Szukaj na tym blogu

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą grzybica. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą grzybica. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 17 listopada 2013

Dotlenianie - Odżywianie dla zdrowia - Paul Pitchford


Dotlenianie - Odżywianie  dla  zdrowia - Paul Pitchford

Dotlenianie

„Możemy przyjąć, że niedobór tlenu albo inaczej wygłodzenie tlenowe jest jedyną i największą przyczyną wszelkich chorób" - dr Stephen A. Levine, współautor książki Adaptacja przeciwutleniaczy: ich rola w biochemii wolnych rodników.

Ze wszystkich substancji odżywczych najbardziej istotny jest tlen. Ten pierwiastek, symbolizowany przez literę O, odgrywa większą rolę w odżywianiu niż witaminy, minerały czy jakikolwiek inny składnik odżywczy. Powszechnie wiadomo, że bez dostępu do tlenu życie człowieka kończy się w ciągu zaledwie kilku minut. Niewiele osób jednak uświadamia sobie często występujący chroniczny głód tlenu własnych tkanek i komórek.

Ciało człowieka to w 75% woda, natomiast tlen stanowi aż 90% ciężaru wody. Tlen można uznać za siłę Yang; bez niego paliwo w ciele nie może być spalone i przekształcone w energię i ciepło. Czerwone krwinki transportują tlen do każdej części ciała, a anemia jest czasami wynikiem niewystarczającej ilości tlenu. W medycynie chińskiej Qi ma bezpośredni związek z tlenem; właściwie Qi jest czasami tłumaczone jako „oddech". Współczesne poglądy na rolę tlenu przypisują mu kilka funkcji identycznych z funkcjami Qi: tlen energetyzuje ciało, usuwa zablokowania i porusza zastój. Przy braku tlenu każdy czuje się ciężki, przytłoczony i pozbawiony energii życiowej. Tlen potrzebny jest do prawidłowego metabolizmu witaminy C, do spowalniania procesu utraty kolagenu i zapobiegania przedwczesnemu starzeniu się. Osoba z odpowiednią ilością tlenu w komórkach ma większe szanse na powodzenie towarzyskie (Yang) i osiągnięcie wysokiej pozycji społecznej - ludzie są zauroczeni charyzmą, jaka pochodzi z obfitości tlenu.

Większość tlenu, jaki wdychamy, jest wykorzystywana przez mózg i serce, natomiast wątroba potrzebuje go do odbudowy swoich komórek. Tlenoterapia jest niezwykle korzystną metodą w leczeniu alkoholików i innych osób, u których doszło do uszkodzenia funkcji mózgu i wątroby. Kiedy wystarczająca ilość tlenu znajdzie się w organizmie, człowiek czuje się doładowany energią życiową i zwykle słabnie u niego pociąg do stosowania środków odurzających.

Kolejną ważną rolą tlenu jest oczyszczanie i pomoc w usuwaniu zbędnych substancji z ciała. Tlen niszczy bakterie, wirusy, ameby, pasożyty, grzyby i drożdże. Rozkłada patologiczną wilgoć w formie obrzęków, śluzu, cyst, guzów czy płytek miażdżycowych. Zastanówmy się nad łatwym do zaobserwowania przykładem siły pewnej postaci tlenu: ozonu. Na całym świecie znane jest zastosowanie ozonu (03) jako środka do oczyszczania wody, które polega na usuwaniu chemikaliów i pestycydów poprzez ich utlenianie oraz na niszczeniu wszystkich zawartych w wodzie mikroorganizmów. Ozon jest o wiele lepszym środkiem czyszczącym niż chlor, a dodatkowo nie powoduje żadnych niekorzystnych skutków ubocznych.

Ogólnie mówiąc, więcej tlenu potrzebują ludzie otyli, ospali bądź ci, którzy chorują na drożdżycę, obrzęki, choroby serca czy stany wirusowo-obrzękowo-infekcyjne (np. choroba nowotworowa, stwardnienie rozsiane, reumatoidalne zapalenie stawów, syndrom przewlekłego zmęczenia, syndrom Epstei-na-Barra czy AIDS).

 Wzbogacanie w tlen: Następujące praktyki pomagają zwiększyć poziom tlenu i rozprowadzić go po całym ciele:
 • Aktywność fizyczna, regularnie wykonywane ćwiczenia, jogiczne ćwiczenia oddechowe i wizualizacja ukierunkowana na przepływ energii.
 • Życie poza obszarami miejskimi. Powietrze dobrej jakości zawiera 20% tlenu, ale w powietrzu miejskim jego ilość często spada do 10%.
 • Poszczenie lub niedojadanie oraz spożywanie niewielu produktów zwierzęcych. Toksyny w ciele, uwalniane na skutek przejadania się, nieprawidłowe łączenie pokarmów i kwas moczowy powstały w wyniku nadmiernego spożywania mięsa to czynniki, które zużywają zapasy tlenu do przetworzenia i wydalenia odpadów, jakie powstają w wyniku nieprawidłowego odżywiania się. Według medycyny chińskiej energia Qi jest dostarczana poprzez oddychanie i spożywanie pokarmu. Kiedy jemy mniej, wtedy więcej Qi (a w związku z tym również więcej tlenu) pobiera się wraz z oddechem (breatharianie - to osoby, które w ogóle nic nie jedzą). W dodatku kiedy jemy małe ilości pożywienia, trawienie przebiega o wiele skuteczniej, dostarczając w rezultacie więcej Qi niż podczas spożywania pokarmów w nadmiernych ilościach.
 • Spożywanie świeżych, surowych lub lekko podgotowanych kiełków, warzyw i owoców (przy drożdżycy przyjmowanie owoców musi być ograniczone), a także specjalnie przygotowanych warzyw, takich jak niesolona kapusta kiszona.
 • Dodawanie do diety pożywienia zawierającego znaczące ilości ważnego mikroelementu germanu, który wspiera działanie tlenu w ciele. Żywność i suplementy diety bogate w german są powszechnie stosowane do leczenia chorób nowotworowych i ogólnego wzmacniania odporności. Najlepsze skoncentrowane źródła tego minerału to następujące pokarmy i zioła: wro-śniak różnobarwny (Trametes versicolor) oraz związane z nim huby, które rosną na pniach próchniejących drzew; inne grzyby, takie jak shiitake, ling zhi lub reishi (Ganoderma luci-dum) oraz pieczarki; czosnek; zioło suma {Pfaffia paniculata), żeń-szeń, nierafinowany sok z aloesu, mikroalga chlorella oraz jęczmień.

Japoński naukowiec, dr Kazuhiko Asai, autor książki Cudowna kuracja organicznym germanem (Miracle cure. Organic Germanium), był jednym z pierwszych uczonych, który odkrył wielkie znaczenie germanu w leczeniu chorób degeneracyjnych. Stworzył on koncentrat germanu (sześcio-tlenek dikarboksyetylogermanu), znany jako „Ge-132" lub „organiczny german", który jest obecnie dostępny jako suplement diety.

---
 Nasycanie tlenem

Produkty powodujące zwiększone nasycenie organizmu tlenem pomagają wypełnić niesamowitą przepaść pomiędzy podejściem żywieniowym a wyniszczającymi terapiami z zastosowaniem leków farmakologicznych, z których ekstremalna jest chemioterapia. Do najbardziej znanych terapii skoncentrowanym tlenem należą kuracje, w których wykorzystuje się substancje takie jak: woda utleniona (H202), ozon (03), glioksalid, związki stabilizowane tlenem, jak chlorek sodu, dwutlenek chloru, tlenek magnezu (pierwszy raz przygotowany w 1898 roku) i elektrolity tlenu.

Spośród wymienionych powyżej siedmiu substancji ostatnie cztery mają najłagodniejsze i najbezpieczniejsze działanie. Te stabilizowane tlenem związki łączą dużą skuteczność z bezpieczeństwem stosowania. Wszystkie one swe korzystne działanie zawdzięczają skupianiu w sobie leczniczych właściwości tlenu, które polegają na oczyszczaniu i niwelowaniu wirusów, ameb i bakterii. Związki te nasycają tlenem tkanki, z którymi mają kontakt, i w ten sposób - choć nieco sztucznie - zapewniają korzyści płynące z natlenowania. Zarówno nadtlenek wodoru (woda utleniona), jak i ozon są spotykane w naturze, lecz nigdy nie występują w takiej koncentracji, jaką posiadają substancje stosowane do terapii. Jednak kiedy dana osoba cierpi na chorobę wywołaną dogłębnym stanem niedoboru tlenu, zastosowanie takich skoncentrowanych produktów ma pewien sens, zwłaszcza gdy konwencjonalna chemioterapia albo inne leki wydają się zbyt mocne z uwagi na kondycję lub konstytucję pacjenta.

Należy zaznaczyć, że tego rodzaju kuracje nasycania tlenem są skuteczniejsze i mają dłuższe działanie, kiedy odpowiednio skoryguje się sposób odżywiania pacjenta. Jedna z terapii ozonowych dla chorych na AIDS polega na pobraniu krwi od pacjenta, oczyszczeniu jej za pomocą ozonu i ponownym wprowadzeniu do układu krążenia. Po serii zabiegów krew zostaje uwolniona od obecności wirusów (lekarze, m.in. dr Horst Keif z Monachium w Niemczech, odnieśli świetne rezultaty, przeprowadzając liczne kuracje ozonowe u swoich pacjentów chorych na AIDS). Czystość krwi można utrzymać za pomocą zdrowego stylu życia i odpowiedniej diety.

---
 Ozon

Kuracja ozonem, jako być może najpotężniejsza metoda dotleniająca, przez 50 lat stosowania udowodniła już swoją skuteczność w przypadku milionów pacjentów w całej Europie. Niektórzy naukowcy uważają tę metodę za bezpieczniejszą niż metodę z zastosowaniem wody utlenionej. Ozon jest tańszy niż inne standardowe środki leczenia poważnych chorób, a jego stosowanie nie wymaga wielkich umiejętności technicznych. Niestety, w Stanach Zjednoczonych urządzenia wytwarzające ozon nie zostały zatwierdzone do użytku medycznego przez Urząd do Spraw Żywności i Leków, co w niedalekiej przyszłości ma ulec zmianie. Z powodu wzrastającego zapotrzebowania w niektórych stanach zalegalizowano zastosowanie ozonu w postaci zastrzyków dożylnych, wykonywanych przez profesjonalnych pracowników służby zdrowia.

