Szukaj na tym blogu

Ładuję...

wtorek, 23 lipca 2013

oświetlenie LED niszczy oczy!

Oświetlenie LED: uwaga na oczy!


Niektóre diodowe lampy oświetleniowe, zwane też LED, stanowią bardzo poważne ryzyko dla oczu, a szczególnie dla oczu dzieci. Jest to konkluzja wynikająca z badania francuskiej agencji Anses, która obwinia zbyt niebieski kolor światła emitowanego przez tego typu diody oraz jego zbyt dużą światłość. A wśród różnych typów oświetlenia LED, te najbardzje powszechne mają też być najmniej pewne.

Diody elektroluminescencyjne, diody świecące, czyli diody LED (ang. light-emitting diode), są coraz częściej spotykane na półkach sklepowych. Opisywane jako idealne, dzięki swojemu niskiemu zużyciu prądu, mnożą się w domach oraz w miejscach pracy, a nawet w światłach reflektorów samochodowych. Jednakże, ich światło różni się dość znacznie od innych typów oświetlenia, a standardowe normy niezbyt im odpowiadają.

Francuska Narodowa Agencja do Spraw Bezpieczeństwa Sanitarnego Produktów Pokarmowych, Środowiska oraz Pracy (ANSES), przeprowadziła badanie, aby ocenić działanie diod LED właśnie pod kątem zdrowia ludzkiego. Grupa badawcza stworzona w tym celu zgromadziła oftalmologów, dermatologów, specjalistów od oświetlenia oraz specjalistów fizyków zajmujących się promieniowaniem optycznym. W grupie miejsce znaleźli także pracownicy przemysłu oświetleniowego oraz naukowcy wszelkiej maści.

Wnioski wynikające z tych prac, które właśnie zostały właśnie opublikowane w formie raportu, rzucają cień na to modne oświetlenie, które nie jest jednakże pozbawione całkowicie ryzyka. Badanie ujawniło dwa główne efekty: ten, wynikający z długości fali oraz ten, wynikający ze światłości.

Oświetlenia diodowe emitują znaczne ilości niebieskiego światła, to znaczy, fal krótkich.

Zbyt niebieskie światło wpływa na siatkówkę


Wiemy, że ten kolor jest czynnikiem ryzyka fotochemicznego na łonie siatkówki oka, w fotoreceptorach i w nabłonku barwnikowym. W skali wielu lat, kontakt zbyt gwałtowny z takim światłem, może sprzyjać degeneracji plamki żółtej, tej centralnej części oka, najbardziej czułej i wrażliwej.

Znana pod nazwą zwyrodnienie plamki żółtej związane z wiekiem (AMD, ang. Age-related Macular Degeneration), choroba ta może ewoluować aż do całkowitej utraty widzenia centralnego. Zaostrzające działanie światła niebieskiego na zwyrodnienie plamki żółtej związane z wiekiem, jest bardzo silnie podejrzewane i wynika z obserwacji poczynionych na modelach eksperymentalnych, podkreśla raport.

Aczkolwiek, dorzucają autorzy tego dokumentu, te efekty nigdy nie zostały wykazane w badaniach epidemiologicznych przeprowadzonych na ludziach, a to z powodu trudności oceny kontaktu z takim światłem oraz indywidualnymi predyspozycjami każdego. Wiemy jednak, że nadmierny kontakt ze światłem słonecznym jest czynnikiem sprzyjającym rozwijaniu się zwyrodnienia plamki żółtej związanego z wiekiem.

Według badania, efekt ten zależy od typu diody LED. Większość z tego typów oświetlenia opiera się na działaniu diody emitującej czyste światło niebieskie, do której dołącza się luminofor żółty, aby otrzymać oświetlenie mniej więcej białe. Istnieją jeszcze dwa inne typy (dioda ultrafioletowa i luminofory; trzy diody emitujące trzy różne kolory), ale ich cena jest zbyt wysoka.

Badania francuskiej Narodowej Agencji do Spraw Bezpieczeństwa Sanitarnego Produktów Pokarmowych, Środowiska oraz Pracy, sklasyfikowały lampy znajdujące się na rynku w zależności od czterech poziomów ryzyka, przy czym 0 oznacza, że nie ma żadnego ryzyka, a 3, że ryzyko jest wysokie.

Wniosek: wydaje się, że niektóre diody LED bardzo powszechnie stosowane do oświetlania, sygnalizacji oraz różnego rodzaju oznaczeń (na przykład, na drogach), należą do grupy ryzyka 2 (ryzyko umiarkowane), podczas gdy wszystkie inne źródła oświetlenia, dostępne szerokiej publiczności, znajdują się w grupie ryzyka 0 albo 1.

Podsumowując, długi i powtarzający się kontakt z oświetleniem typu LED, być może sprzyja pojawieniu się zwyrodnienia plamki żółtej związanego z wiekiem, ale nie ma na to żadnego dowodu. Raport podkreśla, że normy obecne nie pozwalają scharakteryzować w sposób konkretny tego ryzyka fotochemicznego.

Światłość: aż do 1000 razy większa niż próg oślepienia


Natomiast, konkluzja z tego badania sygnalizuje jasno, kto jest najbardziej zagrożony w kontakcie z diodami LED:
  • dzieci, ponieważ soczewki ich oczu są bardzo cienkie i bardzo słabo łagodzą niebieskie światło;
  • ludzie noszący sztuczne soczewki (przezroczyste jak soczewki niemowlęcia);
  • osoby pozbawione soczewek (dotknięte afakią).

Należy również dorzucić do grupy ryzyka osoby bardziej narażone na kontakt z takim światłem ze względu na wykonywaną pracę, na przykład - oświetleniowców.

Innym efektem, również określonym przez badania agencji Anses, jest oślepienie, spowodowane ogromną światłością diody LED. Ta światłość, mierzona w kandelach na metr kwadratowy (cd/m2), wskazuje ilość światła wyemitowanego w odniesieniu do rozmiaru (powierzchni) jego źródła.

Diody LED są bardzo jasne i bardzo małe, a więc ich światłość jest bardzo wysoka.

Uważa się, że źródło światłości jest komfortowe dla człowieka aż do 2 000 cd/m2 oraz, że staje się ono oślepiające powyżej 10 000 cd/m2. Niektóre przetestowane w badaniu agencji Anses diody osiągały nawet 10 000 000 cd/m2, albo nawet tysiąc razy więcej...

Raport ten dostarcza także pewną liczbę zaleceń, poczynając od restrykcji dotyczących sprzedaży diod LED, odnośnie szerokiej publiczności. Raport zaleca także bardzo jasne określenie grup ryzyka.

Zresztą, badanie to podkreśla, że nie jest możliwe, w momencie zakupu, stwierdzić, czy dane oświetlenie typu LED należy do grupy ryzyka 0 czy 1, albo nawet do grupy 2.

Mój komentarz dot. oświetlenia LED: NIE KUPUJCIE TEGO G.... !   :)

http://www.proline.pl/?r=biuletyn&n=oswietlenie-led-uwaga-na-oczy

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz