Szukaj na tym blogu

Ładuję...

niedziela, 18 grudnia 2011

Oczy domowe sposoby- leczenie

LECZENIE OCZU - DOMOWE METODY

Chciałabym podzielić się z Wami moimi skromnymi doświadczeniami w dziedzinie naturalnych sposobów radzenia sobie z różnymi przypadłościami, które nam życie serwuje. Nie jestem żadnym ekspertem ani nie mam dużej wiedzy, ciągle się uczę i staram wyciągać wnioski z doświadczeń, jakie mi zsyła los. Stosuję też samoobserwację, co polecam wszystkim. Daje ona dystans do tego, co robimy, daje punkt odniesienia i po pewnym czasie daje "jakąś" wiedzę. I właśnie nią chciałbym się podzielić. Wynika ona z wszystkich książek, które przeczytałam, z kursów, w których brałam udział, wykładów, których wysłuchałam i wielu, wielu innych, ale przede wszystkim wynika ona z własnego doświadczenia i tego co na sobie przetestowałam. Jak tylko będę w stanie sobie przypomnieć co dokładnie jest źródłem mojej wiedzy w danym zakresie (jaka książka, czyje słowa), to na pewno o tym napiszę. Jeśli jednak nie będę tego pamiętać, to od razu przepraszam autorów, nie przypisuję sobie ich autorskich rozwiązań, a jedynie kieruję się tym, aby jak największa liczba osób potrafiła sobie pomóc w różnych problemach. Wierzę, że ta wiedza może bowiem komuś pomóc.

Niektórzy znają ten temat bardzo dobrze, inni wcale. Makrobiotyka. Jest to pewien sposób na życie. Jest to pewna filozofia, jest to dieta, gałąź medycyny naturalnej. Jak wszystko, ma swój początek i może też koniec. Lecz jeśli ktoś jest chory lub mu obrzydło to wszystko, co nas otacza i odciąga od prostych, istotnych rzeczy to właśnie ona - makrobiotyka może go uzdrowić.

Oczy. Mówi się, że są zwierciadłem duszy. Specjalista z medycyny chińskiej powie, że ich kondycja świadczy o tym, co dzieje się z wątrobą. Jeśli jest zdrowa, oczy są w dobrym stanie. A jak jest przeciążona, zablokowana nieodpowiednim pożywieniem to pogarsza się ich stan, pojawiają się schorzenia oczu, pieką, bolą, stają się zaczerwienione. Nasze codzienne życie naraża je na wiele stresów: ciężko pracują, wpatrują się w ekrany, wszędzie wokoło migają różne światła i obrazy. Większość czasu spędzamy patrząc blisko, rzadko kiedy w dal. Przez to mamy przeciążone mięśnie wokół gałek ocznych i rzadko potrafimy je rozluźniać. Trzeba to robić świadomie kilka razy dziennie, zamknąć oczy, rozluźnić twarz, spróbować wykonać lekko ruch gałkami ocznymi do tyłu, najpierw myślą, potem lekki ruch gałek, powoduje jeszcze większe ich rozluźnienie. Można zakryć na chwilę dłońmi oczy nie dotykając ich. Zwłaszcza, pracując przy komputerze lub mając pracę wymagającą wpatrywania się w coś.

Dobrze jest patrzeć na zieleń w przyrodzie, na czyste niebo, patrzeć w dal. Zamknięci w pomieszczeniach nie mamy jak patrzeć w dal, można to robić z zamkniętymi powiekami, w wyobraźni. Można wieczorem zapalić świecę, usiąść przed nią i spokojnie patrzeć w płomień, pamiętając o spokojnym, głębokim oddychaniu. W trakcie takiej krótkiej medytacji, relaksu z płomieniem można "przemyśleć" cały dzień i wyobrazić sobie, że płomień wypala niepotrzebne lub cudze myśli, zbędne informacje lub wszystkie niepotrzebne obrazy z naszej głowy. Jest też krótki i skuteczny relaks dla oczu, który nazywa się "odcięcie zmysłów". W natłoku różnych spraw, kiedy jest wszystkiego wokoło za dużo i staje się to męczące, można na chwilę odejść i "odciąć zmysły", czyli kciukami zatkać uszy, palce wskazujące położyć lekko na zamkniętych oczach, resztę palców położyć na ustach. Zostać tak przez jakiś czas. Pomaga, a moment "powrotu" na zewnątrz daje świeże spojrzenie.

Warto przytoczyć tu słowa Daniel Reid, autora książki "Tao zdrowia"

"Większość chorób oczu spowodowana jest niewydolnością układu krążenia i niedożywieniem mięśni oka i nerwu wzrokowego, "pożera" on aż 30% dostępnej glukozy; po wyczerpaniu się zapasu glukozy we krwi wszystkie nerwy muszą zdać się na glikogen zawarty w wątrobie; kiedy z powodu niewydolności wątroby zaczyna tego związku brakować, często pojawiają się kłopoty z oczami; chiński lekarz zawsze rozpoczyna leczenie oczu od zbadania wątroby; zanieczyszczenie krwi także może być przyczyną poważnych kłopotów ze wzrokiem".

Co może nam pomóc w leczeniu schorzeń oczu i wad wzroku?

Nasiona słonecznika: są bogate w witaminę A i inne ważne dla oczu składniki, dowiedziono w badaniach, że 65g surowych nasion słonecznika dziennie, przy jednoczesnym wykluczeniu wszelakich białek zwierzęcych, w ciągu dwóch tygodni leczy większość schorzeń oczu.

Sok z marchwi, selera, cykorii i pietruszki: mieszanka ta dostarcza wszystkim nerwom i mięśniom związanym ze wzrokiem istotnych składników odżywczych, należy pić pół do jednego litra dziennie.

Szpinak: surowy szpinak jest kolejnym źródłem witaminy A i łatwo przyswajalnego żelaza, które poprawia zdolność krwi do przenoszenia tlenu, co zwiększa ilość tlenu dostarczanego do oczu.

Inne ważne produkty: marchew, rukiew wodna ,morele, nać rzepy, czarne jagody, olej lniany tłoczony na zimno. świeżo mielone siemię lniane, na przykład w młynku elektrycznym.

Produkty niewskazane: produkty smażone na oleju, oczyszczony cukier i skrobia, ostra papryka, alkohol.

Prócz rozwiązań Daniel Reid osobiście proponuję jeszcze dwa sposoby które mogą okazać się pomocne, obydwa z makrobiotyki.

Parę lat temu zaczęłam stosować olej sezamowy tłoczony na zimno do zakraplania oczu. Robię to w ten sposób, że tuż przed snem kładę się płasko na podłodze i mając w malutkim szklanym pojemniku trochę tego oleju wprowadzam parę kropel w każdą gałkę oczną. Jest to metoda opisana w książce pt. "Sztuka odmładzania i długowieczności" G. Ohsawa. Autor pisze, że na początku kuracji może to powodować lekki ból (mnie przez 3 - 4 pierwsze razy piekły lekko oczy) lecz efekty są warte tego, oczy stają się nawilżone i oczyszczone, działa to pozytywnie na wszystkie schorzenia oczu. Tą metodę można stosować doraźnie w razie przemęczenia oczu albo jako dłuższą kurację aby poprawić ich stan.

Jest świetna książka Gale i Alexa Jack pt. "Leczyć ryżem". W niej znaleźć można mnóstwo prostych, łatwo dostępnych sposobów na rozmaite przypadłości, a co najważniejsze sposobów skutecznych. Podaję za autorami zastosowanie ryżu surowego przy problemach z oczami, robakami i pasożytami. Surowego ryżu tradycyjnie w Japonii używa się do leczenia chorób oczu takich jak stany zapalne, przekrwienia, jaskra i inne.

Namocz ryż na kilka godzin w wodzie. Odcedź i rozdrobnij wilgotne ziarna w moździerzu. Dodaj trochę wody i ugniataj dalej. Zjedz niewielką ilość ryżu, przeżuwając dokładnie 50-100 razy każdy kęs. Tak przyrządzony ryz można przechowywać kilka dni. Według orientalnej medycyny kłopoty z oczami wiążą się z wątrobą. Ekstremalna żywność, jak: produkty zwierzęce, alkohol, cukier i toksyny mogą spowodować problemy z oczami. Tyle autorzy i makrobiotyka, od siebie dodam, że ryż ma być brązowy, nieoczyszczony z łusek, najlepiej okrągły.

11 July 2010

swoimi doświadczeniami i przemyśleniami podzieliła się z Wami Bogusława - Maria

1 komentarz:

  1. moim komentarzem będzie cytat wyjęty z całości tekstu:
    "Dobrze jest patrzeć na zieleń w przyrodzie, na czyste niebo, patrzeć w dal. Zamknięci w pomieszczeniach nie mamy jak patrzeć w dal, można to robić z zamkniętymi powiekami, w wyobraźni. Można wieczorem zapalić świecę, usiąść przed nią i spokojnie patrzeć w płomień, pamiętając o spokojnym, głębokim oddychaniu. W trakcie takiej krótkiej medytacji, relaksu z płomieniem można "przemyśleć" cały dzień i wyobrazić sobie, że płomień wypala niepotrzebne lub cudze myśli, zbędne informacje lub wszystkie niepotrzebne obrazy z naszej głowy. Jest też krótki i skuteczny relaks dla oczu, który nazywa się "odcięcie zmysłów". W natłoku różnych spraw, kiedy jest wszystkiego wokoło za dużo i staje się to męczące, można na chwilę odejść i "odciąć zmysły", czyli kciukami zatkać uszy, palce wskazujące położyć lekko na zamkniętych oczach, resztę palców położyć na ustach. Zostać tak przez jakiś czas. Pomaga, a moment "powrotu" na zewnątrz daje świeże spojrzenie."

    OdpowiedzUsuń