Szukaj na tym blogu

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kurzajki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kurzajki. Pokaż wszystkie posty

środa, 30 stycznia 2013

Żyworódka - cudowna roślina

Żyworódka - panaceum prawie na "wszystko"

44
głosuj
Żyworódka jest nadzwyczajna i nic dziwnego... Powinna zostać jak najszybciej rozpowszechniona i znaleźć miejsce na naszych parapetach w domu i biurze jako środek pierwszej pomocy.
Wyświetlenia: 11.464 Zamieszczono 01/06/2012
Jest to wiecznie zielona, wieloletnia roślina o prostej łodydze dochodzącej do metra wysokości. Liście ma dość grube, soczyste, pięknie (sercowato) ukształtowane i osiągające długość kilkunastu centymetrów. Na ich postrzępionych brzegach wyrastają liczne rozmnóżki z maleńkimi listeczkami i korzonkami, zdolne do szybkiego ukorzeniania (nazwa łac. „Bryophyllum degramonthianum").
            
Surowcem leczniczym są świeże liście i świeże szczyty pędów, z których otrzymuje się sok lub miazgę. Sok zawiera flawonindy, katechiny, witaminę C i mikroelementy: glin, magnez, selen, wapń, potas, krzem, mangan, miedź i inne. Jest stymulatorem biogennym. Działa bakteriobójczo i wirusobójczo, uodparniająco, pobudza regenerację uszkodzonych tkanek. Leczy trudno gojące się rany, poparzenia, odleżyny i wrzody, a także zapalenia błony śluzowej, paradontozę i zapalenie spojówek. Jest stosowana w chirurgii, zwłaszcza przy przeszczepach skórnych. Jej sok lub liście pomagają po chemio- i radioterapii,  wzmacniają serce, poprawiają i regulują układ krążenia. Żyworódka ma tez właściwości żółciopędne. Okazuje się pomocna w leczeniu niedomagań gruczołu krokowego - prostaty. Poprawia pamięć. Spirytus żyworódkowy leczy łupież, zapobiega wypadaniu włosów, regeneruje cebulki włosowe.

Jednym słowem żyworódka pierzasta to istne panaceum. Jest nadzwyczajna i nic dziwnego, bo fascynuje od lat. Powinna zostać jak najszybciej rozpowszechniona i znaleźć swoje miejsce na każdym parapecie w domu i w biurach jako środek pierwszej pomocy.

 Zastosowanie zewnętrzne:  
  • Wszelkie uszkodzenia powierzchowne skóry, głębokie zranienia - cięte, szarpane, blizny pooperacyjne, pęknięcia poporodowe, pęknięcia sutków, itp. - przemywa się(lub przykłada) czystym sokiem z liści albo nalewką spirytusową.
  • Oparzenia skóry wszelkiego rodzaju leczy się tylko świeżym sokiem, przykładając nasączony gazik kilka razy dziennie.
  • Wrzodziki, trądzik, wągry - przeciera się nalewką spirytusową rano i wieczorem.
  • Ropne chroniczne wycieki - rano i na noc przykłada się tampon z waty nasączony nalewką lub świeżym sokiem. Dodatkowo pije się po 20 kropli soku dwa razy dziennie.
  • Długo nie gojące się rany leczy się podobnie jak ropne wycieki, pijąc dodatkowo trzy razy dziennie po 20 kropli wyciągu z kasztanowca.
  • Egzemę leczy się świeżo wyciśniętym sokiem, przecierając chore miejsca kilka razy dziennie. Należy również smarować skórę maścią lub kremem z żyworódki.
  • Łupież - co dwa dni nacierać skórę głowy sokiem lub nalewką.
  • Brodawki - przykładać watkę nasączoną sokiem lub nalewką. Na noc nałożyć opatrunek z soku lub sam liść, bez błonki. Zabiegi powtarzać aż do zniknięcia brodawki.
  • Piegi - przeciera się sokiem lub nalewką aż do wybielenia.
  • Gangrena - na noc przykłada się tampon nasączony sokiem, rano i w południe smaruje się sokiem lub nalewką. Należy pić trzy razy dziennie po 20 kropli soku (nie nalewkę) oraz trzy razy dziennie po 20 kropli z wyciągu kasztanowca.
  • Podobnie postępuje się w chorobie Bűrgera.
  • Reumatyzm - kilka razy dziennie wcierać sok lub nalewkę w bolące miejsce. Należy także pić sok lub nalewkę trzy razy dziennie po 20 kropli. Można również zjadać kawałek liścia odpowiadającego dawce.
  • Zapalenie stawów - dwa razy dziennie przykładać kompres nasączony sokiem lub nalewką.
  • Bóle głowy - czoło i skronie smaruje się sokiem lub nalewką rano i wieczorem. Dwa razy dziennie należy pić po 20 kropli soku lub zjadać liść odpowiadający dawce.  
Zastosowanie wewnętrzne:
  • Katar (wszystkie rodzaje) - zakrapla się po parę kropel soku do nosa kilka razy dziennie. W parę minut po zakropleniu następuje gwałtowne kichanie. Przy chronicznym katarze kuracja może potrwać dłużej.
  • Angina - żuje się wolno kawałek liścia kilka razy dziennie po jedzeniu. Liść powoduje znieczulenie przełyku - nie należy popijać!!! Uczucie odrętwienia mija po kilku minutach.
  • Utrata głosu, chrypka - postępuje się podobnie jak przy anginie, kuracja jednak może potrwać dłużej. W schorzeniach gardła stosuje się preparat z miodu, z soku żyworódki i tłuszczy.
  • Krwawienie z dziąseł - należy wolno żuć liść i trzymać go w ustach przez 15 minut rano i wieczorem. Uczucie odrętwienia mija po kilku minutach.
  • Parodontoza - żuje się liść parę razy dziennie, przytrzymując na zębach. Należy pić trzy razy dziennie po 20 kropli soku przed jedzeniem.
  • Ból zęba - żuć kawałek liścia na bolącym zębie, a jeśli jest ubytek, włożyć tamponik nasączony sokiem. Powtarzać kilkakrotnie.
  • Kaszel - Kilka razy dziennie żuć liść, połykając sok.
  • Grypa - trzy, cztery razy dziennie pić po 20 kropli soku lub nalewki przed jedzeniem.
  • Dychawica oskrzelowa, astma bronchitowa, oskrzelowa, alergiczna, zapalenie oskrzeli - trzy razy dziennie pije się po 20-30 kropli soku, lub zjada się liść odpowiedniej wielkości.
  • Zapalenie płuc, ropne zapalenie płuc - pić sok trzy razy dziennie 50-60 kropli lub zjadać odpowiedni kawałek liścia.
  • Zakażenie krwi - pić trzy razy dziennie po 40 kropel soku.
  • Cukrzyca - pić po 20 kropli soku trzy razy dziennie po jedzeniu. Jeszcze lepiej zjadać odpowiednio do dawki soku.
  • Bóle serca - wspomagająco pić trzy razy dziennie po 20 kropli soku przed jedzeniem.
  • Hemoroidy - jak najczęściej przykładać waciki nasączone sokiem (nie nalewką) wciskając płyn do środka. Przed jedzeniem pić sok lub nalewkę trzy razy dziennie po 30 kropli.
  • Żylaki - trzy razy dziennie pić przed jedzeniem 20-40 kropli soku lub nalewki, na noc nacierać nalewką lub sokiem, położyć kompres z nalewką i przykryć ceratką.
  • W chorobach żołądka i jelit (owrzodzenia, nieżyt, katary), wątroby, trzustki oraz w stanach zapalnych nerek należy pić przed jedzeniem trzy razy dziennie po 20 kropli soku lub zjadać liść odpowiadający 20 kroplom.  
Lek z żyworódki jest środkiem antyseptycznym. Jej sok ani liść nie są trujące i nie powodują skutków ubocznych.
Nalewkę do picia sporządza się na czystym spirytusie lub wódce. Do nacierań może być stosowany spirytus salicylowy. Objętość pokrojonego liścia powinna być minimum jak 1:3 płynu.
Jeden z największych autorytetów w dziedzinie zielarstwa, profesor Aleksander Ożarowski w „Wiadomościach zielarskich" (nr.4 z 1991r.)na temat działania i zastosowania żyworódki, napisał tak o żyworódce :
 „Działanie - sok wyciśnięty z liści lub miazga mają wiele cennych właściwości leczniczych, stosuje się je zewnętrznie na skórę lub błony śluzowe."
Bakterio-grzybo-wiruso-bójcze działanie jest skierowane przeciw różnym drobnoustrojom chorobotwórczym występującym u ludzi i zwierząt, a nie powodującym zmian chorobowych.
Badania wykazały niszczące działanie żyworódki na szczepy bakterii ropotwórczych (gronkowce, paciorkowce) i na pałeczki czerwonki, a także na wirusy w hodowlach in vitro.
Eksperymentalnie udowodniono również hamowanie wzrostu niektórych pleśni i drożdży oraz ruchliwości pierwotniaków.
Przeciwzapalnie - następuje hamowanie postępu procesu zapalnego nie tylko wskutek niszczenia bakterii i rozkładu wytwarzanych przez nie toksyn, lecz także zmniejszenia miejscowego przekrwawieni i obrzęku.
Przeciwprzesiękowe - wskutek hamowania wydzielania płynu poprzez uszkodzoną skórę lub błonę śluzową dochodzi do szybszego przejścia procesu zapalnego w fazę zanikającego sączenia.
Regenerujące - następuje przyspieszenie ziarninowania i pokrywania świeżym naskórkiem miejsc uszkodzonych, a więc intensywne gojenie z równoczesnym szybkim oczyszczaniem z ropy i zmartwiałych fragmentów tkanek. Powstałe w miejscu wygojonym blizny stają się mniej wrażliwe na czynniki zewnętrzne i mniej widoczne.
Biostymulacyjne - objawia się zwiększoną ogólną odpornością organizmu wskutek pobudzenia niektórych organizmów immunologicznych oraz większą odpornością skóry na urazy.
Ogólnie można powiedzieć, że Bryophyllum łączy w sobie najważniejsze właściwości liścia aloesu, kwiatów rumianku i alantoliny, ale ponadto ma zdolności oczyszczania ran."
Profesor A.Ożarowski podaje też zastosowanie zewnętrzne żyworódki w niektórych chorobach dermatologicznych, stomatologicznych, ginekologicznych oraz chirurgii. Cytuję za autorem: 
 
Choroby skóry - sok z Bryophyllum stosuje się  w procesach zapalnych, ropnych, nekrorycznych zapaleniach wirusowych przebiegających powierzchniowo i w podskórnej tkance łącznej oraz w błonach śluzowych.W szczególności zaleca się go w żylakowych owrzodzeniach goleni i odleżynach, trudno gojących się ranach, w mało rozległych oparzeniach I i II stopnia, , owrzodzeniach różnego rodzaju, wyprzeniu bakteryjnym, stanach zapalno-wysiękowych i przetokach. Pomocniczo po zabiegach otwartych ropni, zastrzałów oraz w kompleksowym leczeniu różnych postaci róży i opryszczki zwykłej.
Choroby jamy ustnej, gardła i uszu - w zapaleniu jamy ustnej, nawet opryszczkowym, przewlekłym lub nawracającym, w nieżytowym zapaleniu dziąseł, w przyzębicy i jej zapalno-zwyrodnieniowych postaciach, w przewlekłym zapaleniu migdałków, w przewlekłym nieżycie gardła mogącym przejść w suchy nieżyt gardła. Ponadto w zmianach zapalnych i zakaźnych w przewodach słuchowych, pomocniczo w zapaleniu ucha środkowego.
Choroby oczu - przede wszystkim w leczeniu bakteryjnych i wirusowych stanów zapalnych poszczególnych elementów oka (twardówki, tęczówki, naczyniówki i siatkówki), woreczka łzowego, brzegów powiek i spojówek. Równie skutecznie leczy się oparzenia oczu, natomiast bardziej oporne są postępujące powoli procesy zwyrodnieniowe, np. barwnikowe zwyrodnienie siatkówki.
Choroby kobiece - stany zapalne żeńskich narządów płciowych (sromu, pochwy, gruczołu przedsionkowego, szyjki macicy), zapalenie i pęknięcie sutka u karmiących matek, ropne jamy i przetoki poporodowe, nadżerki szyjki macicy.
Zabiegi chirurgiczne - ujemne skutki czynności operacyjnych (np. zainfekowanie i trudno gojące się rany, ropnie i przetoki), długotrwałe stany zapalne i obrzęk blizn po zabiegach chirurgicznych, przeszczepach skóry i oparzeniach."
KILKA  PRZEPISÓW: 
Sok - ściąć zielone łodyżki wraz z liśćmi, umyć, owinąć bibułką i trzymać w lodówce około tygodnia. Zmiażdżyć i wycisnąć sok, który jest już gotowy do użycia. Jeśli do soku dodamy spirytus (1/5 jego objętości), możemy używać tę mieszankę przez cały rok, trzymając w lodówce.
Nalewka spirytusowa (wg. mgr H.Milczarek) - około ¼ szkalnki soku połączyć z 1 szklanką spirytusu (w przypadku nacierań może być salicylowy). Przelać do małych buteleczek.
Mikstura (wg. J.Zawadzkiej) - zalecana przy nieżytach, chrypce i bólu gardła: 1 łyżka masła, 1 łyżka smalcu (najlepiej stopiona słoninka), 1 łyżka miodu. Wszystko dokładnie wymieszać i wolniutko połączyć z 2 łyżkami soku z żyworódki. Stosować 1 łyżeczkę przed jedzeniem rano i kilka razy dziennie w małych porcjach przez okres kilku dni.
Czyniąc to 3 razy w roku przez 10-12 dni chronimy gardło.
Nalewka do picia (wg. J.Zawadzkiej) - stosować czysty spirytus lub wódkę w proporcji 1 część liścia żyworódki i 3 części płynu.
Miodek (wg. J.Zawadzkiej) - stosowany w celu wzmocnienia i uodpornienia organizmu:  1 łyżka miodu i ½ szklanki przegotowanej letniej wody wymieszać i pozostawić przez noc. Rano domieszać 1 łyżkę soku z żyworódki. Pić wiosna i jesienią przez kilka dni na pół godziny przed posiłkiem.
Liść do natychmiastowego użycia (wg. mgr. H. Milczarek) - używając świeżego liścia jako kompresu lub bezpośrednio do przyłożenia na zmienioną chorobowo skórę, należy zdjąć z niego cieniutką błonkę i położyć na skórę. Na to nałożyć ceratkę lub folię, owinąć bandażem.
Zmieniać kompres co 4-5 godzin aż do zagojenia, tzn. ok.3 dni. Skuteczne przy skaleczeniach, kontuzjach, obrzękach i zapaleniu dziąseł.
Krople do oczu, nosa, uszu (wg. J.Zawadzkiej) - zmiażdżyć listek (uprzednio dobrze wypłukany), wycisnąć przez sterylną gazę soki zakroplić po 1 kropli do oczu 2 razy dziennie. Pieczenie szybko ustąpi.
Kroplami można też zakroplić nos, stosując po 2 krople dwa razy dziennie. Ulga nastąpi bardzo szybko, a infekcja minie. Trzeba jednak zakraplać jeszcze przez 3-4 dni.
Przy bólu i szumie w uszach zakroplić 2-3 krople - ból powinien ustąpić natychmiast. Następnie natrzeć okolice uszu i skroni sokiem. Należy koniecznie skonsultować się z lekarzem.
Spirytus żyworódkowy (wg. mgr H.Milczarek) - około ¼ szklanki soku z żyworódki łączymy z 1 szklanką spirytusu salicylowego, przelewamy do małych buteleczek i smarujemy, wcieramy w skórę oraz włosy wacikiem zwilżonym płynem co 2 dzień wieczorem. Spirytusem żyworódkowym można również dezynfekować małe zranienia i okolice dużych ran (lecz to należy skonsultować z lekarzem) oraz przemywać plecy chorych długo przebywających w łóżku, aby nie nastąpiły odleżyny.
Maść żyworódkowa (wg. mgr H.Milczarek) - około 10dkg świeżego niesolonego smalcu delikatnie roztopić. Gdy jest już ciepławy (nie gorący) dobrze wymieszać 1,5 łyżki soku z żyworódki (przesączonego przez płótno). Można dodać 2-3 krople perfum. Na noc smarować zniszczone, popękane ręce (nałożyć bawełniane rękawiczki), a także popękane, zaatakowane grzybicą stopy, otarcia itp. Maść w małych opakowaniach przechowywać w lodówce na dolnej półce.
Miodek żyworódkowy (wg. mgr H.Milczarek) - gdy roślina ma ponad rok, na ok. -5 dni przed ścięciem nie należy jej podlewać. Po ścięciu umyć pod bieżącą wodą, lekko osuszyć i owiniętą w białe płótno pozostawić w lodówce (w chłodzie) na 5-6 dni. Następnie zemleć, przetrzeć przez sitko i zmieszać z płynnym miodem pszczelim w stosunku 1 część żyworódki na 4 części miodu. W celu poprawy smaku i zapachu można zmielić 1-2 owoce pigwy, dodać soku z cytryny lub nieco cukru waniliowego. Przechowywać w suchym, chłodnym i ciemnym miejscu.
W chorobach przeziębieniowych, grypie, po operacjach, po chemio- i radioterapii, przy zaćmie, stosować 1-2 łyżeczki 2-4 razy dziennie (w proporcji ½ łyżeczki na godzinę przed posiłkiem). Dzieciom powyżej 7 lat podawać od połowy do jednej łyżeczki 2-3 razy dziennie.
Po 2 miesiącach zrobić przerwę na 3-4 tygodnie. Profilaktycznie stosować 1-2 łyżeczki dziennie. Żyworódka stosowana przez dłuższy czas odmładza i jest bardzo dobrym afrodyzjakiem.
Macerat na zimno (wg. mgr H.Milczarek) - 2 łyżki pociętych drobno liści żyworódki zalewamy 1 szklanką przegotowanej wody o temperaturze pokojowej i pozostawiamy na 12 godzin. Wyciąg zażywamy 3 razy dziennie przed posiłkiem po ½ szklanki przez 8 dni, co bardzo wzmacnia organizm. Można też profilaktycznie zjadać codziennie po 2-3 liście. Zabezpieczy nas to przed infekcjami gardła i wzmocni odporność organizmu.
Uwaga!
1. Liści żyworódki nie należy zgniatać metalowymi sztućcami i używać metalowych naczyń. Można to robić drewnianą łyżką w naczyniu szklanym lub ceramicznym, a także - gdy środek przeznaczony jest do osobistego użytku - własnymi palcami.
2. Lecznicze właściwości posiada jedynie roślina co najmniej jednoroczna.
Informacje zebrane w internecie.  

środa, 4 stycznia 2012

Kurzajki; domowe sposoby leczenia


Kurzajki to małe, kalafiorowate brodawki, występujące na dłoniach i stopach. Powodowane są przez wirusa brodawczaka ludzkiego, którym zazwyczaj zarażamy się od innych ludzi; poprzez dotyk.

Kurzajki nękają ludzi od wieków, dlatego w naszej tradycji zdążyło się nagromadzić kilka domowych sposobów na ich zwalczanie.



1GLISTNIK (JASKÓŁCZE ZIELE)

Jaskółcze ziele jest najpopularniejszym naturalnym lekiem na kurzajki. Wystarczy przełamać łodygę rośliny i posmarować kurzajkę sączącym się z niej żółtym mleczkiem. Czynność tę należy powtarzać możliwie często.

Zaleca się zakleić nasmarowane kurzajki plasterkiem: Glistnik jest zielem trującym i powinno się unikać spożywania go (zwłaszcza w ostatnich miesiącach ciąży. Wyjątkiem są zalecenia lekarzy w przypadku leczenia innych przypadłości tym zielem).

Największą zaletą tej metody jest jej przystępność. Jaskółcze ziele występuje na całym obszarze Polski i jest pospolitą rośliną polną. Jego nazwa powstała z ludowych przekonań, że zioło to wzrasta na przybycie jaskółek, a obumiera, gdy te odlatują.

2CZOSNEK NA KURZAJKI

Czosnek jest szeroko stosowany w domowym leczeniu metodami naturalnymi (zobacz trądzik, opryszczka, przeziębienie).

Tym razem sposób zastosowanie również nie jest specjalnie skomplikowany. Kawałek ząbka czosnku lub odrobinę rozgniecionej miazgi nakładamy punktowo na kurzajki i zaklejamy plasterkiem. Opatrunek zmieniamy 2-4 razy dziennie, stosujemy również na noc. Kurację powtarzamy przez minimum półtora tygodnia.

3MNISZEK LEKARSKI NA KURZAJKI

Mniszek lekarski jest powszechnie występującą w Polsce rośliną. Inna jego nazwa, funkcjonująca w regionie podlaskim, brzmi brodawnik – czyli że od dawna ceniony był jako lek na kurzajki.

Aby najpełniej wykorzystać jego właściwości w tym zakresie, kurzajki smarujemy kilka razy dziennie sokiem sączącym się ze złamanej łodygi rośliny lub liścia.

Mniszek lekarski często zwyczajowo bywa nazywany mleczem, jednak wg systematyki roślin mlecz jest innym gatunkiem z tej samej rodziny roślin. Ze względu na duże podobieństwo obu roślin radzimy zapoznać się dokładnie z ich wyglądem przed wyruszeniem na łąkę.

kurzajki

4DOMOWE OKŁADY NA KURZAJKI

Potrzebujemy cytrynę obraną ze skórki i ocet.

Cytrynę kroimy na małe kawałeczki, wielkością odpowiadające kurzajce. Wrzucamy do szklaneczki i zalewamy octem. Odstawiamy na noc. Rano odławiamy kawałki cytryny, delikatnie przykładamy w miejsce kurzajki i zaklejamy plasterkiem. Okład zmieniamy kilka razy dziennie, dodatkowo stosujemy także na noc. Kuracja powinna trwać minimum półtora tygodnia.

Aby sposób ten był skuteczniejszy, można uprzednio wymoczyć dłonie i stopy w ciepłej wodzie z mydłem. Wtedy kurzajki rozmiękną i będą bardziej podatne na działanie kwasku cytrynowego i octu.

5KĄPIEL MORSKA

Innym sposobem jest wymaczanie kurzajki w nasyconym roztworze soli morskiej.

Do miski z gorącą wodą wsypujemy sól morską w proporcji 0,2 kg soli na litr wody. Mieszamy. W uzyskanym roztworze moczymy dłonie i stopy około pół godziny. Zabieg powtarzać codziennie, aż do ustąpienia objawów.

6ŻYWOTNIK, CZYLI TUJA

Kurzajki można też usunąć codziennym smarowaniem zmian olejkiem lub nalewką z żywotnika. Nakrapiamy kilka kropel na brodawki zaklejamy. Zabieg powtarzamy kilka razy dziennie i aplikujemy na noc.

Warto też nadmienić, że wyciąg z tui jest wykorzystywany w homeopatycznych lekach na kurzajki.

7OLEJEK Z DRZEWKA HERBACIANEGO NA KURZAJKI

Jakkolwiek pierwszym skojarzeniem kojarzymy je z herbatą, drzewko herbaciane nie ma z nią nic wspólnego. Najprawdopodobniej roślina swoją nazwę zawdzięcza temu, że jej liście barwią wodę na brązowy kolor .

Aby pozbyć się kurzajki, smarujemy zmiany olejkiem z drzewka herbacianego kilka razy dziennie, również na noc. Kuracja powinna trwać minimum dwa tygodnie.

Zobacz i porównaj zastosowanie olejku herbacianego przy łupieżu, opryszczce.

8DOMOWY PŁYN NA KURZAJKI

Dwie łyżki octu mieszamy z taką samą ilością zwyczajnego oleju słonecznikowego. Kurzajki smarujemy codziennie przez dwa tygodnie. Zaleca się częstą aplikację.

KALAFIOR NA KURZAJKI

Proszę się nie zrazić skojarzeniem z fizjonomią brodawki. W tym przypadku mamy na myśli Brassica oleracea, czyli roślinę popularnie zwaną kalafiorem.

