Szukaj na tym blogu

Ładuję...

czwartek, 2 lutego 2012

kwas cytrynowy

http://www.blogger.com/blogger.g?blogID=7531088153264456540#editor/target=post;postID=8286261112597761369TWORZENIE BEZMÓZGÓW,
CZYLI KWASEK CYTRYNOWY

Dzisiaj (syntetyczny) kwasek cytrynowy można znaleźć prawie w każdym produkcie spożywczym, który może być przechowywany przez choćby nieco dłuższy czas niż kilka dni. Niestety, także niemal we wszystkich produktach spożywczych dla dzieci i niemowląt, czyli w przetworach, które z natury rzeczy powinny być szczególnie dobrze komponowane i które zwykle i tak są kwaśne. Paradoksalnie nawet w produktach gdzie już znajdują się inne kwasy i konserwanty dodaje się kwasek cytrynowy.
W czym problem?
Po co i to w takich ilościach producenci dodają kwasek cytrynowy tam gdzie tylko się da, tak, że zawierają go prawie wszystkie przetwory spożywcze leżące na półkach sklepowych?
W przemyśle kwas cytrynowy jest otrzymywany głównie przez fermentację cukru za pomocą kultur pleśni Aspergillus niger (tę samą, która w organizmach przyczynia się do powstawania nowotworów złośliwych, artrozy stawów, czy zesztywniającego zapalenia kręgosłupa).

W zasadzie kwasek cytrynowy stosowany jest w celu zapobiegania niepożądanym procesom utleniania, przez co ma przedłużać trwałość produktu. W niektórych przetworach dodatek kwasu jest całkiem przydatny, lecz technolodzy mają do wyboru cały szereg różnych tego typu substancji. Sensowne wydawałoby się wykorzystywanie chociażby kwasu askorbinowego, który przecież jest tani w produkcji. Jeśli jednak zadasz sobie trud czytania etykiet to łatwo zauważysz, że zamiast pożytecznego kwasu askorbinowego, dodawany jest najczęściej kwas cytrynowy.
Draństwo niektórych producentów posuwa się nawet do tego, że bezczelnie piszą „naturalny kwasek cytrynowy”. Jest to nie do wiary i warte sprawdzenia na miejscu, jako że z punktu widzenia finansowego byłoby to dla producenta bezsensowne wytwarzać naturalny kwas cytrynowy, bawiąc się w ekstrakcję cytryn. Byłoby to dziesięć, czy piętnaście razy droższe i chętnie zapoznałbym się z preparatami, które zwierają takowy naturalny składnik.

Tymczasem, w jednym z instytutów naukowych w USA dokonywano doświadczeń z działaniem kwasu cytrynowego na pracę neuronów w mózgu.
Stwierdzono, że syntetyczny kwas cytrynowy narusza system przewodnictwa elektrochemicznego w pracy komórek mózgowych. Inaczej mówiąc, jest w stanie z normalnego człowieka zrobić... bezmózgowca.

Oznacza to ni mniej ni więcej, tylko dokładnie to, że kwasek cytrynowy można zastosować jako środek zmieniający reakcje chemiczne w mózgu człowieka w sposób zamierzony.

Czy aby komuś z powodów pozaspożywczych przypadkiem nie zależy na tym, aby masowo spożywano kwasek cytrynowy?
Kto i dlaczego przekonał producentów, a zrobił to skutecznie, aby niemal wszystkie produkty "uszlachetniał" dodając kwasek cytrynowy? Zakrawa to na spiskową teorię dziejów, lecz nie można się oprzeć wrażeniu, że owi przekonujący mają interes w tym, aby pospólstwu lasował się mózg.
Źródło: LINK!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz