnianie układu odpornościowego. Potwierdziły to badania wykazujące powiązanie pomiędzy poziomem srebra w organizmie, a odpornością na powszechne infekcje. Niestety komercyjne metody uprawy ziemi wpłynęły negatywnie na zawartość w glebie wielu pierwiastków śladowych w tym także i srebra. Skutkiem tego jest fakt, że nasz organizm często nie otrzymuje wystarczającej ilości pierwiastków, co negatywnie odbija się na jakości naszego życia i zwiększonej częstotliwości występowania wielu chorób.

Dobrej jakości srebro koloidalne jest silnym antybiotykiem o szerokim spektrum działania. Może znacznie zmniejszyć symptomy i czas trwania prawie każdej infekcji bakteryjnej. Srebro posiada zdolność wiązania się z grupami tiolowymi, co hamuje oddychanie bakteryjne, uszkadza replikację komórek poprzez wiązanie z bakteryjnym DNA. W zetknięciu z wirusem, grzybem, bakterią czy jakimkolwiek jednokomórkowym patogenem srebro koloidalne działa jak katalizator hamując działanie enzymów, które umożliwiają organizmom jednokomórkowym oddychanie. W rezultacie w ciągu kilku minut organizmy te giną. Niektórzy przypisują przeciwbakteryjne działanie srebra efektowi oligodynamicznemu, który polega na tym, że niskie koncentracje jonów niektórych metali działają toksycznie na organizmy jednokomórkowe. Antybiotyczne działanie srebra koloidalnego udokumentowano na ponad 650 różnych szkodliwych mikroorganizmach. Jony srebra nie wykazują toksyczności wobec komórek ludzkich.


Jak używać?

Srebro koloidalne może być spożywane doustnie lub miejscowo.

Doustnie:

Zalecane jest spożywanie codziennie na czczo 1-3 łyżeczek srebra koloidalnego. Można umieścić bezpośrednio pod język lub rozcieńczyć w szklance wody, soku lub innego napoju. Zaleca się aby każdą dawkę trzymać jak najdłużej w ustach, później połknąć. Dzięki temu jony srebra dobrze wchłaniają się przez skórę pod językiem.

Miejscowo używane są w przypadku:

- oparzeń
-zakażeń skóry
- wysypek


Efekty uboczne:

Przy długim używaniu występuje srebrzyca (Argyria) - nadmiar srebra w organizmie. Prowadzi do niebiesko - szarego zabarwienie skóry. Poza tym nie ma negatywnych efektów ubocznych, takich jak np. osłabienie organizmu i nie wchodzi w interakcje z lekami.

samo życie: Rak - CHEMIOTERAPIA ZOSTAWIA TRWAŁE ŚLADY W MÓZGU

samo życie: Rak - CHEMIOTERAPIA ZOSTAWIA TRWAŁE ŚLADY W MÓZGU

Rak - CHEMIOTERAPIA ZOSTAWIA TRWAŁE ŚLADY W MÓZGU

CHEMIOTERAPIA ZOSTAWIA
TRWAŁE ŚLADY W MÓZGU
(CZĘŚĆ 2)
LINK! DO CZĘŚCI 1

Leczenie chemoterapią zmienia przepływ krwi i metabolizm mózgu, a zmiany są wykrywalne nawet 10 lat po zakończeniu terapii. Mogą one powodować u pacjentów uczucie niejasności myśli, trudności w skupieniu uwagi i zapominanie.

Takie są wyniki badań przeprowadzonych przez naukowców z David Geffen School of Medicine na uniwersytecie w Los Angeles i opublikowane w internetowej wersji pisma "Breast Cancer Research and Treatment".

Chemioterapię stosuje się w walce z rakiem, w celu uniknięcia powstawania przerzutów, najczęściej łącznie z leczeniem operacyjnym. Niestety, niszczone są zarówno komórki guza, jak i zdrowe normalne komórki organizmu. Pacjenci, którzy dzięki chemioterapii przeżyli chorobę nowotworową, mają po leczeniu bardzo osłabiony organizm. Jedną z przypadłości, na którą się skarżą, jest uczucie roztargnienia i trudności w zapamiętywaniu faktów.

Naukowcy nazwali ten zespół zaburzeń "chemo brain" - mózgiem po chemioterapii.

Odkrycie naukowców z USA może pomóc w zrozumieniu zaburzeń w procesie formowania myśli i powody roztargnienia męczącego wielu pacjentów po chemioterapii.

"Nasze badania po raz pierwszy wykazały, że pacjenci cierpiący na tego typu zaburzenia poznawcze mają specyficznie zmieniony metabolizm mózgu" - mówi autor pracy, profesor farmakologii, Daniel Silverman.

Co roku diagnozuje się 211 000 przypadków raka piersi, jest to najczęściej występujący nowotwór u kobiet. Eksperci podejrzewają, że przynajmniej 25 proc. pacjentek leczonych chemioterapią cierpi na objawy "mózgu po chemioterapii".

Wyniki ostatnich badań przeprowadzonych na University of Minnesota wskazują, że problem ten może dotyczyć aż 82 proc. pacjentek.

Silverman i współpracownicy przy użyciu pozytonowej emisyjnej tomografii komputerowej (PET) badali mózgi 21 kobiet, 5 do 10 lat po operacyjnym usunięciu guzów piersi. U 16 z nich stosowano dodatkowo chemoterapię (w okresie okołooperacyjnym), żeby uniknąć nawrotu choroby. W czasie badania uczestniczki poproszono o wykonanie serii ćwiczeń na pamięć krótkotrwałą.

Dzięki technice PET naukowcy otrzymali obrazy przepływu krwi w mózgu badanych kobiet podczas ćwiczeń pamięciowych i odpoczynku. Porównali 16 obrazów mózgu kobiet po chemioterapii i 5 tych, które tylko operowano z 13 obrazami mózgu kobiet, które nie miały ani raka piersi, ani chemioterapii.

Okazało się, że w mózgach kobiet po chemioterapii metabolizm w bardzo ważnym dla procesów poznawczych regionie kory czołowej był spowolniony.

"Odkryliśmy, że im wolniejszy był metabolizm podczas odpoczynku mózgu pacjentki, tym więcej miała ona trudności w rozwiązywaniu testów pamięciowych"
- mówi Silverman.

Podczas rozwiązywania testów przepływ krwi w korze czołowej i drugim rejonie mózgu tzw. móżdżku u pacjentek po chemioterapii gwałtownie wzrastał, co świadczy o nagłym, skokowym zwiększeniu aktywności tych samych obszarów mózgu, które w czasie odpoczynku były bardzo mało aktywne.

"W efekcie mózgi tych kobiet, żeby przywołać tę samą informację, pracowały zdecydowanie ciężej niż mózgi kobiet nie poddawanych nigdy chemoterapii"
- tłumaczy autor pracy.

Co więcej naukowcy odkryli, że kobiety, które oprócz chemioterapii były leczone hormonalnie, miały dodatkowo zmiany w tzw. zwojach podstawy mózgu - rejonie koordynującym myślenie i działanie. Średnio zaobserwowano u nich ośmioprocentowy spadek metabolizmu w tym rejonie podczas odpoczynku mózgu.

Naukowcy piszą, że ich odkrycie dowodzi, że technika PET może być z powodzeniem stosowana do monitorowania zmian wywołanych przez chemioterapię u pacjentów z nowotworami. Badacze podsumowują, że do tej pory nie wiadomo, co powoduje efekt "chemo brain" - mózgu po chemioterapii. Podkreślają, że niezbędne są dalsze badania w celu odkrycia jego przyczyn oraz modyfikacji leków stosowanych w chemioterapii, tak żeby im zapobiegać.

Oby podczas chemioterapii ochronić mózg i inne narządy przed skutkami zniszczenia, do kuracji warto dodać amerykański produkt OMEGA3 4 life o potrójnej mocy i Triple Potency Lecithin 4 life.

Rak leczymy sami! Rak nie jest straszny! Straszne są metody jego leczenia!

Cuda

Kryzys Ducha

Kundalini

Medytacje

Miecz Prawdy

Modlitwy

Muzyka

Nasze Doświadczenia

Naturalne_Leczenie

Rok 2012

Świat Energii

Teorie Spiskowe

Wielcy Ludzie

Wiersze_i_Obrazy

Zakryte Zagadki

Zmiany w DNA


NATURALNE LECZENIE

KONWENCJONALNE TERAPIE ANTYRAKOWE
KONTRA METODY NATURALNE - NIETOKSYCZNE
Autor - Walter Last
(CZĘŚĆ 1)
LINK! DO CZĘŚCI 2

"Niskie stężenie i ciśnienie tlenu w żywej komórce zapowiada powstawanie raka".
dr Otto Warburg - Nagroda Nobla 1931

Badania naukowe i bezstronne analizy statystyczne dowodzą, że w ortodoksyjnych metodach leczenia raka, takich jak radykalne interwencje chirurgiczne, chemioterapia i radioterapia, brak jest naukowych podstaw, i, że te metody często czynią więcej złego niż dobrego.

Medycyna jest bardzo dumna z rygorystycznych metod badawczych stanowiących podstawę leczenia nowotworu. Jeśli u kogoś zdiagnozowano raka, osoba ta z miejsca staje przed ogromnym naciskiem ze strony systemu ochrony zdrowia, który wymusza na niej natychmiastowe rozpoczęcie terapii, w której skład wchodzi interwencja chirurgiczna, chemioterapia i napromieniowywanie w różnych kombinacjach. Większość przestraszonych i zaszokowanych tą sytuacją ludzi, nie jest w stanie przeciwstawić się potędze medycznego autorytetu.

Jak zareagowalibyśmy w takiej sytuacji?

Być może niektórzy z nas w przypadku prostych problemów ze zdrowiem byliby skłonni do zaufania terapii naturalnej, ale w przypadku czegoś tak poważnego jak nowotwór, czulibyśmy się bezpieczniejsi ze sprawdzonymi metodami medycyny ortodoksyjnej. Jeśli ktoś natknie się na ten artykuł przed podjęciem ostatecznej decyzji, co do metody leczenia, niech go uważnie przeczyta. Być może pomoże mu lepiej zrozumieć naturalne metody leczenia raka.

W artykule tym przedstawiam kilka mało znanych faktów dotyczących naukowych podstaw kryjących się za tradycyjnymi metodami leczenia raka.

W badaniach nad rakiem sukces - za, który uważa się 5 letni okres przeżycia - jest określany poprzez porównanie innych metod i form leczenia z interwencją chirurgiczną, natomiast przeżywalność będąca skutkiem interwencji chirurgicznej rzadko jest porównywana z przeżywalnością pacjentów nie poddawanych żadnej terapii, a już na pewno nie jest porównywana z przeżywalnością pacjentów leczonych metodami naturalnymi.

Jak z tego wynika, ortodoksyjna metoda leczenia nowotworu jest z gruntu nienaukowa. Ogólna liczba przypadków udanej terapii nie jest większa od uzyskiwanej w wyniku wyleczenia spontanicznego lub efektu placebo. Jako potwierdzenie mojego stosunku do medycyny klasycznej przedstawiam następujące stwierdzenia i wnioski zaczerpnięte z medycznych i naukowych publikacji - badania zdają się dowodzić, że wczesna interwencja chirurgiczna jest pomocna, ponieważ przedrakowe zmiany są włączone do usuniętej części, takie, które nie stałyby się nowotworowymi, gdyby je zostawić nietknięte. Innymi słowy, wczesne interwencje chirurgiczne wydają się skuteczne, ponieważ zostają usunięte zmiany, które nie są zmianami rakowymi i w ten sposób poprawia się statystykę przypadków wyleczonych.