Z kalafiora wycinamy głąb, a z miejsca, w którym jest on najbardziej soczysty, wycinamy mały kawałeczek wielkości kurzajki. Przyklejamy go plasterkiem w miejscu brodawki. Opatrunek często zmieniamy w ciągu dnia, stosujemy także na noc.

10 SZARE MYDŁO

Warto czasem odrzucić wonidła współczesnego świata i sięgnąć po symbol dawnych czasów, szare mydełko. Nasze babcie uważały, że jest ono najlepszym lekarstwem na kurzajki. Jak to możliwe? Mydełko wyniszcza kurzajkę i powoduje jej odpadanie.

Aby się o tym przekonać, malutki kawałek mydła zeskrob na plasterek i jako opatrunek przyklej w miejscu kurzajki. Stosować codziennie oraz na noc.

11WYPALANIE OCTEM

Można także wykorzystać ocet oddzielnie, jako samowystarczalny środek na kurzajki.

W tym celu namocz wacik w occie spirytusowym i przyklej w miejscu kurzajki plasterkiem. Opatrunek często zmieniaj i codziennie zostawiaj na noc. Stosować minimum dwa tygodnie.

12OPATRUNEK ZE SKÓRKI Z CYTRYNY

Aby wykonać taki opatrunek potrzebujemy drobno startej skórki z cytryny i plastra. Startą skórkę przyklejamy w miejscu brodawki, najlepiej na dzień i na noc. Stosować minimum dwa tygodnie.

13SOK Z LISTKA FIGOWEGO

Jeśli planujemy urlop w krajach śródziemnomorskich, warto podpatrzeć, jak tamtejsi ludzie radzą sobie z kurzajkami (gdyż jest to istotnym elementem obyczajowości danego kraju).

Otóż okazuje się, że najpopularniejszą naturalną metodą na pozbycie się kurzajki jest sok z listka figowego! Zatem przechodząc koło jakiegoś drzewka figowego, można oprócz jego soczystych i słodkich owoców oberwać też kilka liści. Sączącym się z ich łodyg sokiem smarujemy brodawkę. Zabieg powtarzamy możliwie często i codziennie, do ustąpienia choroby.

14BANAN

Jeśli znajdujemy się w innym ciepłym kraju, w którym przy drogach rosną banany, możemy wtedy polskim zwyczajem „pożyczyć” sobie kilka na użytek własny.

Malutki kawałek wewnętrznej skórki z banana przyklejamy plasterkiem do kurzajki. Opatrunek zmieniamy możliwie często, codziennie zostawiamy na noc.

15BAZYLIA

Listek świeżej bazylii rozgniatamy i przyklejamy do zmienionej chorobowo skóry. Opatrunek zmieniamy często i powtarzamy tę czynność codziennie, aż do ustąpienia objawów.

16MAGICZNY SPOSÓB BABCI CZARODZIEJKI

Sposób ten brzmi nieprawdopodobnie, a jeszcze bardziej nieprawdopodobnym jest, że komuś to pomogło!

Należy kurzajki zawiązać bawełnianą (w niektórych wersjach jedwabną) nitką, i mocno na nitce zawiązać supełek. Po jednym dniu noszenia nitkę zdjąć i włożyć pod kamień. I podobno wraz ze zniknięciem tej nitki mają zniknąć kurzajki. Niewiarygodne, a ponoć prawdziwe.

17MOCZ

Cóż, przyszło nam do prezentacji najbardziej drastycznej metody: należy na noc nasmarować kurzajkę swoim własnym moczem. Podobno najlepiej bezpośrednio na nią nasikać.

W każdej ludowej powiastce jest jakieś ziarnko prawdy. Mocz zawiera substancję zwaną mocznikiem, która jest produktem ubocznym przemiany materii. Jest to substancja bardzo szkodliwa dla naszego organizmu, dlatego też ją wydalamy. Razem z nią usuwane są inne toksyny, np. powstałe przy trawieniu leków. To sprawia, że mocz jest mieszanką trujących substancji. Być może właśnie dlatego potrafi „zabić” kurzajkę.

http://www.domowe-sposoby.pl/zdrowie/64-kurzajki?start=1