Oprócz korzystnego działania w leczeniu raka, skazy moczanowej oraz AIDS, ozon wykazał przydatność w leczeniu chorób naczyniowych, kandydozy układowej, mononukleozy, opryszczki i zapalenia wątroby. Pośród wymienionych powyżej jednostek chorobowych tylko kilka reprezentuje stany zarażenia drobnoustrojami, w których terapie ozonowe odnoszą spore sukcesy, zwłaszcza jeśli połączy się je z odpowiednio dobraną dietą. Ozon pomaga także usprawnić pracę systemu nerwowego i mózgu w chorobie Alzheimera, zdziecinnieniu starczym, stwardnieniu rozsianym czy chorobie Parkinsona.

---
Woda utleniona w pożywieniu i ciele

Terapie wodą utlenioną należą obecnie do najbardziej rozpowszechnionych w Stanach Zjednoczonych spośród rozmaitych metod nasycania tlenem. Woda utleniona, czyli nadtlenek wodoru, to związek, który występuje w przyrodzie: kiedy woda (H20) reaguje w atmosferze z ozonem (03), przyłącza dodatkowy atom tlenu i opada na ziemię jako deszcz zawierający znaczną ilość wody utlenionej (H2Oz). Innymi naturalnymi jej źródłami są surowe, nieprzetworzone produkty, takie jak owoce, warzywa, trawy, a zwłaszcza dziko rosnące rośliny i zioła, wątroba ssaków i ryb, mleko matki, a szczególnie siara (kolostrum). Naturalne źródło wody utlenionej znacznie skoncentrowanej stanowi także słynna lecznicza woda z Lourdes we Francji.

Woda utleniona występuje również w komórkach ciała. Powstaje tam z wody i tlenu i działa jako główna siła obronna układu odpornościowego. H202 jest wytwarzana w ciałach zdrowych jednostek w ilości wystarczającej do przeciwdziałania inwazji bakterii3. Drożdże, wirusy i nowotwory w organizmie często rozwijają się dzięki procesom beztlenowym, a dodatkowy atom tlenu powstający z H202 powstrzymuje ich wzrost.

Woda utleniona odgrywa ważną rolę w każdym układzie organizmu. Jest kluczowym elementem metabolizmu białek, węglowodanów, tłuszczów, witamin i innych składników odżywczych. Pomijając problemy wynikające z jej nadużywania, przyjmowanie skoncentrowanego H202 porównywalne jest z zażywaniem skoncentrowanych odżywek każdego rodzaju, włączając w to suplementy witaminowe. Niezbędne dla zdrowia składniki odżywcze mogą być dostarczane dzięki spożywaniu nieprzetworzonego jedzenia, ale podczas choroby może pojawić się potrzeba zastosowania bardziej skoncentrowanych produktów. Max Gerson zauważył u swoich pacjentów w zaawansowanym stadium raka (przedstawienie filozofii Maksa Gersona i jego sposobów leczenia - zob. część Rak i diety regeneracyjne, s. 463), że pewne suplementy mineralne i witaminowe pogarszały ich stan. Działo się tak najprawdopodobniej dlatego, że do przyswojenia tych substancji niezbędna była spora ilość energii. W przeciwieństwie do tego, nadtlenek wodoru wydaje się zwiększać poziom energii - być może dlatego, że dzięki swoim zdolnościom niszczy mikroorganizmy, które wyczerpują energię ciała poprzez infekcje i podwyższoną temperaturę ciała. Może się okazać, że woda utleniona jest jednym z czynników metabolicznych, których brakuje u przewlekle chorych.

Nie powinniśmy jednak uważać wody utlenionej za panaceum. Istnieją dowody, że stosowanie jej w nadmiernych ilościach może osłabić systemy enzymatyczne i spowodować wysyp wolnych rodników, które wpływają na odporność i niszczą pewne struktury komórkowe. Z drugiej strony zwolennicy nadtlenku powołują się na stosy prac naukowych, według których produkt ten jest całkowicie bezpieczny pod warunkiem zastosowania się do zalecanych norm. Prawdziwym kryterium jest oczywiście to, czy dany medykament jest w stanie przywrócić zdrowie. Postanowiliśmy omówić ten poniekąd naturalny produkt, ponieważ widzieliśmy, jak ocalił ludzi przed śmiercią, kiedy inne metody zawiodły.

Nie jest to nowe remedium, ale w ciągu 70 minionych lat pomogło tysiącom ludzi dotkniętych chorobami związanymi z wirusami i drożdżowcami. Wielu uznanych lekarzy osobiście skorzystało z terapii wodą utlenioną i stało się orędownikami tej metody. Pośród nich znajduje się chirurg z Afryki Południowej, Christiaan Barnard, który twierdzi, że dzięki tej terapii wyleczył u siebie zapalenie stawów. Według oficjalnych doniesień woda utleniona jest także podawana w Instytucie Gersona, który jest znanym ośrodkiem leczenia chorób nowotworowych za pomocą diety. Dr Kurt Donsbach (przywoływany już wcześniej w tym rozdziale, w części poświęconej drożdżycy) na szeroką skalę zastosował wodę utlenioną w leczeniu tysięcy pacjentów i osiągnął niezwykłe sukcesy. Oto jego opinia: „Trzydziestopięcioprocentowa spożywcza woda utleniona jest najlepszym czynnikiem niszczącym kolonie grzybów i drożdżowców, jaki znam. Dożylne podawanie wody utlenionej okazało się powodować najbardziej niesamowite działanie lecznicze, jakiego byłem świadkiem. Szczególnie u pacjentów z drożdżycą układową, u których alergie znikały w ciągu pięciu do dziesięciu dni, a całkowite oczyszczenie z drożdżowców następowało po 21 do 28 dniach". Częścią kuracji stosowanej przez dr. Donsbacha było zastosowanie wyciągu z kory nadnerczy i antywirusowego środka pobudzającego odporność, zwanego izoprinosyną, które to środki w Stanach Zjednoczonych nie były w owym czasie dostępne. Dr Donsbach z powodzeniem stosował również wodę utlenioną w leczeniu raka, artretyzmu i różnych innych stanów związanych z osłabieniem odporności. Brak możliwości opatentowania, niskie koszty, możliwość samodzielnej aplikacji, a także fakt, że woda utleniona może teoretycznie zastąpić wiele innych leków, sprawiają, że ma ona niewielu zwolenników wśród narodowych organizacji medycznych, przedsiębiorstw farmaceutycznych czy nawet producentów witamin i suplementów. Wielu Amerykanów w przypadku poważnych dolegliwości liczy na oficjalną medycynę akademicką, uzyskując odpowiednio drogą kurację, więc tania terapia wodą utlenioną w żadnej mierze nie odpowiada ich wyobrażeniom o prawidłowym leczeniu. Mimo to terapia ta spotyka się z coraz większym poparciem wśród mniej zamożnego społeczeństwa, częściowo na skutek niegasnącego od wielu lat misjonarskiego zapału księdza Fr. Richarda Wilhelma4. Jak wspomniano wcześniej, woda utleniona może spowodować powstanie niebezpiecznej liczby wolnych rodników. Jednakże istnieją dowody na to, że tlen powstający w ciele z H202 łączy się ze szkodliwymi wolnymi rodnikami, a następnie je usuwa5. Ponieważ ochrona przed możliwością szkodliwego działania wolnych rodników jest dosyć łatwa dzięki zastosowaniu przeciwutleniaczy, powinny być one stosowane w tym celu, jak również do ogólnego wzmocnienia odporności. Zatem podczas terapii tlenowych można zwiększyć ilość przyjmowanych przeciwutleniaczy, aby zabezpieczyć się przed ewentualnymi skutkami nadmiernego utlenienia. Jednym z najlepszych źródeł przeciwutleniaczy wśród pokarmów są produkty z traw zbożowych, czyli zielonych pędów pszenicy i jęczmienia. Wspomagają one proces nasycania organizmu tlenem, jednocześnie dostarczają własne przeciwutleniacze w postaci witamin i minerałów. Stanowią one także jedno z najbogatszych, naturalnych źródeł enzymu dysmu-tazy nadtlenkowej (SOD), będącej kluczowym przeciwutleniaczem. Inne pomocne środki obejmują następujące enzymy antyoksydacyjne, często rekomendowane do stosowania z wodą utlenioną lub inną terapią nasycania tlenem i zwykle dostępne w jednym preparacie: dysmutaza nadtlenkowa {Su-peroxide dismutase, SOD), peroksydaza glutationowa (Glutahione peroxidase, GPx), reduktaza me-tioninowa (Methionine reductase, MR), katalaza (Catalase, CAT). Zażywanie doustne i dawkowanie: należy stosować spożywczą wodę utlenioną (nadtlenek wodoru) o stężeniu 35% lub rozcieńczone produkty, które ją zawierają. Można je czasami spotkać w sklepach ze zdrową żywnością lub zamówić przez internet. Standardowej trzyprocentowej wody utlenionej, jaka jest powszechnie dostępna w aptekach, nie wolno przyjmować wewnętrznie, ponieważ zawiera wiele mocnych stabilizatorów chemicznych. Niektórzy badacze twierdzą, że woda taka faktycznie nie nadaje się nawet do płukania ust, szczególnie dla ludzi chorych.

Uwaga: Woda utleniona nie może być podawana osobom po transplantacji narządów, ponieważ potrafi na tyle wzmocnić odporność, że spowoduje neutralizację działania leków immunosu-presyjnych (tłumiących reakcje odpornościowe), które pacjenci ci przyjmują, aby zapobiec odrzuceniu przeszczepu.

Spożywcza woda utleniona o stężeniu 35% musi zostać rozcieńczona. Dobrze smakuje w połączeniu ze zwykłą wodą lub z sokiem z aloesu - płyny te stosujemy w ilości pół filiżanki. Dodając trochę soku wyciśniętego z cytryny do wody zawierającej H2O2, usunie się jej gorzki smak. Nie wolno łączyć jej z sokiem marchewkowym, napojami gazowanymi bądź zawierającymi alkohol, ponieważ wywołuje niepożądane reakcje. Rozcieńczoną wodę utlenioną należy przyjmować na pusty żołądek i nie łączyć jej z innymi lekami lub suplementami.

Kurację rozpoczynamy, przyjmując przez pierwszy tydzień 1 kroplę H202 dziennie. Następnie zwiększamy dawkę do 1 kropli trzy razy dziennie. Co trzy dni dodajemy o kroplę więcej, dopóki dawka nie wyniesie 15 kropli trzy razy dziennie. Reakcje lecznicze i usuwanie toksyn mogą przebiegać gwałtownie, wskazane jest więc zachowanie ostrożności. Jeśli wystąpi podrażnienie żołądka, ból głowy, czyraki bądź inne gwałtowne reakcje eliminowania toksyn, wówczas lepiej nie zwiększać dawki do momentu ustąpienia tych objawów. Jeśli pojawią się skrajne reakcje, należy wstrzymać program kuracji na parę dni, a potem powrócić do ostatniej przyjmowanej dawki (zob. Reakcje ozdrowieńcze w rozdziale Przejście na nową dietę). W poważnych przypadkach drożdżycy i chorób zwyrodnieniowych najskuteczniejsza dawka - zdaniem niektórych pacjentów - wynosi 25 kropli trzy razy dziennie, stosowana przez trzy tygodnie. Następnie dawka jest zmniejszana w taki sam sposób, w jaki była zwiększana, do 15 kropli przyjmowanych trzy razy dziennie i w tej wielkości jest stosowana aż do czasu ustąpienia objawów. Program ten można dostosować do indywidualnych zdolności akceptowania przez pacjenta reakcji oczyszczania i odbudowy.

Można oczekiwać, że poprawa stanu zdrowia pacjentów i zmniejszenie się objawów drożdżycy nastąpi już po kilku tygodniach, chociaż całkowity powrót do zdrowia, szczególnie w poważnych przypadkach, może zabrać od czterech do sześciu miesięcy. Po ustąpieniu głównych objawów może się okazać konieczne zastosowanie dawki podtrzymującej, w ilości 5-15 kropli tygodniowo (1-3 krople dziennie przez pięć dni w tygodniu). Opisaną procedurę także można zastosować, jeśli używa się przemysłowo produkowanych kapsułek i płynów zawierających spożywczą wodę utlenioną w połączeniu z sokiem z aloesu lub innymi substancjami. Produkty te zazwyczaj opatrzone są informacją wskazującą zawartość wody utlenionej.


Wewnętrzne i zewnętrzne zastosowania wody utlenionej

• Dożylne i dotętnicze zastrzyki z wody utlenionej (odtąd wyrażanej skrótem WU) muszą być wykonywane przez doświadczonego lekarza. Metoda ta działa szybciej niż doustne podawanie WU i jest odpowiednia dla większości przypadków najbardziej zaawansowanych drożdżyc układowych oraz stanów zwyrodnieniowych. Uwaga: Chociaż nie jest to roztwór idealny, to jednak spotykaną powszechnie WU w aptekach w postaci trzyprocentowego roztworu można zaakceptować dla większości zastosowań zewnętrznych. Jednak nie powinno się jej przyjmować wewnętrznie ani używać do płukania jamy ustnej -w tym celu powinno się stosować spożywczą postać WU. Aby uzyskać spożywczą WU o stężeniu 3%, należy połączyć WU z wodą destylowaną w proporcji 1:11 (jedną część spożywczej WU o stężeniu 35% dodać do 11 części wody destylowanej).

• Kąpiele w wodzie nasyconej WU wzmacniają efekt doustnego przyjmowania WU, szczególnie przy spowodowanym przez drożdżycę zapaleniu pochwy (dodaj 0,5-2 1 trzyprocentowej WU do ciepłej wody wypełniającej wannę o standardowej wielkości i pozostań w tej kąpieli przez 20 minut).

• Coraz szerzej dostępne są żele i kremy zawierające WU do stosowania zewnętrznego, np. na bazie żelu z aloesu. Jest to inna metoda dostarczenia dużej ilości tlenu bezpośrednio do krwi, bez konieczności wypijania lub wstrzykiwania WU.

• Partnerzy leczący drożdżycę narządów płciowych mogą się ponownie od siebie zarażać podczas odbywania stosunków płciowych. Obszar męskich genitaliów można przemywać trzyprocentowym roztworem WU przed i po stosunku, aby zminimalizować ryzyko przeniesienia drożdży i innych infekcji, jednak dla obojga partnerów nie jest to bezpieczna metoda ochrony przed infekcjami. Kobiety cierpiące na drożdżycowe zapalenie pochwy mogą zastosować zatrzymywane irygacje jako uzupełnienie przedstawionej wcześniej kuracji czosnkowej : raz na tydzień przez 5 minut przetrzymuj w pochwie roztwór złożony z jednej części trzyprocentowej WU oraz dwóch części wody.

• W celu leczenia tzw. stopy sportowca (grzybicy stóp) codziennie wieczorem mocz stopy w roztworze WU o stężeniu 3%. Grzybica stóp często wskazuje na wewnętrzne zakażenie drożdżowcami.

• W przypadkach trądziku, liszaja obrączkowatego czy grzybic w okolicy łona lub na jakimkolwiek innym obszarze skóry, przykładaj kompresy z kłębków waty bawełnianej nasączonej trzyprocentowym roztworem WU; unikaj kontaktu z oczami.

• Aby przygotować pastę do zębów, wlej trochę trzyprocentowego roztworu WU do takiej ilości sody oczyszczonej (używanej do pieczenia), aby uzyskana masa miała konstystencję pasty. Albo po prostu zanurz szczoteczkę w trzyprocentowym roztworze WU. Hamuje ona rozwój bakterii powodujących próchnicę i leczy choroby dziąseł.

• Jako płukankę do ust lub gardła zastosuj trzyprocentowy roztwór WU w celu ograniczenia rozwoju bakterii w jamie ustnej, wyleczenia ropiejących ranek i wstrzymania nabudowywania nalotu nazębnego (plamek próchniczych). Dobrze działa też roztwór WU rozcieńczony w stosunku 1:1 z wodą.

• Aby z powierzchni owoców i warzyw usunąć trujące środki chemiczne i pasożyty, włóż je na 20 minut do zlewu lub dużego garnka wypełnionego wodą z dodatkiem 'A filiżanki trzyprocentowego roztworu WU albo dodaj 1 łyżkę stołową takiego roztworu WU na każde 4 1 wody służącej do namaczania produktów. Szybszą metodą jest spryskanie danego produktu trzyprocentowym roztworem WU, odczekanie 1-2 minut, a następnie opłukanie go pod bieżącą wodą.

• Spryskuj lub podlewaj domowe rośliny doniczkowe roztworem składającym się z 30 ml trzyprocentowej WU przypadających na każdy litr wody. Rośliny będą lepiej rosły i ładniej wyglądały dzięki dodatkowej porcji tlenu.

 • Aby oczyścić z bakterii wodę do picia, dodaj 7 kropli trzydziestoprocentowej spożywczej WU na 1 1 wody lub Vi 1 takiej WU do 4000 1 wody. W wyniku działania WU wiele szkodliwych środków chemicznych obecnych w wodzie również ulega utlenieniu, a przez to zneutralizowaniu.

• Zwierzęta cierpiące na zapalenie stawów, robaczyce i zaburzenia związane z procesem starzenia zazwyczaj ożywiają się pod wpływem WU. Dodaj 2 krople spożywczej WU o stężeniu 35% do wody do picia dla zwierzęcia o wadze około 5 kg. Dla zwierząt o innej wadze na podstawie tej proporcji oblicz odpowiednią dawkę. Jeśli zależy nam na zapewnieniu naszym domowym zwierzętom długotrwałego zdrowia, to konieczne jest także podawanie im dobrej jakości pokarmu, który jest pozbawiony środków chemicznych.

---
Wolne rodniki: obrońcy i niszczyciele odporności

Aby zrozumieć fenomen odporności, trzeba rozważyć ważną kwestię, jaką są wolne rodniki. Wolne rodniki to cząsteczki wytwarzane przez komórki ciała, które zostały narażone na działanie substancji trujących, wirusów, bakterii lub grzybów. Cząsteczki te zawierają nadmiarowe atomy tlenu, które -dzięki ich uwolnieniu - poprzez proces utleniania niszczą niechcianych najeźdźców. Dwa powszechnie spotykane przykłady wolnych rodników to rodniki jodu oraz nadtlenek jodu. Na bazie takich utleniających substancji wytwarza się nadtlenek wodoru (woda utleniona), który szczególnie niszczy drożdże i grzyby. Ten aspekt wolnych rodników stanowi korzystną i istotną część naszej odporności.

Aby wytworzyć wolne rodniki, komórki potrzebują dodatkowego tlenu, a fakt ten wyjaśnia, dlaczego tak ważne jest wykonywanie ćwiczeń fizycznych, jak i spożywanie produktów, które maksymalnie zwiększają ilość tlenu w ciele. Jednak po wytworzeniu cząsteczek wolnych rodników na potrzeby swej własnej ochrony komórki ciała same stają się celem ich ataku, jakiemu muszą się aktywnie przeciwstawiać dzięki obronie przeciwutleniaczy, składających się ze związków zwanych niekiedy „zmia-taczami wolnych rodników". Gdy wolne rodniki atakują niezabezpieczone komórki, zakłócają działanie komórkowego DNA, które zarządza kluczowymi czynnościami komórki. Zniszczone w ten sposób komórki przestają przesyłać dalej obronną energię Qi, ulegają zastojowi, a wtedy o wiele łatwiej dochodzi w nich do nowotworowych zniekształceń i niekontrolowanego rozrostu. Uszkodzenie komórek przez wolne rodniki jest także powodem przyśpieszenia procesu starzenia, bezpośrednio powodującego powstanie zmarszczek i plam starczych oraz poważnie obciążającego układ odpornościowy. Można stąd wyciągnąć wniosek, że kluczem do wzmocnienia odporności jest zminimalizowanie potrzeby wytwarzania przez ciało wolnych rodników dzięki prowadzeniu odpowiedniego stylu życia, w którym zostałby zmniejszony wpływ stresu i zatruwających ciało substancji.