Nie ma również znaczenia, jak duża część piersi zostanie usunięta - wynik jest zawsze
taki sam - to stwierdzenie dowodzi, że interwencja chirurgiczna nie wpływa na polepszenie szans wyzdrowienia, w przeciwnym wypadku byłaby różnica miedzy radykalną chirurgią, a wycięciem tylko guzka. Badacze stwierdzają, że dalsze poddawanie około 70% kobiet daremnym w skutkach okaleczeniom jest arogancją. Co więcej, nie ma żadnych dowodów na to, że wczesna amputacja sutka (mastektomia) wpływa ma przeżywalność - gdyby pacjentki wiedziały o tym, najprawdopodobniej nie zgodziłyby się na zabieg chirurgiczny.

W roku 1993 redaktor Lanceta podkreślał w artykule redakcyjnym, że mimo wielu modyfikacji i wariacji metod leczenia raka piersi metodami klasycznymi, śmiertelność spowodowana tą chorobą nie zmieniła się. Przyznaje, że mimo niemal cotygodniowych relacji mówiących o przełomowych odkryciach, medycyna przy swej nadzwyczajnej możliwości samooszukiwania się (słowa redaktora Lanceta) pogubiła się. Jednocześnie odrzuca poglądy tych, którzy uważają, że zbawienie nadejdzie ze strony intensyfikacji chemioterapii po zabiegu chirurgicznym do poziomu tuż poniżej zabójczego dla pacjentów.

Czy nie byłoby bardziej naukowe zastanowienie
się, dlaczego nasze podejście zawiodło?

Powiedziałbym, że niezbyt szybko doszliśmy do takiego pytania, biorąc pod uwagę stuletni okres okaleczania kobiet. Tytuł tego artykułu wstępnego brzmi właściwie - Rak piersi, czy się zagubiliśmy?

W zasadzie wszystkie rodzaje i kombinacje konwencjonalnych metod leczenia raka piersi dają w dłuższej perspektywie ten sam stosunek przeżywalności. Jedyny wniosek, jaki można wysnuć, mówi, że konwencjonalne metody leczenia nie dają żadnej poprawy przeżywalności w dłuższym okresie czasu. W rzeczywistości jest jeszcze gorzej.


RECEPTA NA KATASTROFĘ:

Dr Michael Baum, czołowy brytyjski chirurg, specjalista od raka piersi, odkrył, że interwencje chirurgiczne w przypadkach nowotworu piersi zwiększają szanse nawrotu w ciągu 3 lat. Wiąże również interwencje chirurgiczne z przyspieszeniem tempa rozwoju raka w wyniku stymulacji formowania się przerzutów w innych częściach ciała. Wcześniejsze niemieckie badania dowodzą, że kobiety po menopauzie z nieleczoną formą raka piersi żyją dłużej od poddanych kuracji i zalecają zaniechanie leczenia w takich przypadkach.

Ten wniosek jest zgodny z ustaleniami Ernesta Krakowskiego, niemieckiego profesora, radiologa. Wykazał on, że przerzuty są zazwyczaj wywoływane przez medyczną interwencję i tylko niekiedy przez biopsję lub zabieg chirurgiczny niezwiązany z nowotworem. Zakłócenie guza powoduje wzrost liczby komórek nowotworowych, które dostają się do krwioobiegu, zaś większość farmaceutycznych terapii, zwłaszcza chemioterapia powoduje uwstecznienie układu immunologicznego. Ta kombinacja to recepta na katastrofę. To właśnie przerzuty zabijają, podczas gdy oryginalne nowotwory, zwłaszcza piersi, mogą być stosunkowo mało szkodliwe.

Te ustalenia zostały potwierdzone przez najnowsze badania, które dowodzą, że interwencje chirurgiczne, nawet te niezwiązane z rakiem, mogą wyzwolić gwałtowny proces formowania się przerzutów i prowadzić do przedwczesnej śmierci. Jeszcze wcześniej ukazały się doniesienia mówiące, że operacyjne leczenie raka prostaty, może również prowadzić do przerzutów. W rzeczywistości to właśnie nowotwór prostaty był badany w pierwszych klinicznych próbach losowych, jakie w ogóle prowadzono nad nowotworem. Po 23 latach okazało się, że nie ma żadnych różnic w okresach przeżywalności między pacjentami poddanymi interwencji chirurgicznej, a osobami, których nie poddano żadnej terapii, przy czym operowani cierpieli dodatkowo z powodu impotencji lub nietrzymania moczu.

Nieżyjący już profesor fizyki medycznej H.B Jones, był czołowym statystykiem choroby nowotworowej w USA. W przemówieniu wygłoszonym w roku 1969 do członków Amerykańskiego Towarzystwa Raka oświadczył, że żadne z badań nie potwierdziło wydłużenia okresu przeżywalności w następstwie wczesnej interwencji chirurgicznej. Co więcej, jego badania dowiodły, że pacjenci z nie leczonym metodami klasycznymi nowotworem żyją prawie 4 razy dłużej, wiodąc życie charakteryzujące się znacznie wyższą jakością niż leczeni. Nie muszę chyba dodawać, że już nigdy więcej nie poproszono go o zabranie głosu.


NACIĄGANE STATYSTYKI:

Epidemiologiczne badania potwierdzają wątpliwą wartość konwencjonalnej terapii. W ich konkluzji mówi się - medyczne interwencje związane z nowotworem mają marginalny wpływ, jeśli w ogóle jakikolwiek, na przeżywalność. Nawet konserwatywny periodyk medyczny New England Journal of Medicine zamieścił artykuł pod znamiennym tytułem - Rak niepokonany.

Pospolity sposób przekształcania medycznych statystyk na bardziej korzystne wygląda następująco - pacjenci, którzy umierają w czasie przedłużonej terapii przy zastosowaniu chemioterapii lub radioterapii nie są włączani do obliczeń statystycznych pod pretekstem nieuzyskania pełnego zakresu terapii, natomiast w grupach kontrolnych liczeni są wszyscy, którzy umierają. Co więcej, miarą sukcesu jest procent guzów zanikających, bez względu na to, czy pacjent przeżyje!

Kiedy jednak dochodzi do porównania długości okresu przeżycia, wówczas uwzględnia się tylko przypadki wyleczone z pominięciem śmiertelnych. Generalnie nie podaje się ilu pacjentów zmarło wskutek samej terapii. Obecny trend polega na bardzo wczesnym wykrywaniu objawów przedrakowych i leczeniu ich jako raka. Chociaż statystycznie zwiększa to liczbę ludzi chorych na raka, to jednocześnie sztucznie wydłuża czas przeżycia i obniża śmiertelność, a tym samym czyni terapie medyczne bardziej wiarygodnymi. W tym wydłużeniu czasu przeżywalności może mieć jednak swój udział pewien czynnik, a mianowicie to, że rosnąca liczba pacjentów sięga dodatkowo po terapię naturalną.

Badanie historii chorób 1,2 miliona pacjentów z nowotworem ujawniło, że śmiertelność przypisywana przyczynom pozanowotworowym i występująca wkrótce po leczeniu nowotworu była o 200% większa od występującej normalnie. Po dwóch latach od zdiagnozowania nowotworu i terapii, ten nadmiar śmiertelności spada o 50%. Najczęstszym powodem nadmiaru zejść śmiertelnych była niewydolność serca i układu oddechowego. Oznacza to, że zamiast umierać przez kilka lat na raka, pacjenci ci umarli w wyniku efektów leczenia i znacznie pomogli w poprawieniu statystyk dotyczących raka, ponieważ rak nie był bezpośrednią przyczyną ich śmierci.

Tego rodzaju zafałszowane doniesienia dotyczące śmierci z powodu raka zrodziły żądania wprowadzenia bardziej uczciwych statystyk. Analiza wielu szeroko zakrojonych badań mammograficznych pokazuje, że mammografia prowadzi do bardziej agresywnej terapii bez żadnych dodatnich skutków, jeśli chodzi o przeżywalność pacjentek. W rezultacie |nawet redaktor periodyka Lancet musiał przyznać, że brak jest wiarygodnych danych wynikających z rozległych losowych prób mammograficznych, które świadczyłyby na korzyść mammografii. Znaczenie tego oświadczenia wykracza daleko poza samą mammografię.

Orędownicy medycyny konwencjonalnej otwarcie przyznają, że nie znają terapii mogącej pomóc w przypadkach zaawansowanych form raka. Do dzisiaj lansuje się hasło - aby można było to wyleczyć, należy wykryć to wcześnie. Badania dotyczące mammografii dowodzą, że nie ma znaczenia, kiedy wykryje się raka - metody konwencjonalne są zawsze bezużyteczne, a co za tym idzie, bezużyteczny jest ogromny, wielomiliardowy przemysł raka (wniosek autora artykułu). W ramach prowadzonych w Kanadzie przez 13 lat badań, które objęły 40 000 kobiet, dokonano porównania tych z nich, które badano metodami fizycznymi, z tymi, którym zaaplikowano dodatkowo mammografię.

Okazało się, że w grupie z badaniem mammograficznym wystąpiło znacznie więcej przypadków wycięcia guzka piersi i zabiegów chirurgicznych (przy współczynniku śmiertelności wynoszącym 107) niż w grupie, w której zastosowano tylko badanie fizyczne (przy współczynniku śmiertelności 105).

Nowotwór przewodowy miejscowy (DCIS) jest pospolitą, nieinwazyjną formą guza piersi. W większości przypadków jest wykrywany przy pomocy mammografii. U młodych kobiet 92% wszystkich rodzajów raka, wykrywanych za pośrednictwem mammografii należą do tego typu, tym niemniej średnio w 44%, a w niektórych przypadkach w 60% tych przypadków stosuje się amputację sutka (mastektomia). Ponieważ większość z nich jest nieszkodliwa, te niepotrzebne zabiegi znacznie poprawiają statystyki przeżywalności. Podczas gdy konwencjonalne diagnozy mają charakter inwazyjny i mogą sprzyjać przerzutom, jest pewien nieszkodliwy rodzaj elektroskórnych badań o nazwie Test Biopola, który opracował zespół złożony z badaczy 8 europejskich szpitali i uniwersytetów. Jak doniósł Lancet, jest on w 99,1% dokładny w diagnozowaniu złośliwości guzów piersi.

Obszerna analiza wyników radioterapii w przypadkach nowotworu płuc wykazała, że po 2 latach w grupie, w której oprócz interwencji chirurgicznej zastosowano radioterapię, wystąpiła o 21% większa śmiertelność niż w grupie, która miała wyłącznie zabieg chirurgiczny. Magazyn Lancet zamieścił artykuł, w którym mówi się, że zabicie wszystkich komórek rakowych, jakie pozostały po zabiegu chirurgicznym jest racjonalne, lecz fakty niestety nie potwierdzają tej teorii.


CHEMIOTERAPIA-MEDYCZNA ROSYJSKA RULETKA:

Chemioterapia w przypadkach białaczki u dzieci i choroby Hodgkina (ziarnica złośliwa) stanowi typowy przykład jedynie pozornego sukcesu ortodoksyjnej terapii antyrakowej.

Prowadzone obecnie kolejne długoterminowe badania dowodzą, że w późniejszym okresie u takich dzieci powstaje 18 razy więcej wtórnych złośliwych guzów. Co gorsze, u dziewczynek występuje 75 krotny wzrost ryzyka 7500% zachorowania na raka piersi w wieku około 40 lat. Głównym problemem wydaje się być rozwój głębokich lub układowych infekcji bakterią Candida albicans (bielnik biały) wkrótce po rozpoczęciu chemioterapii. Jeśli ta infekcja nie jest odpowiednio leczona, następuje pogorszenie lub jest bardzo prawdopodobne wystąpienie w przyszłości problemów ze zdrowiem.

Badania raka jajników dowodzą, że ryzyko wykształcenia się białaczki po chemioterapii rośnie 21-krotnie, czyli o 2100%. Chemioterapia wykazuje prostą zależność od dawki - podczas, gdy występowanie pobudzonej leukemii podwaja się między grupami, w których zastosowano niską i umiarkowaną dawkę, to między grupami o umiarkowanej i wysokiej dawce wzrasta czterokrotnie.

Po zastosowaniu chemioterapii w celu leczenia złośliwych guzów rozwijają się również inne guzy. W próbach ze szpiczakiem (myeloma - szpiczak) nie stwierdzono żadnych zalet stosowania chemioterapii w stosunku do braku jakiegokolwiek leczenia.

Ulrich Abel, szanowany niemiecki biostatystyk, przedstawił wyczerpującą analizę ponad 3000 klinicznych prób dotyczących wartości chemioterapii w przypadkach zaawansowanego nowotworu złośliwego (np. rak piersi). Onkolodzy mają inklinację do stosowania chemioterapii, ponieważ może ona spowodować czasowe kurczenie się guza zwane reakcją, jednak i w tym przypadku wywołuje nieprzyjemne efekty uboczne. Abel wywnioskował, że brak jest bezpośrednich danych wskazujących na to, że chemioterapia umożliwia w takich przypadkach przedłużenie okresu przeżycia. Twierdzi wprost - wielu onkologów uważa za oczywiste to, że reakcja na terapię wydłuża okres przeżycia - jest to opinia, której podstawę stanowi błędne rozumowanie nie poparte żadnymi badaniami klinicznymi.

W swojej książce Questioning Chemotherapy (Wątpliwości wobec chemioterapii) dr Ralph W. Moss przedstawia szczegółową analizę tego tematu. Ogólny wniosek, jaki wynika z jego książki, mówi, że nie ma danych wskazujących na to, że stosowanie chemioterapii wydłuża w większości przypadków raka okres przeżycia.

Nawet gdyby chemioterapia mogła przedłużyć
życie o kilka miesięcy, to, co z jakością tego życia?

Tom Nesi, były dyrektor ds. kontaktów z mediami w farmakologicznym gigancie Bristol-Myers Squibb, napisał w dzienniku New York Times o udanej kuracji swojej żony, która statystycznie rzecz ujmując przedłużyła jej życie o 3 miesiące. 2 tygodnie po zabiegu jego żona nagryzmoliła na kartce z notatnika - jestem przygnębiona, nie chcę więcej, proszę. W tej sytuacji wcale nie dziwią mnie doniesienia mówiące, że większość onkologów nie poddałaby tej terapii członków swoich własnych rodzin.


PEŁNA TERAPIA KLASYCZNA NA GUZKA PIERSI:

Dr Wirginia Livingston (później Livingston-Wheeler), wybitna badaczka raka i terapeutka, przytacza w swojej książce Cancer -A New Breakthrough (Rak - nowy przełom), opis przypadku jednej z wielu pacjentek, które badała. Pacjentka ta zgłosiła się do niej natychmiast po zaaplikowaniu jej pełnego zakresu terapii na nowotwór piersi - po odkryciu minimalnego guzka piersi poddano ją wycięciu sutka. Żaden z usuniętych spod ramienia węzłów limfatycznych nie był zaatakowany, całość tkanki rakowej została usunięta. Aby mieć pewność, że nie będzie nawrotów na bliznach, poddano ją radioterapii i wycięto jajniki. Ku jej przerażeniu rok później na bliźnie pooperacyjnej na piersi pojawiły się małe guzki. Znowu poddano ją naświetlaniom i dodatkowo terapii hormonami męskimi, w następstwie czego wystąpił u niej trądzik i szorstki zarost na twarzy.

Pomimo to guzki pojawiały się dalej. Obecnie jest poddawana chemioterapii z jej typowymi efektami ubocznymi. Włosy nie zdążyły jeszcze odrosnąć, kiedy ból w kościach został zdiagnozowany jako nowotwór kości. Spodziewano się, że zwiększenie dawek chemioterapii i terapii hormonalnej pomoże, jednak kilka miesięcy później uszkodzenia kości powiększyły się. W rezultacie usunięto jej gruczoły dokrewne. Miejmy nadzieję, że to przedłuży jej cierpienia o rok. Później usunięcie przysadki mózgowej może dać jej kolejnych 6 miesięcy życia. Obecnie jej wiara w medycynę została tak mocno zachwiana, że zgłosiła się do mnie po poradę. Poprosiła o badanie bez obecności swojego męża, ponieważ chciała mu oszczędzić widoku swojej agonii w postaci nagiego, zniekształconego, okaleczonego ciała, z potwornie opuchniętym brzuchem i cienkimi nogami. W końcu wyszeptała - pani doktor, czy mam się zabić?


ZMOWA MILCZENIA:

Czemu oni to robią?

Wydaje mi się, że odpowiedzi na to pytanie udzielił medyczny komentator, były redaktor magazynu New Scientist, dr Donalda Gould, w ponadczasowym artykule zatytułowanym Cancer - A Conspiracy of Silence (Rak - zmowa milczenia). Jego podtytuł podsumowuje pogląd autora - najpospolitsze rodzaje nowotworu są dziś równie odporne na leczenie, jak 40-50 lat temu. Nic nie zyskamy, udając, że szala zwycięstwa w walce z rakiem przechyla się na naszą stronę.

Powyższa prawda jest rozmyślnie ukrywana przed społeczeństwem. Według Gouda ta zmowa milczenia ma związek z pieniędzmi. Społeczeństwo musi postrzegać medyczny establishment specjalizujący się w raku, jako ten, który wygrywa, inaczej nie da mu pieniędzy. Jeden z wcześniej cytowanych naukowców stwierdził, że przy dziesiątkach tysięcy radiologów i milionach dolarów zainwestowanych w sprzęt, wciąż aplikuje się radioterapię, mimo iż badania wskazują, że powoduje ona więcej szkód, niż daje korzyści.

Goud uważa również, że pacjenci, którzy czuliby się dobrze bez leczenia aż do nieuniknionej śmierci, poddawani terapiom stają się z powodu tych bezsensownych prób odwleczenia ich zgonu o kilka tygodni - nieszczęśliwi. Rzecz w tym, że na tym etapie zarabia się najwięcej. Gould uważa, że lekarze trują swoich pacjentów lekami i promieniowaniem i okaleczają ich niepotrzebnymi zabiegami chirurgicznymi w desperackiej próbie leczenia czegoś, co jest nieuleczalne.

Od roku 1976, w którym Gould napisał ten artykuł, niewiele się zmieniło. W ostatnim wydaniu The Moss Reports można przeczytać, że długoterminowe przeżycie w przypadkach pospolitych nowotworów takich jak rak prostaty, piersi, jelita grubego i płuc - ledwie drgnęło od lat siedemdziesiątych. W ostatecznym rozrachunku oznacza to, że w ostatnich 70-80 latach nie nastąpiło znaczące wydłużenie okresu przeżywalności w następstwie konwencjonalnego leczenia raka.


NAUKOWE PODSTAWY AKCEPTACJI LEKÓW:

Warto również poznać zasady akceptacji leków stosowanych w leczeniu raka. Większość z nich pochodzi z USA. W przeszłości firma wytwarzająca lek musiała dostarczyć dwie duże losowe próby z pozytywnymi wynikami, aby uzyskać akceptację Urzędu ds. Żywności i Leków (Food and Drug Administration - w skrócie FDA), który zajmuje się dopuszczaniem leków. Słowo pozytywny oznacza w tym przypadku skutek w postaci określonego tempa zmniejszenia się guza, które utrzymuje się, przez co najmniej 1 miesiąc. Nie było wymogu wykazania, że lek przedłużał okres przeżycia, nie wymagano również przedłożenia wyników nieudanych prób tego leku. Te ostre naukowe kryteria(?) jeszcze bardziej złagodzono w czasie prezydentury Clintona, dzięki czemu producenci leków mogli uzyskać aprobatę FDA, nawet gdy duża losowa próba wypadła niekorzystnie. W doniosłym oświadczeniu dotyczącym akceptacji leków, rzecznik FDA podkreślił, że jakiekolwiek opóźnienie akceptacji niekoniecznie oznacza czyjąś śmierć, ponieważ żadna z tych zaawansowanych kuracji form raka nie leczy ludzi.

Przypuszczalnie sprawa ma się jeszcze gorzej niż w przypadku nieefektywnej terapii. Grupa liczących się badaczy dokonała przeglądu całości opublikowanych materiałów statystycznych, dotyczących medycznych skutków terapii i wykazała, że system medyczny jest obecnie główną przyczyną zgonów i okaleczeń w USA. Zgonów związanych z zawałami serca w roku 2001 było 699 697, z rakiem - 553 251, natomiast z medycznymi interwencjami - 783 936! Właściwy tytuł tych badań powinien brzmieć - śmierć zadana przez medycynę.

Ktoś mógłby zastanawiać się, dlaczego władze resortu zdrowia udają, że nie widzą tych masowych zgonów, w większości spowodowanych lekami i koncentrują swoje wysiłki na ograniczaniu dostępu do dodatków do żywności i naturalnych leków?

Objawem tego rodzaju oficjalnego nastawienia są niedawne działania wymierzone w Pan Pharmaceuticals, w następstwie, których, rząd australijski zmusił największego producenta naturalnych leków do ogłoszenia bankructwa, rzekomo z powodu tego, że jego produkty mogłyby wywołać choroby, a nawet doprowadzić do zgonów. Moim zdaniem główną przyczyną tego wypaczonego oficjalnego stanowiska jest to, że wydziały zdrowia i władze nadzorcze są zdominowane przez lekarzy, którzy zostali wyszkoleni (częściowo za pieniądze koncernów farmaceutycznych), aby wierzyć, że leki farmaceutyczne są zbawienne, a naturalne szkodliwe. Mimo, iż większość zachodnich społeczeństw woli leki naturalne, niemal wszystkie partie polityczne promują uzależnienie od leków farmaceutycznych.

Tak, więc pierwszym krokiem zmierzającym do zmiany tego opresyjnego klimatu politycznego, jest konieczność utworzenia partii politycznej promującej metody naturalnych terapii, a nie uzależnienie od leków.

W artykule redakcyjnym British Medical Journal, którego autorem jest Richard Smith, można znaleźć wskazówkę wyjaśniającą przyczynę tych alarmujących statystyk zawartych w Śmierci zadanej przez medycynę - jak dotąd jedynie 15% medycznych interwencji ma wsparcie solidnej wiedzy naukowej, jest tak, dlatego, że tylko 1% artykułów pojawiających się w medycznych periodykach ma naukowe uzasadnienie, a częściowo z powodu tego, że wielu terapii nigdy nie próbowano nawet oceniać.

Dobrym przykładem nienaukowej natury badań medycznych jest ostatnie fiasko zastępczej terapii hormonalnej (Hormone Replacement Therapy-w skrócie HRT). Kilkadziesiąt lat temu była ona przedstawiana jako wynikająca z rygorystycznych badań (?) medycznych, oraz bezpieczna i efektywna, ponieważ w przeciwnym wypadku nie zostałaby zaaprobowana. Kurację tę zalecano jako zapobiegającą zawałom serca i nowotworowi. Przeprowadzone obecnie badania dowodzą, że HRT jest niebezpieczna i zwiększa ryzyko zachorowania właśnie na zawał serca i nowotwór. Co zawiodło?

Czemu nie wykryto tego wcześniej?

To oczywiste, pierwotne badania były przeprowadzone pod kątem uzyskania maksymalnych zysków, podczas gdy obecnie badacze nie mają już w nich żadnego udziału. Z tego względu nie wierzę żadnym badaniom prowadzonym pod kątem uzyskanie dochodów. Niestety, takie podejście dominuje obecnie w większości badań medycznych.


DROGA KU PRZYSZŁOŚCI:

Minęły już 32 lata od momentu, kiedy prezydent Nixon wypowiedział wojnę rakowi. Od tamtej chwili wydano 2 biliony dolarów na konwencjonalne leczenie raka, a rezultat tego jest taki, że więcej osób niż kiedykolwiek przedtem umiera na nowotwór.

Chociaż wykonano wiele badań, których celem było ustalenie wartości różnych składników odżywczych w odniesieniu do różnych rodzajów raka, z tych 2 bilionów dolarów nie przydzielono ani grosza na przeprowadzenie prób z holistycznymi terapiami raka. Naturalni terapeuci musieli stawiać czoło 100 - letniemu okresowi oskarżeń i wielu z nich zawleczono na salę sądową, w rezultacie, czego skończyli w więzieniu.

Czy nie byłoby bardziej naukowe bezstronne ocenienie metod leczenia raka stosowanych przez naturalnych terapeutów zamiast wsadzać ich do więzienia?

Większość amerykańskich klinik alternatywnych musiała przenieść się do Meksyku. Zainteresowanych listą odsyłam na stronę internetową www.cancure.org

Holistyczne podejście do leczenia raka obejmuje doskonałe odżywianie (m.in. dieta zgodna z grupą krwi - przypis Administratora), zioła, elektromedycynę, oraz medycynę wibracyjną lub energetyczną, uzdrawianie emocjonalne, a także terapię umysłową. Jedyne znane badania, które są bliskie podejściu holistycznemu, dotyczą terapii Gersona (m.in. enzymoterapia) i były przeprowadzone w celu oceny pięcioletniego okresu przeżywalności 153 pacjentów cierpiących na czerniaka. Wykazały one, że 100% pacjentów z fazą pierwszą i drugą poddanych terapii Gersona przeżyło, podczas gdy tylko 79% poddanych terapii konwencjonalnej.

W odniesieniu do przypadków w trzeciej fazie raka (z przerzutami w bliskim regionie) liczby te przedstawiały się odpowiednio - 70% i 41%, zaś w fazie czwartej (przerzuty w rejonach odległych) - 39% i 6%.

Wielu naturalnych terapeutów raka twierdzi, że w ponad 90% przypadków udało im się odnieść sukces w zahamowaniu rozwoju nowotworu, a nawet cofnięciu się go, ale tylko wtedy, gdy pacjenci nie byli wcześniej poddani terapii konwencjonalnej. Według nich najbardziej dewastującymi metodami są chemioterapia i radioterapia.

Tak więc, jeśli ktoś zachoruje na raka, sugeruję, aby oparł się strachowi i naciskom z zewnątrz. Bardzo rzadko zdarza się, że należy podjąć natychmiastowe działanie. Doradzam, aby każdy sam przejrzał dane dostępne w książkach, magazynach oraz Internecie, a następnie postąpił zgodnie z własnym zdrowym rozsądkiem i intuicją.

sobota, 17 grudnia 2011

ZAĆMA, KATARAKTA, CZKAWKA, BRODAWKI I ZNAMIONA - R. B.

ZAĆMA, KATARAKTA, CZKAWKA, BRODAWKI I ZNAMIONA - R. B.

ZAĆMA I KATARAKTA:

Kłopoty z oczami zwykle wynikają ze złego stanu zdrowia, w szczególności źle pracujących nerek i wątroby. Dlatego trzeba nieprzerwanie przez 3 tygodnie pić herbatę nerkową i jak zwykle, szałwiową. Nigdy nie jeść odgrzewanych potraw, szczególnie warzyw! Żadnej trucizny w mieszkaniu! - Od godziny 16.00 pić herbatę z jabłkowych obierzyn w dowolnych ilościach. Ta herbata jest najlepsza na nerwy.


CZKAWKA:

Wystarczy połknąć jedną łyżeczkę kminku, nie rozgryzając go i popić małą ilością wody, a nawet najuciążliwsza czkawka mija najpóźniej po dwóch godzinach. Pewnego razu Breuss przyjął pacjenta, który mówił z trudem, gdyż od wielu j u ż miesięcy męczyła go czkawka, a leczący go lekarze byli bezradni. Breuss zapewnił go, że najpóźniej za dwie godziny pozbędzie się tej choroby, która może nawet spowodować śmierć. (Papież Pius XII zmarł w wyniku czkawki, mimo, że miał do dyspozycji najlepszych lekarzy). Breuss podał pacjentowi kminek i trudno uwierzyć, ale j u ż po 5 minutach pacjent był zdrów.


BRODAWKI I ZNAMIONA:

Takie zmiany na skórze mogą stać się zaczątkiem choroby nowotworowej i dlatego nie należy ich lekceważyć. Brodawki i znamiona przyrodzone można stosunkowo łatwo usunąć przykładając na dane miejsce liście lub kwiaty, albo i liście i kwiaty nagietka lekarskiego, mocno obandażować i zostawić na całą noc. Jeśli się nie ma świeżej rośliny, to można użyć maści nagietkowej. Operacja znamion może być bardzo niebezpieczna!


Opracowała Daniela Gasiecka

czosnek = antybiotyk, czosnek niemal na wszystko

Cuda

Kryzys Ducha

Kundalini

Medytacje

Miecz Prawdy

Modlitwy

Muzyka

Nasze Doświadczenia

Naturalne_Leczenie

Rok 2012

Świat Energii

Teorie Spiskowe

Wielcy Ludzie

Wiersze_i_Obrazy

Zakryte Zagadki

Zmiany w DNA


NATURALNE LECZENIE

CZOSNEK

Artykuł mgr. Magdaleny Makarewicz-Wujec i dr. n. med. Małgorzaty Kozłowskiej-Wojciechowskiej z Instytutu Żywności i Żywienia

Czosnek już od kilku tysięcy lat cieszy się sławą wspaniałego środka leczniczego. Poza tym jest nie tylko cenioną przyprawą, ale również dobrym źródłem witamin i składników mineralnych.

Już w starożytności czosnek zdobył dużą popularność. Uprawiali go Rzymianie, Asyryjczycy, Egipcjanie, Grecy, Hebrajczycy i Arabowie. Rzymianie wierzyli, że zwiększa sprawność bojową żołnierzy. Hipokrates polecał go jako lekarstwo w schorzeniach układu pokarmowego i oddechowego, a już 4500 lat p.n.e. Egipcjanie poznali się na właściwościach bakteriobójczych czosnku. Te zalety doceniła także medycyna ludowa.

Dopiero jednak w 1944 r. rozszyfrowano skład czosnku i poznano dokładnie substancje lecznicze. Wyizolowano allicynę - substancję nadającą zapach i zarazem działającą przeciwbakteryjnie. Allicyna i trójsiarczek dwuallilu, który również występuje w czosnku,
ma tak silne działanie bakteriobójcze i bakteriostatyczne, że ujawnia się ono nawet w rozcieńczeniach typu 1:25 000! Siarkowe związki lotne, które odkryto w czosnku wykazują natomiast wysoką skuteczność leczenia przeziębień i infekcji układu oddechowego.

Niedawno stwierdzono także, że czosnek może być skuteczny w profilaktyce i leczeniu chorób serca. Związki występujące w czosnku, pod warunkiem, że jest on jedzony codziennie, mogą korzystnie wpływać na poziom cholesterolu poprzez obniżenie stężenia frakcji "złej" LDL, a zwiększenie stężenia frakcji "dobrej" HDL. Niektórzy naukowcy wskazują również na możliwość zapobiegania przez związki siarkowe rozwojowi nowotworów i zmniejszania ciśnienia krwi.

Czosnek rośnie prawie we wszystkich strefach klimatycznych. Ma jednak duże wymagania, jeśli chodzi o glebę. Najkorzystniejsze warunki uprawy to duża wilgotność gleby i duże nasłonecznienie. Potentatami w uprawie czosnku są takie kraje jak: Hiszpania, Indie, Egipt, Włochy, Turcja.

Czosnek ogrodowy należy do botanicznego rodzaju Allium sp. podobnie jak cebula, por i szczypiorek. Jest byliną o cebuli złożonej z małych cebulek zwanych ząbkami.

Świeże główki czosnku zawierają około 60% wody, 32% węglowodanów i 6,45% białka. Spośród witamin w największej ilości obecna jest witamina C. Świeże, obrane już ząbki czosnku zawierają ok. 31 mg witaminy C/100 g produktu. Czosnek dostarcza również nieco witamin z grup B (zwłaszcza witaminy B1). Wśród składników mineralnych na uwagę zasługuje dość duża zawartość potasu (400 mg/100 g produktu), żelaza (1,7 mg/100 g produktu), magnezu (25 mg100 g produktu) i fosforu (153mg/100g produktu). Kaloryczność czosnku jest dość duża i wynosi146 kcal/100 g produktu, jednak nie jest to wadą, biorąc pod uwagę fakt, iż głównie stosuje się go jako przyprawę.

Nie można również zapominać o kulinarnych zaletach czosnku. Stosowany do tłustych mięs, takich jak wieprzowina i baranina, znacznie poprawia ich smak. Można go też używać do drobiu, królików i dziczyzny. Bez czosnku nie obejdzie się wiele popularnych gatunków wędlin, np. salami i kabanosy.

Jedyną wadą czosnku jest nieprzyjemny zapach po jego spożyciu. Dotyczy to niestety zwłaszcza czosnku świeżego, który ma największe właściwości lecznicze. Znane są jednak sposoby pozbycia się tego zapachu. Najczęściej zaleca się żucie zielonej natki pietruszki, a także popicie czosnku jogurtem lub mlekiem. Inni natomiast proponują odrobinę czerwonego wina, goździki lub miód.


Różne przepisy lecznicze z czosnku:




Leczenie nalewką czosnkową

Składniki:
1 litr spirytusu 95%
1 kg czosnku

Sposób przyrządzenia: Czosnek obrać, posiekać. Tak przygotowany czosnek zalać w słoju kilkakrotnie potrząsamy słojem aby pomieszać jego zawartość. Nalew ze słoja filtrujemy, masę czosnkową wygniatamy, wyciśnięty nalew również filtrujemy i rozlewamy do czystych butelek. Przechowujemy w ciemnym miejscu.

Nalewka z czosnku może być pomocna w walce z największym zabójcą w krajach rozwiniętych, jakim są choroby krążenia. Zalecana jest przede wszystkim osobom w starszym wieku, bowiem aktywne substancje zwarte w czosnku przeciwdziałają nadmiernej fermentacji, odmładzają organizm, działają antymiażdżycowo, leczą reumatyzm, generalnie oczyszczają organizm z różnych substancji toksycznych i przeciwdziałają w ten sposób powstawaniu różnych chorób pochodnych jednak nie może być za alternatywny lek na choroby.

Dawkowanie 20 kropli na łyżce mleka podawane podczas jedzenia. Zewnętrznie nalewkę po rozcieńczeniu w stosunku 1:10 czy też 1:20 można stosować do przemywania ran, przy trądziku, tłustym łojotoku itp.

Sok z 40 g zmiażdżonego czosnku zmieszać z 80 g wody 80 g cukru. Stosuje się go przy infekcyjnych chorobach dróg oddechowych i grypie.

Nalewka czosnkowa na nadciśnienie

1 szklanka miazgi czosnku, 1 szklanka soku z cytryny, 2,5 szklanki przegotowanej wody. Wszystkie składniki wymieszać i przechowywać w ciemnej butelce w chłodnym miejscu. Stosować codziennie 1 łyżkę stołową wieczorem przed snem, po kolacji.

Tybetańska nalewka z czosnku

300 g czosnku
200 ml spirytusu

Czosnek oczyścić, umyć, posiekać i zgnieść w drewnianym moździerzu. dni w chłodne miejsce. Od czasu do czasu wstrząsnąć butelką. Po 10 dniach dokładnie przecedzić przez podwójną gazę lub bardzo gęste sitko. Przechowywać w lodówce. Nalewkę spożywamy w postaci kropli, 3 razy dziennie w 50 ml mleka lub kefiru, przed posiłkiem. Przeprowadzając kurację najpierw przyzwyczajamy organizm do czosnku, zaczynając od 1 kropli i stopniowo zwiększając do 17, czyli:

1szy dzień - przed śniadaniem 1 kropla, przed obiadem 2 krople, przed kolacją 3 krople
2gi dzień - przed śniadaniem 4 krople, przed obiadem 5 kropli, przed kolacją 6 kropli itd. aż do 17 kropli (6. dzień). Potem dawkę zmniejszamy, zaczynając od 17 kropli aż do 1 kropli w 12tym dniu kuracji.

Po takim przyzwyczajeniu organizmu możemy stosować już pełną dawkę 25 kropli 3 razy dziennie, nadal przed posiłkami w 50 ml mleka lub kefiru. Kontynuujemy kurację aż do zużycia przygotowanej porcji.

Kurację można powtórzyć po 5 latach.

Stosuje się ją w stanie przedzawałowym, przeciwko miażdżycy, stenokardii, udarowi mózgu i nowotworom. Ponadto likwiduje w organizmie złogi tłuszczu i zwapnienia, ułatwia przemianę materii, uelastycznia naczynia krwionośne, eliminuje szum w głowie, działa na poprawę wzroku, i ogólnie odmładzająco na organizm.

Czosnek przeciw miażdżycy

1 filiżanka mleka, 2 ząbki czosnku. Czosnek posiekać, zgnieść i gotować w mleku przez 5 minut. Pić po 1 filiżance dziennie.

Olej czosnkowy przy miażdżycy

Zgnieść ząbki ze średniej wielkości główki czosnku, zalać szklanką nie rafinowanego oleju słonecznikowego i odstawić do lodówki na 24 godziny. Łyżeczkę otrzymanej mikstury zmieszać z łyżeczką soku z cytryny. Zażywać 3 razy dziennie przed jedzeniem przez 2-3 miesiące.

Czosnek na podwyższone ciśnienie

- 1 główka czosnku 1/2 l wody, 3 cytryny - Gotować czosnek z wodą przez 10 minut. Ostudzić, przecedzić. Wlać płyn do butelki i dodać sok z cytryn. Pic codziennie po kieliszku na czczo.
- Zmiażdżyć 1 ząbek czosnku i zalać go na noc szklanką przegotowanej zimnej wody. Wypić rano przed śniadaniem.

Zupa z czosnku przy podwyższonym ciśnieniu

5-6 ząbków czosnku, trochę oliwy z oliwek, 1,5 l mleka, 2 żółtka, sól, pieprz. Po zagotowaniu należy zmniejszyć ogień i mieszając dodać żółtka. Posolić i popieprzyć do smaku. Podawać z grzankami z chleba.

Czosnek na podwyższone ciśnienie

1 główka czosnku 1/2 l wody, 3 cytryny. Gotować czosnek z wodą przez 10 minut. Ostudzić, przecedzić. Wlać płyn do butelki i dodać sok z cytryn. Pic codziennie po kieliszku na czczo.

Wyciąg z czosnku bezwonny

30 ząbków czosnku obrać z łusek, posiekać bardzo drobno lub utrzeć na miazgę, ewentualnie zmiksować w 1 l przegotowanej chłodnej wody, dodać sok z 500 g cytryn, wymieszać, rozlać do małych słoików z przykrywkami i przechowywać w lodówce. Pic po 1 łyżeczce lub 1 łyżce stołowej 1-3 razy dziennie na 1 godzinę przed posiłkami. Przy dłuższym stosowaniu kontrolować ciśnienie krwi - dotyczy to zwłaszcza osób z niskim ciśnieniem. Wyciąg ma wszystkie działania czosnku.

Czosnek w plasterkach

Pokroić 1-2 ząbki czosnku na plasterki i nie rozgryzając w ustach połknąć, popić 1/4 szklanki wody i wkrótce zjeść posiłek. Zapewnia to bezwonny oddech, natomiast nie zmniejsza skuteczności działania. Jeśli jednak czosnek ma działać w jamie ustnej, wówczas najlepiej jest plasterki lub miazgę położyć na cienki chleb posmarowany masłem i powoli żuć. Nie uniknie się przykrego zapachu, ale zwiększa to skuteczność, zwłaszcza w stanach ropnych.

Ocet z czosnku

50g czosnku, 100g octu. Dawkowanie: 20-30 kropli 2-3 razy dziennie przeciwko biegunce i innym chorobom wymienionym wyżej.

Przeciwko biegunce

Czosnek rozgnieść albo posiekać, wymieszać z natką pietruszki i masłem i używać do chleba. Można także posiekać 5-6 ząbków czosnku, razy dziennie po 1 szklance. Taki sam ekstrakt stosuje się do przepłukiwania dziąseł przy paradentozie.

Przeciwko przeziębieniu pęcherza moczowego

Kilka ząbków czosnku ugotować w 100-200 ml wody, przecedzić i codziennie rano pić przez kilka dni.

Przeciwko zapaleniu pęcherza moczowego

3 główki czosnku, 400 ml białego wina. 15 minut i przecedzić. Pić przed spaniem po 1 szklaneczce ciepłego wina przez 3 tygodnie. Oprócz tego należy pić napar z jęczmienia lub owsa.

Przeziębienie - zapobiegawczo

- 24 duże ząbki czosnku i 3 całe dobrze umyte cytryny (przeciąć na 4 części i usunąć pestki) przepuszczamy przez maszynkę do mięsa. Wszystko zalewamy litrem przegotowanej i ostudzonej wody i zostawiamy pod przykryciem na 24 godziny w chłodnym miejscu. Przecedzamy i zlewamy do butelek z ciemnego szkła. Pijemy 1-2 kieliszki dziennie.
- Ugotować na parze 4-6 ząbków czosnku bez zdejmowania błoniastej osłonki, którą usuwamy po ugotowaniu. Zjadać codziennie przed snem całą porcję dokładnie przeżuwając. Kurację przeprowadzać 2 razy w roku przez 2 tygodnie.

Przeziębienie

- Obrane ząbki czosnku (dorośli 50-60 g, dzieci 1-5 lat - 25 g, 5-15 lat - 40 g) zalać 250 ml wrzącej wody i moczyć przez 12 godzin. Dzieciom do 12 lat podawać po 1 łyżeczce a starszym i dorosłym po 1 łyżce stołowej
- 2-4 ząbki czosnku drobno posiekać lub przecisnąć przez praskę. Zalać szklanką gorącego mleka, dodać 1 łyżeczkę miodu. Pić codziennie przed snem.
Nalewki na czosnku
- 200 g czosnku, 1 l alkoholu 60 proc. - Obrany ze skórki i na 10 dni. Przecedzić. Dawkowanie: 20-30 kropli 2-3 razy dziennie przeciwko nicieniom i innym chorobom wymienionym wyżej.
- 50g zmiażdżonego czosnku zalać 150g koniaku. Odstawić w zamkniętym naczyniu na 14 dni. Po tym czasie przecedzić i pić dwa razy dziennie, dwie godziny po jedzeniu, po 25 kropli w kieliszku, dodając nieco przegotowanego mleka. Nalewka ma zastosowanie przy nadciśnieniu tętniczym i podwyższonym cholesterolu.

Czosnek na bezsenność

25 kropli nalewki czosnkowej rozpuścić w szklance letniej wody, dodać pół łyżeczki miodu i wypić przed snem.

Wywar z czosnku na problemy z trawieniem

25 g czosnku, 1 l wody lub mleka. Czosnek gotować z wodą lub mlekiem przez 15 minut, przecedzić. Pić 2 szklanki dziennie na lepsze trawienie, przeciwko biegunce, podwyższonemu ciśnieniu i gazom.

Czosnek na pasożyty jelitowe

- Codziennie na czczo pół godziny przed posiłkiem należy wypić filiżankę mleka zagotowanego z kilkoma drobno pokrajanymi ząbkami czosnku. Kuracja trwa 14 dni.
- Dorośli 15-20 kropli nalewki na alkoholu rozcieńczonej wodą 3 razy dziennie.
- 3-4 ząbki czosnku gotować 20 minut w 0,25 l wody lub mleka. Pić 2 razy dziennie po szklance przez 3-4 dni. Po miesiącu powtórzyć kurację.
- 3-4 ząbki czosnku zalać filiżanką gorącej wody lub mleka. Moczyć przez noc. Wypić nazajutrz na czczo. Stosować przez 3 tygodnie.
- Owsiki I - Rozetrzeć 5-8 ząbków czosnku, zalać szklanką wody o temperaturze pokojowej, wstrząsnąć i przecedzić. Używać do lewatyw.
- Owsiki II - 1 główkę czosnku oczyścić i posiekać, zaparzyć 1 l wody lub mleka i po ostudzeniu (najlepiej letni) wykorzystać do lewatywy. Zaleca się również jadanie dużej ilości czosnku.

Wyciąg olejowy z czosnku na zapalenia skóry i hemoroidy

Do 50 g obranych z łusek i utartych na miazgę ząbków dodać 200 ml oliwy lub innego oleju roślinnego i pozostawić w zamkniętym słoiku na 2 tygodnie w temperaturze pokojowej, często wstrząsając. Chronić od światła. Następnie dodać zawartość 5 kapsułek Wit. E i wymieszać. Stosować zewnętrznie do smarowania i okładów w różnych uszkodzeniach i zakażeniach skóry. W przypadku hemoroidów przykładać na noc wacik nasycony wyciągiem - regularnie przez tydzień. Wyciągiem olejowym nacierać też skórę z krostami 3-4 razy dziennie.

Czosnek na trudno gojące się rany

Sok z czosnku, mieszaninę soku z czosnku i miodu albo nalewkę z czosnku wykorzystuje się przy leczeniu trudno gojących się ran i ropiejących wrzodów. Okłady należy zmieniać kilka razy dziennie.

Wyciąg glicerynowy przy infekcji pochwy

Do 100 ml gliceryny dodać miazgę z 50 g czosnku, zmiksować i pozostawić na tydzień w zamkniętym słoiku. Przecedzić, uzyskanym płynem nasączać tampony z waty i umieszczać w pochwie 1-2 razy dziennie przy zakażeniu rzęsistkiem, drożdżami lub grzybami.

Czosnek na bóle reumatyczne

Obolałe miejsca masować mieszaniną rozgniecionego czosnku i oliwy z oliwek. Chorym na reumatyzm zaleca się regularne jadanie świeżego lub gotowanego czosnku.
Bóle reumatyczne łagodzi też nacieranie octem czosnkowym. Na pogryzienia przez insekty Stosuje się sok albo nalewkę czosnkową, którą należy zwilżyć miejsce ugryzienia.

Czosnek na odciski

- Rozgnieść ząbki czosnku i otrzymaną masę położyć na odcisk. \powtarzać czynność codziennie przez 15 dni. W tym samym celu można także wykorzystać ząbek czosnku przypieczony w piekarniku. Najprościej jednak jest natrzeć kilka razy dziennie odcisk przekrojonym ząbkiem czosnku.
- Do ciepłej osolonej wody wrzucić drobno pokrojony czosnek i moczyć w niej nogę, na której znajduje się odcisk. Odcisk powoli złuszczy się a czop także zginie.

Pasta czosnkowa

1/4 sera twarogowego chudego, 2 łyżki kefiru lub śmietany 12%, 3 ząbki czosnku, łyżka zarodków pszennych, przyprawy do smaku, natka pietruszki lub szczypiorek. Ząbki czosnku dokładnie rozetrzeć i połączyć z twarogiem. Całość utrzeć, dodać kefir, zarodki i przyprawy. Posypać drobno posiekaną natką pietruszki.

imbir leczy

dr Henryk S. Różański

lin

Imbir lekarski - Zingiber officinale Roscoe (Zingiberaceae)

Opis

Roślina wieloletnia dorastająca do 1 m wysokości; kłącza bulwiaste, rozgałęzione, płaskawe; liście lancetowate, siedzące, o nasadzie pochewkowatej, obejmujące łodygę. Roślina posiada pędy płonne (asymilujące) i pędy kwiatowe (płodne). Pędy kwiatowe są krótsze od płonnych i posiadają łuski. Kwiaty grzbieciste, zebrane w kwiatostany kłosokształtne. Korona powcinan trzykrotnie. Płatki korony żółte. Dwa pręciki zrosnięte w fioletową warżkę. Jeden pręcik płodny. Słupek 1. Owocem jest torebka. Rośnie na wyspach Oceanu Spokojnego, w Azji, Indiach i w Ameryce Południowej.

imbir
Zingiber officinale (Z. Podbielkowski, 1989)

Surowiec

W lecznictwie wykorzystuje się kłącze imbiru - Rhizoma Zingiberis, które jest wykazane we wszystkich farmakopeach.
W Polsce kłącze imbiru jest dostępne w marketach (świeże), w sklepach zielarskich i spożywczych (sproszkowane suche). Świeże kłacza należy wysuszyć w lekko ogranym piekarniku w temp. do 45 stopni C. Suche kłacze najlepiej rozdrobić w maszynce do mięsa.

imbir
Kłącze imbiru - Rhizoma Zingiberis

Skład chemiczny

Kłącze zawiera olejek eteryczny (1,5-3%) z alkoholem - zingiberol C15H25OH, cineolem, węglowodorem cyklicznym - giberenem, ponadto citreolem, borneolem, citralem, cineolem i kamfenem. W kłączu jest także związek fenolowy – gingerol w ilości do 1,5%. Gingerol nadaje ostry smak surowcowi.

Działanie lecznicze

Imbir jest silnym odkażalnikiem i antyseptykiem, pobudza wydzielanie soków trawiennych i żółci, zapobiega zastojom żółci, przyśpiesza procesy detoksykacji w wątrobie, poprawia krążenie skórne, mózgowe, wieńcowe i w kończynach. Przenika do potu i łoju działając odkażająco na gruczoły łojowe, ekrynowe i apokrynowe. Imbir działa silnie przeciwbakteryjnie, przeciwgrzybiczo, przeciwpierwotniakowo, przeciwwirusowo, przeciwroztoczowo, przeciwzapalnie, przeciwłojotokowo i pojędrniająco na skórę oraz błony śluzowe. Wcierany w skórę działa rozgrzewająco, przeciwwysiękowo i przeciwbólowo. Pomocny jest w leczeniu chorób skóry troficznych (związanych z zaburzeniami odżywczymi skóry), chorób wirusowych, grzybiczych i bakteryjnych. Warto wcierać go w skórę przy przeziębieniach, zmarznięciu, zimnicy kończyn, blednicy i reumatyzmie. Jest skuteczny w leczeniu trądzików, zwłaszcza po połączeniu z olejem dziurawcowym, olejem arnikowym, krwawnikowym, wrotyczowym, tatarakowym, nagietkowym, arcydzięglowym, kolendrowym, kminkowym i rozmarynowym. Zapobiega wypadaniu włosów, łupieżowi, wspomaga leczenie łuszczycy (psoriasis). Znakomity do leczenia stanów zapalnych i ropnych skóry owłosionej. Ponadto może być stosowany do leczenia skaleczeń, otarć, obrzęków (po urazie mechanicznym), wyprysków i owrzodzeń w obrębie narządów płciowych.
Imbir pobudza ukrwienie narządów plciowych przez co wzmaga erekcję u mężczyzn, zwiększa percepcję (odbiór i analizowanie) wrażeń seksualnych u kobiet i mężczyzn.

Zastosowanie i dawkowanie

Tinctura Zingiberis – 3 razy dz. po 5 ml przed jedzeniem.

Pulvis Zingiberis – pół łyżeczki proszku na miodzie.

Extractum Zingiberis fluidum – 300 mg 3 razy dziennie.

Extractum Zingiberis olejowy – Oleum Zingiberis: pół szkl proszku imbirowego lub świeżego mielonego kłącza (dostępny w marketach) zwilżyć wódką 40% lub spirytusem, potem zalać 250 ml ciepłego oleju winogronowego, arachidowego lub oliwy. Odstawić na 5 dni; przefiltrować. Zażywać 2 razy dz. po 1 łyżce. Stosować zewnętrznie do wcierania w skórę i we włosy.

Ekstractum Zingiberis glicerolowo-alkoholowy: pół szkl. sproszkowanego lub świeżego mielonego kłącza zalać roztworem glicerolowo-alkoholowym (250 ml); wytrawić 7 dni; przefiltrować. Zażywać 2-3 razy dz. po 1 łyżeczce (5 ml). Roztwór alkoholowo-glicerolowy sporządza się następująco: do 50 ml glicerolu wlać 200 ml wódki; wymieszać starannie.

Odwar z korzenia – Decoctum Zingiberis – 1 łyżka proszku imbirowego na szklankę wody; gotować 5 minut; odstawić na 30 minut; przecedzić; uzupełnić brakująca ilość wody (wodą uzupełniającą przepłukać masę roślinną odcedzoną. Pić 3 razy dz. po 30-50 ml. Do nosa dawkować 3-6 razy dziennie za pomocą spryskiwacza w nieżycie i stanach zapalnych zamiast kropli.

Spiritus Zingiberis - spirytus imbirowy: 2 łyżki sproszkowanego imbiru zalać 200 ml spirytusu salicylowego lub 200 ml spirytusu czystego. Wytrwaiać 7 dni w szczelnym słoju. Przefiltrować. Stosować do wcierania w obolale i opuchnięte nogi, w bolące stawy, ponadto wcierać przy mięśniobólach i nerwobólach. Opryszczki, ropnie, owrzodzenia, liszaje smarować 4 razy dziennie.

Fizjologiczny wyciąg wodny z imbiru: 2 łyżki sproszkowanego lub świeżego rozdrobnionego imbiru zalać 220 ml soli fizjologicznej (dostępna w aptekach bez recepty), zagotować, odstawić na 30 minut; przecedzić. Wprowadzać do nosa i stosować do plukania jamy nosowej, gardla, uszu oraz narzadów plciowych przy zakażeniach i stanach zapalnych (kilkarazy dziennie). Ponadto do lewatyw przy świądzie odbytu.

W leczeniu trądzików preparaty imbiru należy stosować na skórę oraz zażywać doustnie.

Wskazania

Troficzne (na tle metabolicznym) choroby skóry i włosów, przewlekle stany zapalne zatok obocznych nosa i uszu (plukanki, krople), zawroty głowy, szum w uszach, częste omdlenia, skąpe i nieregularne krwawienia miesiączkowe, żółte upławy (imbir doustnie i irygacje z odwaru), niemoc płciowa, problemy z zajściem w ciążę, zaburzenia trawienia i wchłaniania pokarmu, skapomocz, obrzęki, miażdżyca, sinica kończyn, blednica, zaburzenia koncentracji, osłabienie mięśniowe, zastoje żółci
i kamica żółciowa, nieżyt oskrzeli i tchawicy, kaszel, przeziębienie, choroby zakaźne, wirusowe i bakteryjne zakażenia wątroby, nudności, wymioty, choroba lokomocyjna, zaparcia.
---
Preparaty imbirowe handlowe

Avioplant (Phytopharm Klęka) - kaps. 300 mg - 1-2 kaps. 4 razy dz., w razie nudności co 4 godziny 1 kaps.
Lokomotiv (Aflopa) - kaps. 300 mg.
Zinaxin (Eurovita) - kaps. 255 mg.

samo życie: cebula na grypę, cebula ratuje, cebula też truje!!!

samo życie: cebula na grypę, cebula ratuje, cebula też truje!!!

cebula na grypę, cebula ratuje, cebula też truje!!!

Warto sobie przypomnieć, warto też podzielić się informacją ze znajomymi

CEBULA - LEK NA GRYPĘ.html

CEBULA - LEK NA GRYPĘ?

Bardzo ciekawe i warto spróbować:

Grypa: W roku 1919 kiedy grypa (hiszpanka) zabiła 40 milionów ludzi był doktor, który odwiedzał wiele rolników i ich rodziny aby pomóc w walce z grypą. Na wielu farmach zastał wielu chorych i wielu umarłych.

Doktor trafił na jedną farmę i ku wielkiemu zdziwieniu tam byli wszyscy zdrowi. Kiedy lekarz zapytał co robili, że u nich nie było w ogóle choroby, żona rolnika odpowiedziała, że postawiła w naczyniach nieobieraną cebulę (w skórkach, tam było 2 pokoje). Lekarz nie mógł uwierzyć i zapytał czy mógłby wsiąść jedną cebulę do zbadania pod mikroskopem. Gospodyni dała mu jedną cebulę i kiedy lekarz włożył ją pod mikroskop znalazł w niej wirusy grypy. Było dla niego oczywiste - cebula wchłaniała wirusy. Dlatego cała rodzina była zdrowa.

Ta historia z cebulą miała dalszy bieg.

Pewna fryzjerka w Arizonie mówiła, że jej pracownicy i klienci corocznie chorowali na grypę. W jednym roku postawiła kilka misek z cebulą wokół swojego zakładu. Ku jej zdziwieniu żaden z pracowników nie zachorował w tym roku na grypę.

Trzeba działać (...i nie jest to cebulowy biznes) lecz taki morał: kupić sporo cebuli i umieścić w kręgu domu i w pomieszczeniu, w którym przebywamy. Jeśli pracujesz przy biurku, umieść cebulę z obciętymi końcówkami pod biurkiem lub wyżej. Spróbuj i zobacz co się będzie działo?

Fryzjerka wypróbowała i zobaczyła, że w tym roku nie mieli grypy. Jeśli to pomaga i ochroni twoich najbliższych od choroby tym lepiej, jeśli nawet trafi się grypa, zachorowanie na grypę może być dużo łagodniejsze.

Nie masz nic do stracenia:
wystarczy parę złoty na cebulę!
P. S. wysłałem to do przyjaciółki w Oregon, która regularnie wysyła do mnie materiały na temat zdrowia. Ona odpowiedziała na to najbardziej iteresującym doświadczeniem o cebuli: ...znam historię o zapaleniu płuc, na którą sama zachorowałam i byłam bardzo chora.
Zetknęłam się z artykułem, w którym proponują odciąć obydwie końcówki cebuli i wlożyć ją do pustego słoika umieszczając go na noc
obok chorego. Rano cebula będzie czarna od zarazków ...dokładnie tak się stało.
... cebula była całkowicie zmieniona, a ja zaczęłam czuć się lepiej.

W innym artykule czytałam, że cebula i czosnek umieszczone w pokoju uratowały, kilka lat temu, wielu od plagi czarnej ospy.
Mają one mocne atybakteryjne i atyseptyczne właściwości.

To jest inna nota.
Wiele razy, mamy problem z brzuchem, nie wiedząc dlaczego.
Może cebula jest skutkiem problemu. Cebula pochlania bakterie, jest powodem tak dobrej prewencji, żeby się nie przeziębić i nie złapać grypy i to jest powodem, dla którego nie powinno się jeść cebuli, która przez jakiś czas była przekrojona.


RESZTKI CEBULI SĄ TRUJĄCE
Miałem wspaniały przywilej zwiedzać Mullins Food Products, - producenta majonezu. Mullins jest ogromny,
właściciele 11 braci i siostry rodziny Mullins. Mój przyjaciel Jeanne, jest prezydentem CEO.
Rozmawialiśmy o zatruciach pokarmu, i chciałbym podzielić się z tym,
czego nauczyłem się od chemika. Człowiek, który oprowadzał nas, Ed,
jeden z braci, ekspert w chemii jest odpowiedzialny za większość formuł.
On też wynalazł sos dla firmy McDonald's.

Pamiętaj, że Ed jest ekspertem chemii. Podczas zwiedzania ktoś zapytał,
czy mamy martwić się o zatrucie majonezem. Ludzie zawsze martwią się,
że majonez zepsuje się. Odpowiedź Eda może cię zaskoczyć.
Ed powiedziął, że majonez robiony komercjalnie (sklepowy) jest całkowicie bezpieczny. Nawet nie musi być w lodówce nie szkodzi
jeśli będzie, lecz nie jest to konieczne. Wytłumaczył, że poziom pH w majonezie jest taki, że żadna bakteria nie może tam przetrwać.
Mówił on o gigantycznym pikniku z miską sałatki z ziemniaków wystawionej na stole.
Każdy , kto zachoruje zwala na majonez w sałatce. Ed powiedział, że gdy się ktoś zatruje, pierwsze o co pytają lekarze,
to kiedy ostatni raz ofiara zatrucia jadła CEBULĘ i skąd ta cebula pochodziła (w sałatce z ziemniaków). Ed wytłumaczył, że jeśli to nie jest
domowej roboty majonez, który psuje się na powietrzu, to komercyjny majonez na pewno nie jest problemem. Prawdopodobnie cebula w sałatce, lub ZIEMNIAKI.
Wytłumaczył, że cebula jest jak magnes dla bakterii, szczególnie nie duszona.


Nigdy nie powinno się trzymać pokrojonej cebuli ...rzekł Ed, nie jest nawet bezpieczna jeśli ją włożysz w zip-lock do lodówki.
Jest zatruta wystarczająco przez to, że została pokrojona lub nawet nadkrojona, może ona być niebezpieczna dla każdego (patrz też na cebulę,
którą kładziesz na hot doga, kupując go gdzieś na zewnątrz!) Ed rzekł, jeśli weźmiesz napoczętą cebulę i usmażysz ją dobrze prawdopodobnie będzie w porządku, lecz jeśli weźmiesz taką cebulę i położysz ją na kanapkę, lub do sałatki, - prosisz się o problem.
W sałatce z ziemniaków/jarzynowej, tak cebula jak i wilgotne ziemniaki są atrakcyjne dla wzrostu bakterii szybciej niż jakikolwiek majonez ze sklepu,
który nawet nie ulegnie rozkładowi.
Również psy nie powinny nigdy jeść cebuli. Ich żołądek nie metabolizuje cebuli.
Pamiętaj proszę, że jest bardzo niebezpieczne używać przekrojoną cebulę i próbować użyć ją następnego dnia.
Stanie się bardzo trująca nawet po jednej nocy i zawiera trujące toksyny bakteryjne, które mogą spowodować w najlepszy wypadku ból brzucha
lub nawet zatrucie pokarmowe.


Lecznicze składniki zawarte w cebuli:

Wszyscy wiemy głównie o dużej zawartości witaminy C, dlatego kiedyś polecano cebulę na szkorbut. Jednak to nie wszystko, co cebula ma w sobie dobrego.

Cebula zawiera jeszcze: związki siarki wzmacniające odporność, saponiny ułatwiające odksztuszanie i zapobiegające odkładaniu się cholesterolu, olejki eteryczne, flawonoidy, witaminy: prowitaminę A, B1, B2, E - witaminę młodości, K, PP, sole wapnia i fosforu potrzebnego kościom, magnezu przeciwmiażdżycowy, potrzebny mięśniom, poprawiający odporność i potrzebny do syntezy wielu enzymów, krzemu, cynku, seleny przeciwrodnikowy i przeciwmiażdżycowy, żelaza potrzebnego krwi, cynk zwalczający wirusy.

Działanie lecznicze cebuli:

- uzupełnia braki składników wymienionych wyżej,
- działa antybakteryjnie, zwalcza bakterie czasem skuteczniej niż antybiotyki,
- zwiększa odporność organizmu, co jest podstawą w profilaktyce i zwalczaniu infekcji wirusowych, w tym infekcji wywołanych przez wirus grypy,
- wspomaga zwalczanie suchego kaszlu dzięki działaniu saponin,
- ostry zapach cebuli pozwala zwalczać kaszel, poniżej sposób na inhalacje cebulowe,
- przeciwdziała miażdżycy, odkładaniu się cholesterolu w naczyniach krwionośnych, obniża ciśnienie krwi,
- zwiększa odporność na nowotwory, przeciwdziała wolnym rodnikom,
- zapobiega procesom starzenia się przez działanie antyrodnikowe,
- działa moczopędnie,
- przynosi ulgę w problemach z żylakami, patrz niżej opis okładów na żylaki i nasiadówki na hemoroidy,
- zmniejsza obrzęki po ukąszeniu owadów,
- wspomaga gojenie ran, odmrożeń i oparzeń,
- zwalcza zaparcia,
- wspomaga leczenie kamicy moczowej,
- zwalcza pasożyty.

Domowe przepisy z cebuli na zdrowie:

Syrop na kaszel i grypę: pokrój 2-3 cebule w kostkę, układaj w słoiku warstwami przesypując cukrem, odstaw na kilka godzin, żeby cebula puściła sok. Gotowy syrop podawaj kilka razy dziennie po 2 łyżki w zależności od potrzeb.

Nasiadówki z cebuli na hemoroidy: W 1/2 l. mleka gotuj 3-4 cebule do miękkości, gdy ostygnie wlej do miski z zrób nasiadówkę.

Inhalacje z soku z cebuli: 1-2 cebule utrzyj na tarce i przełóż szybko do szklanki, połóż na czystej ściereczce, którą wykorzystasz, żeby otoczyć brzeg szklanki i usta i nos. Wdychaj powietrze z nad szklanki nosem a wypuszczaj ustami lub odwrotnie.

Okłady z cebuli na obrzęki po ukąszeniach owadów: Po prostu rozkrój świeżą cebulę i najlepiej zaraz po ugryzieniu np. osy przykładaj na spuchnięte miejsce, gdy cebula nieco obeschnie wyrzuć i przyłóż nowy plasterek.

Nalewka z cebuli: 200g utartej cebuli zalać 1 litrem spirytusu, odstawić na tydzień. Po przecedzeniu pić po łyżeczce na kieliszek wody.

Przeciwwskazania:
-chora wątroba, ponieważ cebula jest ciężkostrawna,
ciężka choroba nerek,
-nieprzyjemne wzdęcia i odbijanie po cebuli można zlikwidować spożywając łyżeczkę mielonego kminku lub czarnuszki po zjedzeniu cebuli.


Jak się bronić przed grypą?

Jednym z sekretów natury jest witaminy C. Jej wysoka skuteczność ochronna komórek i pomoc dla układu obronnego, podczas chorób zakaźnych w tym grypy, jest zadziwiająca. Należy szukać wszystkich źródeł witaminy C w naturze: cytryny, żurawiny, czarna porzeczka ... i wiele innych.

Wspaniałym naturalnym środkiem jest czosnek (LINK!) i cebula.

Innym proponowanym suplementem jest:


kaloidalne srebro (LINK!)

Imbir leczy przeziębienia i przynosi ulgę chorym stawom, bo jest bogaty w substancje przeciwzapalne, łagodzi infekcje, właściwości antyseptyczne, działa bakteriobójczo.

Sok z imbiru: 1 łyżeczka soku z imbiru rozcieńczona 1/2 szklanki wrzątku. Pić 1x dziennie. (również pomaga w leczeniu nowotworów)

Herbata z imbiru: 5-6 plasterków surowego imbiru zalać 1 szklankę wrzątku i dodać sok z cytryny. Przestudzić, pić 2 x dziennie.

Przepis na imbir z miodem i cytryną: (doskonałe na przeziębienia) Pokrojony na plasteki korzeń imbiru (większą ilość) zalać naturalnym miodem, dodać sok z 1 cytryny, wymieszać. Trzymać w szczelnie zakręcanym słoiku w chłodnym miejscu. Można używać już po 1/2 godziny, jeść kilka łyżeczek miodu razem z korzeniem imbiru. Można zalewać wrzątkiem i pić gorące herbatki.

Witaminy:

- witamina C (1,000 mg co godzinę w czasie choroby)
- witamina E
- witamina D3

dodatkowo:



- cynk
- selen

NIE PRZYJMOWAĆ niczego z poniższej listy w przypadku podejrzenia o świńską grypę (powodują wzrost produkcji cytokin, przy normalnej grypie polecane, ale w przypadku podobnym do hiszpanki niebezpieczne):

- czarny bez
- algi spirulina i chlorella
- miód
- czekolada
- echinacea
- nabiał i banany (powodują wzrost wydzielania śluzu)


INNE ZIOŁA SKUTECZNE NA GRYPĘ:

-działanie napotne: liście brzozy, kwiatostan lipy, korzeń łopianu, owoce, pędy oraz sok z malin, liście czarnej porzeczki, sok z jeżyn, liście melisy lekarskiej.

Uwaga! Kora wierzby ma działanie przeciwpotne.

-działanie przeciwbakteryjne: pączki topoli, kora wierzby, sok z jeżyn.
-wzmacniają organizm: sok z aloesu, sok z brzozy, kwiat nagietka, owoce dzikiej róży, kłącza tataraku.
-bakteriobójcze: sok z aloesu, liście babki, kwiat dziewanny, liście jeżyny, łodygi macierzanki, liście mięty, kwiat nagietka, kwiat rumianku, pęczki i pędy sosny, liście szałwii, czosnek.
-na kaszel najlepszy jest syrop z czosnku i cebuli: układamy w słoiku na przemian: pokrojone plasterki cebuli i czosnku i warstwę cukru (miodu). Zakręcamy słoik i pozostawiamy w ciepłym miejscu na kilka godzin. Po otwarciu odciskamy syrop i pijemy po łyżce kilka razy dziennie.
-dziurawiec (testy laboratoryjne wykazały, że hiperycyna może być wykorzystana do leczenia drobiu zainfekowanego ptasią grypą)
-korzeń lukrecji
-zielona herbata (polifenole zawarte w zielonej herbacie, wykazują działanie bakteriobójcze i antywirusowe)
-vilcacora, (cat's clow)
-kurkumina z piperyną
-święty basyl - tulsi.

Bardzo wskazane jest płukanie nosa wodą z dodatkiem morskiej soli, wskazane również dodać kilka kropli propolisu lub soku z aloesu. (LINK! - Neti pot).

Można robić inhalacje z olejku lawendowego lub przepłukiwać jamę ustną i gardło wodą z dodatkiem wody utlenionej.

Bardzo skuteczny jest olejek oreganowy:

- obrońca ciała i organizmu,
- skutecznie wzmacnia układ immunologiczny,
- układ oddechowy,
- układ pokarmowy,
- działa na mięśnie,
- poprawia ogólnie stan zdrowia.

Poza tym wskazane jest picie dużo surowych soków owocowych bogatych w witaminę C: pomarańcze, cytryny, grejpfruty, granaty. Dużo witaminy C posiada kwaszona kapusta. Można pić sok z kwaszonej kapusty.

Kiedy zauważysz symptomy grypopodobne należy szybko działać. Najważniejsze są pierwsze godziny. Późniejsze godziny mogą przynieść skutki trudne do przewidzenia, tym bardziej, ze w obecnej sytuacji mówimy o bardziej zmutowanej formie wirusa, który w ostatnich miesiącach wywołuje świńską grypę.

U większości ludzi układ odpornościowy nie jest przygotowany na walkę z wirusem świńskiej grypy. Jej zasięg oraz przebieg jest trudny do określenia, ponieważ jest uzależniony od wielu czynników, np. zjadliwości wirusa czy też stanu zdrowia danej populacji.

Objawy świńskiej grypy są podobne do objawów grypy sezonowej, bez badań lekarskich, umożliwiających zidentyfikowanie wirusa, samodzielne odróżnienie objawów zwykłej grypy od świńskiej jest bardzo trudne.

Jeżeli zauważymy takie symptomy jak wysoka gorączka, ogólne osłabienie, brak apetytu, kaszel, ból gardła, wymioty, biegunka, katar, czy charakterystyczne dla grypy bóle mięśni i stawów, nie popadajmy w panikę. Mogą być to objawy grypy sezonowej, która odpowiednio leczona nie jest groźna dla człowieka. Zastanówmy się najpierw, czy w ogóle zaistniało jakiekolwiek prawdopodobieństwo zetknięcia się z wirusem świńskiej grypy. Jeżeli gorączka nie jest wysoka i nie odczuwamy bólów mięśniowych, bólu karku, to może być to zwykłe przeziębienie.

Charakterystyczny objaw grypowy, który często odróżnia grypę od zwykłego przeziębienia to suchy, nieskuteczny, uporczywy kaszel. Jeśli kaszel jest mokry, gromadzi się w drogach oddechowych dużo wydzieliny, to najprawdopodobniej nie mamy do czynienia z grypą.


Charakterystyczne objawy dla zwykłej grypy:



najbardziej charakterystycznych objawów infekcji należą:

- gorączka powyżej 38°C, a często nawet powyżej 39°C (u małych dzieci najczęściej z dreszczami);
- silne bóle głowy i karku;
- suchy, męczący, nieskuteczny kaszel;
- nieżyt nosa;
- bóle mięśni i stawów (jeden z najbardziej typowych objawów);
- uczucie rozbicia i wyczerpania;
- brak apetytu.


Objawy kliniczne zakażenia wirusem świńskiej grypy:

Objawy przypominają tradycyjną grypę:

Są nimi:

- wysoka gorączka
- dreszcze
- bóle mięśniowe, oraz kostno-stawowe
- ból głowy
- ból gardła, oraz suchy kaszel
- uczucie wyczerpania i ogólnego rozbicia
- brak apetytu
- ból w okolicy ucha

Mogą wystąpić również:

- katar
- nudności
- biegunka lub wymioty

Czasami nawet:

- sztywność
- utrata przytomności
- dezorientacja.

Wbrew zapewnieniom niektórych ekspertów, szczepionki przeciw zwykłej grypie w walce z jej świńskim szczepem nie są skuteczne.

2 Nov. 2009

WIESŁAWA

źródło: http://www.vismaya-maitreya.pl/naturalne_leczenie_cebula_-_lek_na_grype.html

Cebula i czosnek od wieków ratowały ludzi przed czarną ospą (dżumą). Kryją w sobie znacznie więcej tajemnic i słyną nie tylko ze swojego wyjątkowego smaku, ale także właściwości leczniczych. Tak cebula, jak i czosnek mają potężne antybakteryjne i antyseptyczne właściwości.


CEBULA:

Należy do najbardziej rozpowszechnionych i lubianych roślin warzywnych i przyprawowych na świecie, znajduje również zastosowanie jako roślina lecznicza. Surowcem zielarskim jest świeża cebula, zbiera się wyłącznie zdrowe i dojrzałe cebule.

Na Wschodzie i krajach śródziemnomorskich uprawiano cebulę od najdawniejszych czasów. Egipcjanie używali ją jako pożywienia dla niewolników wznoszących gigantyczne grobowce faraonów, zapobiegała w szerzeniu się chorób epidemiologicznych. Jak podają stare kroniki, nie było wolno spożywać krajanej cebuli (powoduje łzawienie) w starożytnym Egipcie, w "święta radosne".

Używa się jej jako środka wzmacniającego trawienie i pobudzającego apetyt, w celu obniżenia poziomu cukru we krwi, i jako środka wykrztuśnego. W pewnych wypadkach cebula daje pozytywne wyniki jako środek przeciw robakom. W medycynie ludowej stosuje się cebulę zewnętrznie przeciw owrzodzeniom, sok z cebuli wpuszczony do nosa hamuje katar. Liczne łuski okrywające cebulę ("koszule"), zależnie od ilości, zapowiadały według ludowych wierzeń bardziej lub mniej ostrą zimę. Wartość kaloryczna cebuli jest mała (10 dkg cebuli surowej = 50 kalorii), natomiast zawiera ona cenny zespół witamin A, B, C i bogaty asortyment soli mineralnych. Zawartość krzemu i wapnia koniecznego do budowy i wzmocnienia kości sprawia, że cebula jest wskazana jako pożywienie dla młodzieży i starców. Dzięki siarce, potasowi i jodowi cebula ma właściwości antytoksyczne i antyinfekcyjne. Także działania moczopędne zostały potwierdzone badaniami. Zaleca się spożywanie cebuli chorym na marskość wątroby oraz ludziom otyłym. Jeśli chodzi o kulinaria to cebula nie należy do jarzyn łatwostrawnych, ta najsmaczniejsza smażona - najdłużej zalega w żołądku!. Najzdrowsza i najlepiej tolerowana przez organizm człowieka jest cebula surowa, dokładnie przeżuta. Do surówek z dodatkiem cebuli nie zaleca się dodawać octu, ponieważ kwas octowy utrudnia jej trawienie.


CZOSNEK:

Zwany "lekiem biedaków" posiada właściwości antybiotyczne, jest naturalnym, dostępnym środkiem na wiele schorzeń i dolegliwości. W medycynie dobre wyniki daje stosowany przy wzdęciach i zwalczaniu pasożytów przewodu pokarmowego. Ponadto obniża ciśnienie krwi i działa żółciopędnie, jak również hamuje rozwój bakterii i grzybów pleśniowych. Przy zewnętrznym stosowaniu drażni skórę i u osób wrażliwych może spowodować stany zapalne i pęcherze. Czosnek przypisuje się do wewnętrznego użytku przy wysokim ciśnieniu krwi i zwapnieniu żył, przy wzdęciach, infekcyjnym nieżycie jelit, przeciw owsikom i innym pasożytom przewodu pokarmowego. Czosnek posiada wybitne właściwości antybiotyczne, żuty nie tylko odkaża jamę ustną, zabija w niej bakterie, ale jest środkiem infekcyjnym przeciw schorzeniom żołądka i jelit. Spożywany systematycznie i w małych ilościach wpływa korzystnie na przemianę materii i obniża nadciśnienie.

Cebulę i czosnek w celach leczniczych można używać na różne sposoby. Nasi przodkowie wiedzieli, że cebula i czosnek są bardzo skuteczne w leczeniu chorób gorączkowych, zaraz, w tym dżumy. W obecnej sytuacji kiedy przyszło nam zmagać się z nieznanymi przez nas wirusami ludzie przypominają sobie o wspaniałym działaniu cebuli i czosnku.


JAK SOBIE POMÓC?

Cebulę należy pokroić w plasterki i nacierać nią chore części ciała, w tym klatkę piersiową. Kiedy cebula ściąga choroby robi się czarna i chory szybko zdrowieje.

Dobrze jest postawić cebulę przy chorym. Odkroić oba końce, nabić cebulę na widelec i włożyć widelec do słoika z cebulą do góry. Pozostawić na noc blisko łóżka chorej osoby. Rano w skażonym powietrzu cebula będzie czarna od zarazków, ulega zniszczeniu a chory zdrowieje.

Dawniej znachorki, zielarki siekały cebulę i czosnek i wkładały do skarpetek, w ten sposób ochraniały siebie i innych od choroby. Dzisiaj to wydaje się śmieszne i okropne śmierdzieć czosnkiem i cebulą, ale jeśli ma to nas uchronić przed chorobą warto spróbować. Chłonne właściwości cebuli znane były już od czasów starożytnych, oczyszczano za jej pomocą powietrze ze szkodliwych zapachów.

"Gdy dom był odwiedzany przez zarazy - pisze Lee Pearson w "Elizabethans"- plasterki cebuli zostały na płytkach w całym domu do 10 dni po ostatnim przypadku choroby czy śmierci chorego. Plasterki cebuli miały absorbować elementy zakażenia."

Medycyna ludowa stosuje podobne metody do chwili obecnej, np. ukąszenie osy lub innych owadów. Miejsca ukąszenia smaruje się cebulą. "Technika cebulowa" jest prewencją do odwrócenia wszelkich chorób zakaźnych w tym: ospy, grypy i innych chorób zakaźnych, gorączkowych.

Są różne teorie:
-jedni twierdzą, że cebula pochłania trującą atmosferę
-drudzy, że cebula może wchłonąć wszystkie zarazki w chorym pomieszczeniu i uleczyć choroby.

Kiedy cebulę stosujemy prewencyjnie powinna być często zmieniana a w przypadku choroby zawsze kiedy zmienia kolor na czarny. W przypadkach ciężko chorych powinna być usuwana codziennie i zastąpiona świeżą.

"Wielokrotnie obserwowano, że plaster cebuli w bezpośrednim sąsiedztwie z zarazą (np, domu sąsiada) działa jak "tarcza chroniąca". Plastry cebuli w sali chorych wyłapują wszelkie zarazy i zapobiegają chorobom.
(Publikacja z roku 1887 w Western Dental Review)


Zasłyszana historyjka od pewnego Włocha:

Kiedy był dzieckiem znalazł się w szpitalu, był bliski śmierci. Jego włoska babcia kiedy go odwiedziła w szpitalu i zobaczyła w jakim jest stanie kazała rodzinie kupić dużą cebulę i parę białych bawełnianych skarpet. Pokroiła cebulę w plasterki, ułożyła na jego stopach ubierając na to skarpetki. Rano po przebudzeniu chory zdjął skarpetki. Plastry cebuli były czarne a on nie miał gorączki.


PRZEPISY NA SYROP,
KTÓRE UODPARNIAJĄ ORGANIZM:

Syrop z cebuli, czosnku, cytryny i miodu
Składniki

- 6 główek dużej cebuli
- 2 główki czosnku
- 2 cytryny
- miód

Cebulę i czosnek obrać, pokroić na drobne kawałki. Dodać sok z cytryn, wszystko wymieszać i zalać miodem. Miód powinien przykryć pokrojoną cebulę i czosnek. W krótkim czasie otrzymamy syrop. Należy go zlać w ciemną szklaną butelkę, szczelnie zamknąć i trzymać w chłodnym miejscu. Pić codziennie 1- 2 łyżki stołowe.

Syrop z czosnku, cytryny i miodu

Składniki:

- 2 główki czosnku
- 2 cytryny
- 4 łyżki miodu
- dwie szklanki przegotowanej wody

Zmiażdżyć czosnek, dodać sok z cytryn, miód i przegotowaną wodę. Odstawić przygotowany napój na dwie doby i pić dwa razy dziennie po dwie łyżki.

Cebulę, którą użyjemy prewencyjnie nie wolno używać do gotowania, lecz wyrzucić!