Do wytworzenia wolnych rodników dochodzi w odpowiedzi na działanie następujących podrażniających i trujących substancji: chemicznych zanieczyszczeń pochodzących z powietrza, wody i pożywienia; promieniowania z jakiegokolwiek źródła, łącznie z jonami dodatnimi, emitowanymi z komputerowych przyłączy multimediów i innego sprzętu elektronicznego; rakotwórczego składnika aldehydu octowego (acetaldehyd), zawartego w dymie papierosowym. Aldehyd octowy jest także wytwarzany w wątrobie po spożyciu alkoholu.

Wolne rodniki są wiązane i neutralizowane przez składniki o właściwościach przeciwutleniaczy, zawartych we wspomnianych zmiataczach wolnych rodników. Do takich składników zalicza się witaminę E, A*, C oraz niektóre witaminy z grupy B; spośród minerałów - selen i cynk, bioflawo-noidy, aminokwas cysteinę oraz rozmaite enzymy o właściwościach przeciwutleniających, a szczególnie dysmutazę nadtlenkową (SOD). Jeśli ograniczy się wpływ zatruwających substancji, które wywołują proces wytwarzania wolnych rodników, wtedy tego rodzaju przeciwutleniające składniki - dzięki stosowaniu zróżnicowanej diety zawierającej nieprzetworzone zboża i warzywa - są zazwyczaj dostarczane w wystarczającej ilości.

Naturalnie wysoki poziom składników odżywczych o cechach przeciwutleniaczy spotykany jest w zielonych pędach pszenicy i jęczmienia, w kiełkach oraz ciemnozielonych warzywach. Osoby regularnie narażone na wzmożony wpływ substancji toksycznych lub osoby z bardzo osłabioną odpornością mogą skorzystać także z przeciwutleniaczy w postaci suplementów, czyl i środków uzupełniających dietę.

Wolne rodniki wytwarzane są również na skutek procesów utleniania pożywienia, jakie zachodzą podczas przemiany materii, oraz w wyniku spożycia utlenionych, zjełczałych pokarmów. Głównym źródłem pochodzenia takich wolnych rodników są zjełczałe lub spalone tłuszcze i oleje, niemal zawsze obecne w potrawach smażonych. Wszelkie wielonienasycone oleje roślinne - chyba że są naprawdę tłoczone na zimno - podczas procesu ich uzyskiwania zostają podgrzane do wysokiej temperatury, a przez to stają się faktycznie magazynami wolnych rodników. Uwodornione oleje roślinne, włączając w to wszelkie masłopodobne smarowidła i margaryny, również zostają poddane działaniu gorąca. Ich struktura cząsteczkowa zostaje uszkodzona w jeszcze inny sposób, zatem takie produkty szczególnie obciążają układ odpornościowy.

Byłoby lepiej, gdyby osoby chorujące na raka lub zmagające się z innymi poważnymi stanami osłabienia odporności unikały spożywania wszelkiego rodzaju ekstrahowanych olejów i tłuszczów, a także pokarmów bogatych w olej, takich jak orzechy i nasiona - lub przynajmniej znacznie je ograniczyły. Wyjątkiem są tu pewne wzmacniające odporność oleje, jakie spotyka się w pokarmach bogatych w kwasy tłuszczowe omega 3 oraz GLA (kwas gamma-linolenowy); (szczegółowe przykłady tych olejów oraz więcej wiadomości o olejach w rozdziale Oleje i tłuszcze).

---
Aktywność a odporność

Obniżenie poziomu energii ochronnej może wynikać zarówno z przepracowania, jak i z braku wystarczającej ilości ćwiczeń fizycznych. Powszechnie wiadomo, że nadmierna praca fizyczna wyczerpuje ciało, a brak aktywności doprowadza do zaniku mięśni i niewydolności krążenia. Nadmierna praca umysłowa jest równie szkodliwa, jak nadmiar aktywności fizycznej, ponieważ zbyt wiele myśli - a szczególnie zmartwień - osłabia funkcje śledziony-trzustki i może przyczyniać się do osłabienia wchłaniania składników odżywczych. (Dalsze wyjaśnienia podano w rozdziale Element Ziemi).
---
* Współczesne badania wykazują, że beta-karoten (czyli prowitamina A) jest jednym z najlepszych zmiataczy wolnych rodników i inhibitorów wzrostu komórek nowotworowych. Omówienie innych właściwości oraz źródeł beta-karotenu -zob. rozdział Produkty z pokarmów zielonych.

---
Uwaga na pasożyty i trucizny

W skład sałatek często wchodzą surowe warzywa i owoce, które mogą zawierać pasożyty i inne niepożądane mikroorganizmy. Aby je usunąć, przez 15 minut mocz w łagodnym roztworze octu jabłkowego wszystkie liście, korzenie, owoce i inne produkty, które mają być spożywane na surowo. Użyj 1 łyżki stołowej octu na 4 1 wody do moczenia lub ćwierć filiżanki na pełen zlew wody.

Woda utleniona także usuwa pasożyty i skuteczniej niż ocet rozkłada trujące opryski, które znajdują się często w nieekologicznych pokarmach. Chociaż kąpiel w wodzie utlenionej jest droższa niż w wybielaczu (poniżej), to jednak stanowi idealne rozwiązanie ze względu na skuteczność i steryl-ność. Można użyć zwykłej wody utlenionej; w aptece można zamówić ją w większych pojemnikach (litrowych). Dodatkowe wskazówki - zob. s 113.

Innym sposobem usuwania oprysków i pasożytów jest kąpiel w wybielaczu Clorox, zgodnie z zaleceniem Amerykańskiego Departamentu Stanu dla rodzin wojskowych przybyłych zza oceanu. Podobnie jak woda utleniona, wybielacz zawiera dużo tlenu i zachowuje się jak silny utleniacz, który niszczy grzyby, wirusy, bakterie i pasożyty. Warzywa w nim moczone często mają świeższy smak i dłużej zachowują świeżość. Wskazówki: dodaj l/i łyżeczki wybielacza Clorox™ na każdy litr wody do namaczania. Namaczaj pokarmy przez 10 minut, następnie umieść w czystej wodzie do płukania na kolejnych 10 minut. Uwaga: używaj tylko wybielacza Clorox - inne wybielacze mogą wywołać niepożądane skutki.

* * *
Ze wszystkich warzyw, z których robi się sałatki, kapusta jest chyba jedynym, które nigdy nie zawiera pasożytów mogących zakazić człowieka. Kapusta jest właściwie jedynym pospolitym surowym warzywem sałatkowym, jakiego używa się w Indiach i innych częściach Azj i Południowo-Wschodniej. W większości rejonów świata rzadko spotyka się surowe sałatki. Jednak sałatki bardzo korzystnie wpływają na osoby nadmiarowe, krzepkie, które są przyzwyczajone do kalorycznej diety. Ponieważ większość ludzi jest zainfekowana pasożytami, ważne jest uwzględnienie w programie leczniczym działań powstrzymujących napływ nowych pasożytów ze wszystkich źródeł, łącznie z surowymi pokarmami. Kiedy dana osoba osiągnie wysoki poziom sił witalnych, pasożyty przestają się rozmnażać i zostają zniszczone przez skoncentrowane wydzieliny trawienne.


Informacja przekazana pocztą gmail.com

wtorek, 4 czerwca 2013

Witamina B 17; Amigdalina

To w ogóle ciekawa strona :)

http://eternityandfingerprints.wordpress.com/2013/05/22/leczyc-zeby-nie-wyleczyc-czyli-dlaczego-tak-niewiele-wiemy-o-witaminie-b-17/

Leczyc zeby nie wyleczyc – czyli dlaczego tak niewiele wiemy o witaminie B-17

cave

Czym jest witamina B-17?

Witamina B17,  amigdalina albo letril – to trzy różne nazwy tej samej naturalnej substancji. Najpierw znaleziono ją w jądrach pestek moreli, potem stwierdzono, że występuje aż w 1200 gatunkach różnych roślin.
Lecznicze działanie B17 opisano już w egipskich papirusach sprzed 5000 lat,  proponowano w nich użycie wody migdałowej do leczenia raka skóry. Podobne zapiski o stosowaniu gorzkich migdałów pochodzą z Chin sprzed 4500 lat. W nowożytnej medycynie pierwsze informacje o tym, że B17 skutecznie leczy raka, pojawiły się ponad 60 lat temu. Jej gorącym propagatorem był biochemik dr Ernst Krebs. Od tego czasu skuteczne działanie B17 udowodniono w niezależnych badaniach w ponad 20 krajach, zarówno w przypadku ludzi, jak i zwierząt.
Wiele osób, które chorują na nowotwór, a spożywają jądra surowych pestek z moreli oraz  witaminę B17 w postaci tabletek, wykazuje niemal kompletną regresję guzów. Niemniej ludzie, którzy uwalniają się od choroby mogą nadal cierpieć na problemy z powodu uszkodzenia organizmu na skutek chemioterapii, a także spustoszeń poczynionych przez samego guza. Jeżeli natomiast ciało chorego jest prawie kompletnie “zjedzone” przez nowotwór, pestki z moreli i ich ekstrakty mogą przedłużyć życie w znacznie większej mierze niż zrobiłaby to chemioterapia.
Dlaczego więc amigdalina nie jest stosowana na szeroką skalę w leczeniu nowotworów?

Badania dr Ernst T. Krebsa

W 2000 r australijskie gazety doniosły ,, że naukowcy w Londynie odkryli “ naturalny system produkujący cyjanek potasu, wytwarzany przez rośliny”, którego zadaniem byłoby lokalizowanie i niszczenie tumorów rakowych u ludzi. Chociaż badacze przedstawiają kassawe, jako roślinne źródło cyjanku aktywnie niszczącego tumory, to KCN zawarty w kassawie jest dokładnie taki sam jak ten znajdujący się w pestkach moreli, czyli źródle zniesławionej i zakazanej witaminy B 17.
Nie jest to wcale nowe odkrycie, tylko lekko zmodyfikowana wersja pracy sławnego biochemika Ernsta Krebsa, który w 1950 r. zidentyfikował i wyodrębnił witaminę B 17.
Krebs i jego współpracownicy zostali zaatakowani przez AMA (American Medical Association) i międzynarodowe koncerny farmaceutyczne. Powód był prosty, żywności w tym witamin nie można opatentować, a na patentach zarabia się przecież spore sumy.
Dr Krebs wyizolował witaminę B17 z jąder pestek moreli a następnie sobie znanym sposobem syntezował ją w formę krystaliczną. W tym czasie amerykańska FDA rozpuściła w mediach pogłoski o nieszczęsnym małżeństwie, które zatruło się śmiertelnie po zjedzeniu surowych pestek moreli. Opowieść dostała się na czołówki wszystkich gazet w USA, chociaż kilku podejrzliwym dziennikarzom, którzy usiłowali ustalić tożsamość nieszczęsnej pary, nigdy się to nie udało. Nacisk ze strony koncernów farmaceutycznych trwał nieubłaganie. Od tego momentu spożywanie pestek moreli lub B 17 Letril stało się jednoznaczne z popełnianiem samobójstwa. Niemniej Dr Ernst Krebs udowodnił ponad wszelką wątpliwość, że B 17 jest kompletnie nieszkodliwa dla ludzi i to w najbardziej przekonujący sposób. Po przetestowaniu witaminy na zwierzętach, napełnił dużą strzykawkę mega-dozą skoncentrowanej witaminy, którą następnie wstrzyknął sobie w ramie! Może był to drastyczny sposób, ale Krebs nie tylko przeżył, nie doznał również żadnych skutków ubocznych.
Zapewne słyszeliście kiedyś ostrzeżenie żeby nie jeść przetworów które zrobiono z niedrylowanych owoców, ponieważ  z pestek wytwarza się kwas pruski i łatwo można się otruć. To echo dawnej medialnej nagonki zorganizowanej przez FDA po zaskakującym odkryciu dr Krebsa.

“Miejsce gdzie króluje morela”

family_photos_27
Buruszowie (Hunzu)to grupa etniczna zamieszkująca północno-zachodni Pakistan oraz przygraniczne tereny Indii. Reprezentują oni populację ludzką  wolną przez ponad  900 lat swojego istnienia od nowotworów. Co warte uwagi Ich dzienna naturalna dieta zawiera przeciętnie od 50 do 75 mg witaminy B17. Ziemia Buruszów często bywa określana jako “miejsce gdzie króluje morela”. Lud Hunzu je świeże morele przez 3 miesiące podczas sezonu zbiorów, a przez resztę roku – suszone – oczywiście wraz z pestkami. Niezależne badania dowodzą, że członkowie ludu Hunza nigdy nie chorują na żaden rodzaj nowotworu, tak długo jak pozostają na swojej narodowej diecie, złożonej z moreli i prosa. Jeżeli jednak przechodzą na tzw.zachodnią dietę, stają się tak samo jak inni podatni na nowotwory.
Kultury takie jak na przykład Indianie Navaho, posiadające w swojej diecie pestki i nasiona również nie chorują na raka.

Choroby o podłożu metabolicznym 

Niektórzy naukowcy uważają, że nowotwory to chroniczne choroby o podłożu metabolicznym. Każda choroba metaboliczna jest powiązana z żywnością –  sposobem jej spożycia oraz rodzajem. Większość chorób o charakterze metabolicznym ma u swoich podstaw specyfikę witaminową lub minerałową. Istniało wiele przypadłości tego rodzaju obecnie praktycznie nie znanych, które zostały “wyleczone” i powstrzymane przez wykorzystanie czynników żywieniowych.
1. Szkorbut.
Straszliwa choroba, która potrafiła dziesiątkować populacje np. podczas ekspedycji polarnych, czy wypraw krzyżowych. Obecnie jest w całości wyleczalna przez zastosowanie witaminy C zwanej kwasem askrobinowym, występującym w odpowiedniej ilości w zrównoważonej codziennej diecie. Podobnie jak z rakiem w przypadku szkorbutu, nie istnieje żadne wcześniejsze ostrzeżenie; organizm nie sygnalizuje niczym, że ciału zaczyna brakować zapasów witaminy C. W jednej minucie pacjent jest zdrową osobą a w następnej jest już chory. Leczenie szkorbutu przebiega również gwałtownie. W ciągu kilku dni (a czasami godzin) od zastosowania wysokich dawek witaminy C szkorbut zanika.
2. Niedokrwistość Addisona-Biermera
Śmiertelność w jej przypadku wynosiła 98 do 99% i żadne lekarstwo pod słońcem nie mogło sobie z nią poradzić: arszenik, strychnina, żelazo, setki innych medykamentów, dopóki naukowcy Dr Murphy, Shipple i Minot  nie powiązali tej choroby z niewłaściwą dietą.
Pracując na Uniwersytecie w Kalifornii, odkryli bardzo proste lekarstwo zapobiegające i leczące ten rodzaj niedokrwistości.  Zalecali pacjentom: “Idź do sklepu mięsnego i kup ćwierć funta świeżej wątróbki, część zmiel i zjadaj po łyżce dziennie, resztę lekko podsmaż, podziel porcje na 3 dni i spożywaj.” Jeśli pacjenci stosowali się do tej rady bezwzględnie, ci którzy cierpieli na niedokrwistość Addisona-Biermera  zdrowieli. Pomimo niewątpliwych sukcesów  Dr Murphy, Shipple i Minot zostali ocenzurowani przez środowisko medyczne a ich metody leczenia były wielokrotnie krytykowane, jako niezgodne z ogólnie obowiązującą praktyką medyczną.
Dlaczego? Argument był  jeden – jak poważani i mądrzy lekarze mieli pominąć cały dostępny wówczas arsenał medykamentów i wysyłać pacjentów do sklepu mięsnego, po surową wątrobę i spożywanie jej potraktować, jako skuteczne lekarstwo przeciwko chorobie na którą śmiertelność wynosiła 99%. Czy czegoś to nie przypomina?!
Kiedy wreszcie przestudiowano skład chemiczny wątroby, odkryto że czynnikami odpowiedzialnymi za jej lecznicze właściwości, była witamina B12 i kwas foliowy, które dzisiaj są częścią naszej normalnej diety.
3. Pelagra
W niektórych częściach świata miała kiedyś wręcz pandemiczny charakter, zwłaszcza w południowo-wschodniej części USA. Sir William Osler w książce “Principles and Practices of Medicine” napisał na temat pelagry: “W Lenoir w Północnej Karolinie, podczas jednej zimy,kiedy odwiedzałem to miejsce 75 % z hospitalizowanych zmarło na pelagrę. Szerząca się zaraza upewniła mnie w jednym, że  wywołuje ją zakaźny wirus.
Później pojawiła się praca chirurga dr Goldbergera, który wykazał zależność między zapadalnością na pelagrę a brakiem w organizmie niacyny tj. witaminy B3 obecnej m.in. w drożdżach.
Tym sposobem kolejna choroba o podłożu metabolicznym została wyleczona, przy pomocy zrównoważonej diety. Choroby nowotworowe nie są w tym przypadku wyjątkiem i zapadamy na nie gdy w organizmie występuje niedobór m.in. witaminy B17.
Nie istnieje żaden syntetyczny środek chemiczny ani lekarstwo, które nauka mogłaby nam zaproponować, by w ten sposób uczynić nas zdrowszymi, mądrzejszymi, lepiej przystosowanymi albo przedłużyć nam życie. W naturze nie ma molekuły ani leku, która to potrafi poza tymi, które już istnieją w naszej żywności. I to być może tłumaczy dlaczego w świecie medycznym jest taki opór przeciwko wykorzystaniu na szeroką skalę witaminy B17 i innych naturalnych metod leczenia. Nie da się na nich  zarobić.
Niedobory witamin i minerałów w diecie wzięły się ze sposobu przetwarzania produktów żywnościowych. Dlatego rząd federalny w USA i władze poszczególnych stanów  wydały rozporządzenia o wzbogacaniu białej mąki w witaminy B1, B2, niacynę, żelazo itd. Poddajemy więc  żywność procesom, które pozbawiają ją cennych składników, by później sztucznie je dodawać.

Pandemia nowotworów a niedobór amigdaliny w diecie współczesnego człowieka

IMG_5645
Dlaczego więc niektórzy z nas zapadają na raka a inni nie? Czy może przyczyną jest palenie papierosów, nadmierne opalanie, szkodliwe substancje w jedzeniu? Nie! Są to jedynie czynniki zwiększające ryzyko zachorowania. Posłużmy się przykładem:
W pewnym Zoo w San Diego był wybieg z dziesięcioma niedźwiedziami. U siedmiu z nich z czasem rozwinęły się nowotwory. Dlaczego? W naturalnym środowisku niedźwiedzie są wszystkożerne i jedzą dużo bogatych w witaminę B17 jagód (większość owoców dzikich roślin jest bogatych w tę witaminę). W Zoo natomiast ich dieta nie była aż tak urozmaicona, a szczególnie brakowało w niej amigdaliny.
Przed rozwojem rolnictwa na szeroką skalę, ludzkość żywiła się głównie warzywami i owocami, które zawierały witaminę B17 nie tylko w pestkach ale również w miąższu. Obecnie tylko dzikie owoce zawierają amigdalinę.
Owoce, które jemy w wyniku upraw, krzyżowania itd. straciły ze swojego miąższu witaminę B17. Dlatego żeby zaspokoić nasze zapotrzebowanie na amigdalinę  musimy spożywać jądra z pestek owoców (w odpowiedniej ilości).
Przez stulecia jedliśmy również chleb z domieszką nasion prosa i lnu, bogatych w witaminę B17, a dzisiejszy chleb pszeniczny i żytni, nie ma jej w ogóle.  Przez pokolenia, nasze babki dodawały zmielone pestki śliwek, winogron, wiśni, jabłek, moreli oraz innych członków botanicznej rodziny różowatych  i pilnie mieszały je z domowymi dżemami i przetworami. Babcie być może nie wiedziały dlaczego to robią, ale jądra zawarte w pestkach wszystkich tych owoców są potężnym źródłem witaminy B17.
Na nieszczęście, w większości “cywilizowanych” zachodnich kultur, trawy i inna żywność, którą karmi się obecnie zwierzęta domowe, przeznaczone do konsumpcji przez ludzi, rzadko zawiera więcej, niż jedynie śladowe pozostałości nitriloside, chociaż miały je one w wystarczającej ilości, dopóki botanicy i biochemicy nie zaczęli wprowadzać genetycznych zmian w życie roślinne. Oznacza to, że drugorzędne źródło witaminy B 17 ( poprzez konsumpcje mięsa), bardzo szybko wysycha. Podczas gdy Hunzowie i Eskimosi otrzymują przeciętną, jednostkową dawkę witaminy B 17 w wysokości 250 – 3.000 mg na dzień, Europejczycy, spożywający “ zdrową” współczesną żywność, przyjmują jej zaledwie 2 mg.
Przykład:
Pokolenia temu eksperci rolni znali już efekt działania betaglukozydazy, tzn. jej zdolność do uwalniania jednostki cyjanku w molekule B 17 ale, że istniało mnóstwo wątpliwości odnośnie sposobu podejścia do problemu. Uproszczonym rozwiązaniem zdawało się wówczas zaklasyfikowanie wszystkich roślin zawierających molekule B 17 jako “trujących” a następnie zmodyfikowanie ich genetycznie w celu kompletnego usunięcia zawartości nitriloside dla bezpieczeństwa zwierząt. Jednym z klasycznych przykładów tego  rozwiązania był przypadek z 1940 r., w którym australijskie owce okazjonalnie zdychały na skutek nadmiaru cyjanku, pochodzącego z białej koniczyny, o której wiadomo było, że zawiera B 17. Pominięto fakt, że większość owiec spożywających tę samą koniczynę pozostawała żywa, botanicy usunęli więc genetycznie nitriloside z białej koniczyny. Tymczasem owce, które zdechły to było kilka osobników, rozsmakowanych w fuksjach zawierających duże ilości ‘otwierającego’ enzymu betaglukozydazy, który reagował natychmiast w owczych żołądkach, powodując ich śmierć. Jeśli botanicy zneutralizowaliby kilka fuksji zamiast milionów ton białej koniczyny, byłoby znacznie więcej witaminy B 17 dostępnej dzisiaj dla ludzi poprzez rynek mięsny.
Tak to z zachodniej żywności usunięto ogromne ilości amigdaliny a teraz społeczeństwo stoi przed problemem raka o rozmiarach wcześniej nie spotykanych.

Trudne słowa – NOWOTWÓR, RAK

kwiat
W książce “Świat bez raka” autor i badacz G. Edward Griffin  wyjaśnia teorię trofoblastyczną zaproponowaną przez profesora Johna Beard’a z Uniwersytetu w Edynburgu, który stwierdził, że pewne komórki w początkowym stadium po zapłodnieniu  przed zagnieżdżeniem w macicy (stadium blastocysty) nie różnią się niczym od komórek wysoce-złośliwych nowotwórów.
Profesor Edward Gryfin napisał:
“W czasie ciąży trofoblast przejawia wszystkie klasyczne cechy charakterystyczne dla nowotworu. Rozprzestrzenia się bowiem i szybko dzieli, kiedy niejako “wygryza” sobie miejsce w ścianie macicy.”
Trofoblast formuje się w łańcuchu reakcji innych komórek określanych jako “komórki totalnego życia”  które mogą dać początek wszystkim innym tkankom. Kiedy komórki macierzyste różnicują się na trofoblasty pod wpływem kontaktu z estrogenem, mogą wydarzyć się dwie rzeczy: W przypadku ciąży rezultatem będzie oczywiście rozwój łożyska i sznura pępowinowego. Jeżeli pojawienie się trofoblastów będzie związane z procesem leczenia, a w zasadzie jeżeli proces ten nie zakończy się po wykonaniu zadania, wówczas pojawi się nowotwór. Zdumiewający dowód na powyższe twierdzenie jest ogólnie dostępny. Wszystkie trofoblasty produkują hormon zwany gonadotropiną kosmówkową (CGH), który jest łatwo wykrywalny w moczu. Zatem jeżeli kobieta jest w ciąży lub posiada nowotwór prosty test ciążowy powinien to potwierdzić, W przypadku mężczyzn pozytywny wynik testu ciążowego, będzie oznaczał nowotwór. Trafność tej metody wynosi 92 % we wszystkich przypadkach.IMG_5646
Przykład:
Młoda dziewczyna z Kanady dowiedziała się, że jej 18-letni znajomy postanowił zrobić sobie dla żartu test ciążowy. Badanie wykazało, że chłopak jest w ciąży.
Capp’n rozbawiona tym, że test ciążowy zrobiony u mężczyzny wyszedł pozytywnie, postanowiła opowiedzieć tę historię światu. Dziewczyna zrobiła komiks i zamieściła go w sieci. Opublikowany w serwisie Reddit rysunek, wzbudził spore zainteresowanie wśród internautów. Część z nich zwróciła jednak uwagę, że taki wynik u chłopaka może oznaczać raka jąder. Użytkownicy nakłonili Capp’n, aby zaprowadziła kolegę do lekarza
Po wizycie u specjalisty okazało się, że u 18-latka rozwija się guz.
Dlaczego więc zamiast prostych testów ciążowych wykonuje się kosztowne i niebezpieczne biopsje? Ponieważ znacznie więcej można na nich zarobić.

Chemioterapia

Normalne komórki rosną a następnie umierają w procesie zwanym apoptozą.Komórki nowotworowe tworzą się i dzielą bez tego kontrolnego mechanizmu. Leki antynowotworowe niszczą komórki rakowe, powstrzymując ich wzrost lub podział na jednym albo kilku etapach cyklu rozwojowego. Chemioterapia może zawierać jeden albo kilka leków cytotoksycznych zależnie od rodzaju leczonego nowotworu.
Dodatkowo obok chemioterapii stosuje się również inne metody. Na przykład lekarz może zalecić operacje w celu usunięcia guza albo zmniejszenia niektórych uciążliwych symptomów wywołanych przez nowotwór. Można również zastosować radioterapię, a czasem kombinację tych trzech metod.
Celem chemioterapii jest zmniejszenie pierwotnych guzów, spowolnienie ich wzrostu, zabicie komórek rakowych które mogą się rozprzestrzenić po organizmie. Chemioterapia jednak zabija zarówno rakowe jak i zdrowe komórki. Dlatego istotne jest by zminimalizować uszkodzenia w zdrowych komórkach a zwiększyć cytotoksykacyjny efekt w tych nowotworowych.
Scientific American w artykule “The War on Cancer — It’s Being Lost” zawarł wypowiedź wybitnego epidemiologa John’a C. Bailar’a III, przewodniczącego Department of Epidemiology and Biostatistics na uniwersytecie McGill na temat ogromnego wzrostu zgonów spowodowanych nowotworami w związku z leczeniem przy pomocy chemioterapii. Podsumował, ze naukowcy muszą poszukać nowych metod jeżeli chcą zrobić krok na przód w walce z tym bezlitosnym zabójcą.
Na łamach prestiżowego czasopisma The Lancet, skrytykowano niepowodzenie konwencjonalnych terapii w walce z nowotworami piersi i wskazano na rozbieżności pomiędzy oczekiwaniami społecznymi a rzeczywistością.
Generalnie chemioterapia przynosi efekty w walce z niewielką ilością nowotworów:
- jądra
- ziarnicy złośliwej chłoniak Hodgkina
- Raka kosmówki
- białaczki dziecięcej
oraz nowotworów występujących w formie guzów:
- płuc
- okrężnicy
- piersi
W 1986 r. naukowcy z McGill Cancer Center wysłali do 118 lekarzy którzy leczyli chorych na NSCLC – Non-small-cell lung carcinoma (nowotwór płuc) kwestionariusz. Ponad 3/4 ich pacjentów podawano chemię. W związku z tym lekarze sami zostali zapytani czy gdyby mieli raka, to zastosowaliby którąś z sześciu dostępnych metod leczenia ? Sześćdziesięciu czterech spośród 79 respondentów nie wyraziło zgody na leczenie cisplatyną powszechnie używaną w chemioterapii. Pięćdziesięciu ośmiu uznało wszystkie metody za nieakceptowalne a powodem była: nieefektywność chemioterapii i wysoki stopień toksyczności.
Niemiecki naukowiec Ulrich Abel w podobnym opracowaniu z 1989 r. napisał, że osobity pogląd wielu onkologów zdecydowanie różni się od opinii przekazywanych społeczeństwu.
Skoro chemioterapia jest tak mało skuteczna, dlaczego stosuje się ją tak często? Z jednego powodu: koncerny medyczne stosują odpowiednie finansowe zachęty. W 1990 r przeznaczono 3,53 mld $ na chemioterapię. W 1994 kwota ta wyrosła do 7,51 mld $. Jednocześnie wzrost zastosowania metody leczenia w postaci chemioterapii ściśle wiąże się ze wzrostem śmiertelności na nowotwory.

Gdzie tutaj miejsce dla witaminy B17?

Kilkadziesiąt lat temu naukowcy odkryli, że rak jest chroniczną chorobą o podłożu metabolicznym podobnie jak pelagra czy szkorbut. Owszem jest “podrażniany” przez czynniki karcerogenne, ale pierwotna przyczyna musi leżeć w  nieobecności ważnego elementu w diecie, współczesnego człowieka. Biochemik Ernst Krebs domyślił się, że rak jest efektem procesu zdrowienia, który nie został zakończony po wykonaniu zadania, z powodu niewłaściwej i ubogiej diety. Brakujący element nazwany witamina B17 został ogłoszony przez kilku biologów odpowiedzią na raka.
Wykazali, że dodanie witaminy B17 do codziennej diety osób cierpiących na nowotwory, w większości przypadków powodowała spontaniczne remisje i całkowite wyleczenie.
Nie ma nieprawdy w stwierdzeniu, ze witamina B17  jest zabójcza, ale to selektywny zabójca jego celem są tylko komórki nowotworowe. Każda molekuła B17 zawiera jedną cząsteczkę cyjanku, jedną aldehydu benzoesowego i dwie cząsteczki glukozy szczelnie razem zamknięte.
Aby cyjanek stał się groźny, najpierw molekuła musi zostać otwarta. Trik ten potrafi jedynie enzym zwany betaglukozydazą. Enzym ten jest obecny w całym organizmie w niewielkiej ilości, ale w ogromnej w komórkach nowotworowych (3000x wyższej).
W ten sposób cyjanek jest uwalniany jedynie w tkankach objętych nowotworem, z drastycznym efektem, który jest całkowicie niszczycielski dla raka. Czy na pewno jednak nie istnieje żadne zagrożenie dla zdrowych  komórek organizmu?
Rodanaza – zawsze obecna w zdrowych tkankach w znacznie większych ilościach niż odblokowujący enzym betaglukozydaza z łatwością blokuje cyjanek i aldehyd benzoesowy w korzystne dla organizmu produkty. Złośliwe komórki rakowe nie zawierają rodanazy są więc całkowicie pozostawione na pastwę śmiercionośnego działania cyjanku i aldehydu benzoesowego.
Gdzie zatem dowód?
Większość osób słyszała o spontanicznych remisjach, kiedy nowotwór całkowicie zniknął i więcej się nie pojawił. Spontaniczne remisje są niezwykle rzadkie i odmienne w każdej formie raka.
Jedna złośliwa odmiana znana jako testicular chorionepiythelioma – cechuje się tym, że nigdy nie spowodowała nawet jednej spontanicznej regresji. Może dokładnie z tego powodu Dr Krebs wyszczególnił ją i objął specjalnymi badaniami, kiedy udowadniał skuteczność B 17 w zapewnieniu całkowitej kontroli nad rakiem.
Jak wspomina Edward Griffin, w przemówieniu na bankiecie w San Francisco w dniu 19 listopada 1967 r. Dr Ernst Krebs dokonał krótkiego przeglądu sześciu przypadków testicular chorionepithelioma. Potem dodał: “Cóż, istnieje pozytywna cecha tego, że się nie było uprzedniego promieniowania ponieważ, jeśli napromieniowanie, które zawiodło, nie miało miejsca, nie można przyjmować, że jest to opóźniony efekt wcześniejszej radiacji. Tak więc ten przypadek podpada pod kategorie “spontanicznych regresji” ale kiedy spojrzymy na to w sposób naukowy, wiemy, że spontaniczna regresja zdarza się tu rzadziej, niż w jednym przypadku na 150 tysięcy tej odmiany raka. Statystyczna możliwość spontanicznej regresji, która by tłumaczyła rozwiązanie tych sześciu przypadków testicular chorionepithelioma ( wszystkie wyleczone jedynie witamina B 17), jest daleko większa, niż statystyczne nieprawdopodobieństwo tego, że słońce nie wstanie następnego ranka.
Niestety ze względu na nieprzychylny stosunek opinii publicznej do witaminy B17 oraz trudności w zdobyciu tej zakazanej substancji, większość cierpiących na nowotwory sięga po nią jak po ostatnią deskę ratunku. Długo po tym gdy ich ciało jest już spalone przez radioterapię, lub zatrute przez chemioterapię. Jeżeli organy wewnętrzne już raz zostaną zniszczone w ten barbarzyński sposób  szansa aby witamina B17 zadziałała jako skuteczne lekarstwo jest niewielka. Ciało jest bowiem prawie martwe!

Co jeść by uzupełnić zapotrzebowanie organizmu na witaminę B17?

Gdzie szukać?
Witaminę B17 można spotkać w pestkach:
jupiter 2
jabłek, brzoskwiń, wiśni, winogron, moreli, nektarynek, gruszek, śliwek
orzeszkach:rodzinka2
gorzkich migdałach, orzechach makadamia i nerkowca
fasoli:
china
fasoli mung i ozdobnej, bobie, ciecierzycy, soczewicy
jagodach:
magnetar2
dzikich jagodach, jeżynach, aronii, żurawinie błotnej, dzikim bzie, malinach oraz truskawkach
nasionach:
rodzinka2
lnu, sezamu, chia (salvia hispanica/szałwia hiszpańska)
trawach:
wiatraczek
akacja (Acacia Mill), alfalfa (skiełkowana), wodnych trawach, sorgo alpejskim, trojeści amerykańskiej, trawie pszenicy
ziarnach:
jupiter 2
owsa, jęczmienia, brązowego ryżu, gryki, chia, lnu, prosa, żyta, wyki
inne:
lot
pędy bambusa, rośliny fuschia, sorgo, dzika hortensja
Jedynymi znanymi owocami, w których nasionach nie ma witaminy B17 są owoce cytrusowe. Przyczyną była specjalna uprawa i krzyżowanie, co ciekawe jednak owoce cytrusowe występujące na kontynencie afrykańskim nadal w swoich pestkach zawierają amigdalinę.
Jak spożywać?
Należy zjadać całą zawartość witaminy B17 czyli owoce łącznie z pestkami, ale już nie większą ilość pestek niż te które były w owocu np jeżeli zjesz dziennie 3 jabłka w całości z pestkami to nie musisz już zjadać dodatkowych pestek.
Jedno jądro z pestki brzoskwini lub moreli na około 4,5 kg masy ciała uważa się za więcej niż wystarczającą ilość w profilaktyce raka, choć dokładna liczba może się różnić w zależności od indywidualnego metabolizmu i nawyków żywnościowych.
Jeżeli nie masz nowotworu i chcesz spożywać witaminę B17 w celach prewencyjnych, spożywaj dziennie od 7 do 10 jąder z pestek moreli (rozpoczynając od 1 do 2), unikaj rafinowanego cukru (nim karmi się rak), kofeiny, białej mąki.
Również wysokie stężenia wit. B-17 otrzymywane są przez jedzenie naturalnych produktów spożywczych w ich surowym lub kiełkującym stadium. Nie oznacza to, że umiarkowane gotowanie i inne ingerowanie zniszczy zawartości wit. B-17.
Uwaga!
Po zjedzeniu zbyt wielu jąder pestek lub nasion, można spodziewać się nieprzyjemnych skutków ubocznych. Ta naturalna żywność powinna być spożywana w racjonalnych ilościach (nie więcej niż 30 do 35 jąder pestek na dzień).

Zastosowanie Amigdaliny w metabolicznym leczeniu raka:

Pod poniższym linkiem można znaleźć odpowiedzi na najczęściej zadawane pytania:
Terapia metaboliczna witaminą B17

Wegetarianie czy mięsożercy?

orion our milky way
Kilka dekad wstecz – dwie książki dostarczyły nam istotnych wskazówek, co do jednego z możliwych powodów alarmującej zwyżki występowania wszystkich form raka. Chociaż adresowane były one do rożnych grup czytelników, obie te książki rozpatrywały możliwe powiązania pomiędzy niedoborem witamin i chorobą. ” Świat bez raka” Edwarda Griffina z Kalifornii przedstawia dowody na to, że witamina B 17 wydaje się być zdolna do zapobiegania atakom przez wszelkie formy raka, podczas gdy druga książka “ Jedz tłusto i chudnij” doktora Ryszarda MacKarness’a – proponuje dietę bogatą w tłuszcze, dla zmęczonych próbami utraty wagi według zasady “listka sałaty”.
Na początku jest trudno dopatrzyć się związku pomiędzy tymi dwoma, tak bardzo różniącymi się tematami, ale związek ten istnieje. Na swój indywidualny sposób obydwie książki wskazują na dwie odrębne grupy ludzi ( jedna wegetariańska i druga mięsożerna), które nie znają przypadku raka lub choroby serca w ogóle, konsumując lokalną żywność w środowiskach, w których się urodzili. Jest to krytyczny punkt, gdyż bez stwierdzenia takowego powiązania łatwo uznanym badaczom medycyny sprowadzić ludzi na błędne tory, zważywszy miliardy dolarów wydawane na badania promocyjne leczenia promieniowaniem i chemoterapią. Obydwie grupy łączy tutaj witamina B17. Lud Hunza o którym była już mowa w tym artykule nie zna zachorowań na raka czy serce, ponieważ trzyma się swojej tradycyjnej diety, która jest wyjątkowo obfita zarówno w morele, jak i proso. Eskimosi natomiast oraz amerykańscy Indianie, których sposób żywienia dokładnie przestudiował Ryszard Mac Karness w swym naturalnym środowisku są zasadniczo mięsożerni. Spożywają upolowaną zwierzynę, włączając w to mięso łosia i karibu, wspomaganą jedynie dzikimi jagodami, kiedy bywają one dostępne w sezonie. Główną rzeczą, którą MacKarness podkreśla w swej książce “ Jedz tłusto i chudnij” jest fakt, że pomiędzy tymi ludami nie występuje problem otyłości; jest to interesujący fakt, jako że regularnie zajadają się oni zwierzęcym tłuszczem nasyconym. Ale bardziej interesującym faktem jest dowód na to, że Eskimosi i Indianie amerykańscy, żyjący w swych naturalnych środowiskach i spożywający naturalną żywność NIGDY nie zapadają na raka ani nie chorują na serce, dokładnie tak samo, jak plemię Hunza w Himalajach, pomimo że Eskimosi i Indianie amerykańscy są raczej mięsożerni i nie są jaroszami. Dokładne badania wykazują, że jest to efekt działania witaminy B 17. Mięso karibu jest główną częścią diety obydwu grup. Karibu natomiast żywią się głównie trawą strzałkową, zawierającą ok. 15.000 mg na kg nitriloside, pierwszorzędnego źródła witaminy B 17. Łososiowe jagody, suszone i spożywane zarówno przez Eskimosów, jak i Indian na równi, zawierają ogromne ilości witaminy B 17. Te znacznie różniące się społeczności, wegetariańskie i mięsożerne pozostają w doskonałym zdrowiu. Jest to szczególnie ważne dla osób, które ze względów środowiskowych nie są w stanie wybrać dowolnie wegetariańskiej diety. Taka dieta byłaby całkiem niemożliwa w regionach polarnych, czy na pustyni.

Kilka słów na temat roli tlenu

china
Im więcej tlenu posiadamy w organizmie tym więcej energii produkujemy. naukowcy odkryli, że ludzki organizm jest przystosowany do wzrostu i funkcjonowania w środowisku o większej zawartości tlenu niż obecnie.
Z każdym wdechem do płuc dostaje się powietrze wraz z zawartym w nim tlenem, które hemoglobina zawarta we krwi przenosi do wszystkich komórek organizmu.
Jednocześnie każda forma stresu powoduje niedobór tlenu. Niedotlenienie z kolei – gromadzenie się toksyn. Stres emocjonalny powoduje produkcję adrenaliny i związanych z nią hormonów, co ograbia organizm z rezerw tlenowych. Infekcje również uszczuplają zasoby tlenu, zużywanego do walki z bakteriami. To samo dotyczy stresu chronicznego.
Symptomy niedoboru tlenu:
- ogólne osłabienie organizmu
- bóle mięśni
- depresja
- zawroty głowy
- zmęczenie
- utraty pamięci
- nieracjonalne zachowania
- agresja
- problemy z krążeniem
- problemy z trawieniem
- zgaga
- obniżona odporność na grypę, przeziębienia i inne wirusowe infekcje
- problemy z oskrzelami
- nowotwory
- infekcje pasożytnicze, bakteryjne i grzybicze
Organizm ludzki wydziela 70% toksyn przez oddychanie. Gdy oddychamy cząsteczki tłuszczowe w reakcji z atomami tlenu produkują CO2. Dwutlenek węgla jest najbardziej licznym produktem metabolizmu. Pozostałe 30% toksyn jest wydalanych przez defekację i pot. Małe ilości toksyn rozpuszczalnych w wodzie jest usuwanych z moczem. Jeżeli twoje oddychanie nie jest bardzo sprawne, nie masz możliwości oczyścić się z toksyn sam. Badania pokazują, że płytkie oddychanie bardzo często dotyczy osób chorych na nowotwór. Własności kwasowe tłuszczy obniżają pH komórek organizmu i poziom tlenu, produkując idealny grunt dla nowotworu. Nowotwór potrzebuje kwaśnego otoczenia z niską zawartością tlenu do przeżycia i wzrostu. Twoje nerki muszą pracować ciągle, jeżeli mniej niż 70% toksyn jest usuwanych przez oddychanie, co jest przyczyną licznych chorób.
Normalnie komórki organizmu mają pełno cząsteczek tlenu i lekko alkaliczne pH. Komórki nowotworowe mają kwaśne pH i brak tlenu. Komórki nowotworowe nie mogą przeżyć w otoczeniu tlenu. Nowotwór i wszystkie choroby nie lubią tlenu. Własne komórki zużywające tlen wymagają diety zawierającej odpowiednie ilości nienasyconych kwasów tłuszczowych. Większość powszechnych produktów spożywczych mających wpływ na populację jest bezpośrednio związana z głodem tlenowym. Astma, rozedma i inne choroby płuc pojawiają się szczególnie w metropoliach z zanieczyszczonym powietrzem. Wzrasta również ilość przypadków zaparć, biegunek, pasożytów jelitowych i nowotworów jelit.
Otto Wartburg, laureat Nagrody Nobla- biochemik powiedział: “Nie znam choroby, u podstaw której nie leżałoby niedotlenienie komórek”
Ten sam naukowiec, który w 1931r za odkrycie przyczyny powstawania nowotworów dostał nagrodę Nobla, przeprowadzał swoje doświadczenia na kilkudziesięciu różnych zwierzętach. Pozbawiał je właściwej ilości tlenu. W sytuacji zbyt małej podaży tego pierwiastka, komórka zwraca się po inne źródło energii, by podtrzymać funkcje niezbędne do życia. Najczęściej w takim przypadku, komórki rozkładają glukozę w procesie beztlenowej fermentacji.
W wyniku czerpania tlenu z fermentacji cukru powstaje dodatkowo kwas mlekowy, zakwaszający organizm i pogarszający samopoczucie. Pojawiają  się również niepożądane związki chemiczne i w ten sposób zostaje zaburzony metabolizm komórkowy, co może dać podłoże do rozwoju cukrzycy.
W tym czasie oraz w okresie powrotu do zdrowia, cała grupa osłabionych komórek traci swoją naturalną zdolność do samoobrony. Takie komórki pozostają bezbronne wobec wirusów, grzybów, bakterii i innych czynników chorobotwórczych.
Co godne uwagi nadmiar kwasu mlekowego u doświadczalnych zwierząt spowodował dodatkowe trudności z powrotem do przyswajania tlenu z atmosfery i w efekcie prowadził do wynaturzenie komórek oraz ich przetwarzania w komórki rakowe.
Nowotwór ma więc jedną główną przyczynę, zastąpienie normalnego komórkowego oddychania tlenowego – beztlenowym.
Brak tlenu i wysoki poziom kwasowości zwykle idą razem w parze. Jaśniejszy czerwony kolor krwi świadczy o przenoszeniu większej ilości tlenu. Ciemny kolor krwi mówi o przenoszeniu mniejszej ilości tlenu. Wszystkie normalne komórki wymagają tlenu. Komórki pozbawione 60% tlenu przekształcą się w komórki nowotworowe. Komórki pozbawione 35% tlenu przez 48 godzin także mogą przekształcić się w nowotworowe. Komórki nowotworowe mogą żyć bez tlenu.
Kiedy komórki nie są zasilane w tlen zachodzi proces fermentacji cukru i zaczynają się tworzyć komórki nowotworowe. Głównym paliwem dla organizmu ludzkiego jest cukier prosty zwany glukozą. Glukoza przychodzi z pożywieniem które jemy. Kiedy spożywamy złożone węglowodany zostają one przekształcone w glukozę przez nasz system trawienny. Energia zawarta w żywności jest przekształcana w energię chemiczną podczas serii reakcji znanych jako oddychanie komórkowe. Oddychanie tlenowe wyciąga maksimum energii z glukozy. Kiedy poziom tlenu jest niewystarczający, oddychanie beztlenowe może uwolnić energię bez tlenu i zachodzi to w cytoplazmie komórki. Komórki nowotworowe stosują oddychanie beztlenowe częściowo lub całkowicie. Takie rzeczy jak niezrównoważone odżywianie, uraz fizyczny, toksyczne chemikalia, reakcje alergiczne, promieniowanie, infekcje, pasożyty, bakterie i wirusy mogą uszkodzić komórkę i jej mitochondria zubożyć w tlen. Kiedy niezbędne kwasy tłuszczowe są usunięte z diety, komórki nie mają szansy aby zastąpić niewłaściwe tłuszcze w ich strukturze w rezultacie mamy II typ cukrzycy a czasami nowotwór.
Z kolei dr Lin Clark napisał:
“Zajmuję się medycyną niekonwencjonalną.
Moja dziedzina to alergia i leczenie oparte o naukę o prawidłowym żywieniu.
Dzięki klasycznemu badaniu ogólnego stanu zdrowia oraz aparaturze biorezonansowej, jestem w stanie wykryć błędne składniki procesów chemicznych organizmu i otrzymać całościowy obraz na temat stanu zdrowia pacjenta. Chociaż ocena grzybicy jelit podzieliła zarówno lekarzy, jak i osoby zajmujące się alternatywnymi metodami leczenia, osobiście stwierdziłam, że w przypadku 60-70% moich pacjentów ilość obecnych w jelitach grzybów jest zbyt wysoka. Prowadzi to nie tylko do różnych dolegliwości w obrębie przewodu pokarmowego, lecz może być również przyczyną takich chorób, jak np. egzema, łuszczyca, bóle głowy, migrena, przewlekłe zmęczenie, bóle stawów, zaburzenia hormonalne.
U 30% pacjentów można wykazać także obecność pasożytów jelit.
Równie częsta jest zwiększona ilość wirusów i innych mikroorganizmów anaerobowych, które dobrze czują się w otoczeniu ubogim w tlen.
Najciekawszą stroną mojej pracy jest możliwość mierzenia zawartości tlenu molekularnego w jelitach.
W każdym przypadku, gdy poziom tlenu molekularnego w jelitach jest zbyt niski, można równocześnie wykazać obecność grzybów, pasożytów, wirusów i innych mikroorganizmów.
***
Podsumowując: niewłaściwa dieta, stres i związany z nim niedobór tlenu mają wpływ na nasze samopoczucie oraz to czy zapadniemy na nowotwór czy też nie. Medycyna konwencjonalna skompromitowała się już w przypadku wielu chorób, zalecając kuracje i lekarstwa, które nie przynosiły pożądanego efektu a często były wręcz szkodliwe. Pamiętajmy, że obok wielkiej bramy zawsze jest mała furtka, tylko trzeba trochę pokory, by się schylić i ją otworzyć. Ktoś mądrzejszy od nas zaprojektował wszystko tak, żebyśmy w  naturze mogli znaleźć lekarstwo na większość naszych chorób i bolączek.
“I przemówił Bóg: Oto dałem wam wszelką roślinność wydającą nasienie, która jest na powierzchni całej ziemi i wszelkie drzewo, na którym jest owoc drzewa wydający nasienie … Niech wam to służy za pokarm.”

_________________

WOLNOŚĆ WE WSZYSTKIM, TERAZ!

http://eternityandfingerprints.wordpress.com/2013/05/22/leczyc-zeby-nie-wyleczyc-czyli-dlaczego-tak-niewiele-wiemy-o-witaminie-b-17/