Szukaj na tym blogu

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cukrzyca. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cukrzyca. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 27 października 2013

Detoksykacja organizmu z pasożytów

Detoksykacja organizmu z pasożytów

pasożytów - Wolna Polska WiadomościDetoksykacja organizmu z pasożytów – Odkryj najlepsze ziołowe środki do wypędzenia tych intruzów niszczących zdrowie.

Powiązane z rakiem, drgawkami, astmą i innymi chorobami. Pasożyty są niewidocznym ale bardzo realnym zagrożeniem dla zdrowia. Są trudne do zdiagnozowania, lekarze i personel medyczny często nie zauważają powiązań pomiędzy infekcją pasożytniczą a poważnymi chorobami.
Szacuje się, że większość Amerykanów jest przystanią dla pasożytów pochodzącymi z żywności, wody, od zwierząt, a nawet z powietrza, którym oddychają. Ziołowe kuracje przeciw pasożytnicze są doskonałym rozwiązaniem i powinny być przeprowadzona raz w roku, nawet jeśli ktoś cieszy się dobrym zdrowiem.
Zioła oczyszczające
Pasożyty mogą przeniknąć do każdego systemu w organizmie w tym do: płuc, wątroby, serca, mózgu, rdzenia kręgowego, krwi, trzustki, skóry, oczu, nerek i macicy. Patogeny przyczyniają się do cukrzycy, osłabienia układu krążenia, chronicznego zmęczenia i wielu innych przypadłości.
Ze względu na powszechny problem pasożytów, zdrowe osoby powinny poddawać się oczyszczaniu od pasożytów co najmniej raz w roku lub częściej jeśli wystąpią objawy chorobowe. Poniżej znajduje się lista najlepszych ziół i olejów przeciw pasożytniczych:
Olej z oregano – Jednym z najlepszych sposobów na pasożyty, olej może być stosowany do trzech razy dziennie. Dodaj dwie do trzech kropli do szklanki wody ze świeżym sokiem z cytryny.
Piołun – Używany od wieków jako lek na pasożyty jelitowe, piołun może być spożywany w postaci płynnego ekstraktu, herbatki lub w kapsułkach. Szczególnie przydatne dla osób ze słabym trawieniem, zwiększa kwasowość żołądka i pobudza produkcję żółci. Czysty olej jest toksyczny – nie należy go spożywać.
Czosnek – Łatwo dostępny, świeży czosnek to doskonały lek na glisty, tasiemiec oraz giardie. Zgnieć jeden ząbek i odstaw na dziesięć minut. Spożywaj przed snem, przez co najmniej 30 dni.
Olej kokosowy extra virgin (z pierwszego tłoczenia) – Bogaty w zawiera nasycone kwasy tłuszczowe, olej kokosowy pobudza układu odpornościowy, która wspiera walkę z pasożytami. Jest to także silny środek przeciwgrzybiczny. Należy przyjmować sześć łyżek dziennie, aby utrzymać zdrowe ciało.
Nalewka z czarnych orzechów – Tradycyjnie wykorzystywana przeciw grzybicy skóry i infekcji grzybiczej. Zabija pasożyty w dorosłym stadium.
Nasiona dyni – skuteczne przeciwko tasiemcowi i glistom. Według Cathy Wong w „naturalne środki na pasożyty jelitowe” zielarze zalecają zmielić 700 g nasion i połączyć je z świeżym sokiem. Spożywać od razu. Dwie, trzy godziny później należy przyjąć środek przeczyszczający aby oczyścić jelita.
Inne przydatne środki :
* Gorzknik kanadyjski
* Anyż
* Goździki
* Kwaśnica
* Miodla indyjska
* Propolis Pierzga
* Oregon grape Mahonia aquifolium
* Liście oliwki
* Kurkuma
* Bromelina
* Probiotyki
http://www.naturalnews.com/042232_detoxing_parasites_herbal_remedies.html

środa, 30 stycznia 2013

Chrząstka rekina - inteligentny suplement

Właściwości lecznicze

W SKRÓCIE:
  • zapobiega tworzeniu się zmian nowotworowych (guzów), hamuje jego rozwój aż do zaniku włącznie,
  • zapobiega przerzutom,
  • zalecane stosowanie podczas chemioterapii oraz radioterapii,
  • pomocna podczas leczenia bólu oraz zapalenia stawów i kręgosłupa,
  • pomaga utrzymać chrząstki stawowe w dobrym stanie,
  • pomocna przy zapaleniu i skruszeniu się szyjki stawu, w kolagenozie,
  • wspomaga terapię schorzeń artretycznych,
  • wspomaga terapię schorzeń reumatycznych,
  • polecana osobom zagrożonym osteoporozą,
  • daje wymierne efekty podczas leczenia niektórych chorób skórnych: np. łuszczyca, owrzodzenia, trądzik, trudno gojące się rany, egzema,
  • wzmacnia układ odpornościowy,
  • jest źródłem wapnia i fosforu w korzystnej dla organizmu proporcji,
  • przyczynia się do usprawnienia aktywności ruchowej,
  • pożądany składnik wspomagający dietę w stanach pourazowych.

DZIAŁANIE ANTYNOWOTWOROWE:
„To zadziwiające. Jedno z najstarszych i najbardziej przerażających stworzeń jest dawcą środków pomagających w leczeniu najbardziej wyniszczających chorób”.
Takimi słowami otwiera ostatnią pracę naukową zmarły już naukowiec i badacz prof. dr hab. Jan Hasik – wybitnygastroenterolog. To on właśnie jako pierwszy polski badacz zainteresował się leczniczymi właściwościami Chrząstki Rekina.
Prof. Hasik przełamał upór z jakim bagatelizowano w Polsce fenomen systemu immunologicznego rekinów nad którym przez omal 50 lat prowadziło badania wielu uczonych niemal z całego świata. Prof. w końcu przełamał milczenie i rozpoczął poszerzać wiedzę na ten temat. Do swoich późniejszych rozważań zanotowanych w pracy „Chrząstka Rekina” dołączył 76 kserokopii rozpraw naukowych, które odnoszą się do substancji zawartych w chrząstkach rekina – które były kluczowe do uzyskanie leczniczych preparatów.
Prawie wszystkie te prace zostały opublikowane w chlubiących się światową renomą czasopismach (przeważnie amerykańskich): Anticancer Res., J.Rheumat., Cancer Metastasis Rev., J Bioch (Tokio), MWM (Monachium), Schweiz. Med. Wochenschrift., Eur. J. Cancer, Br. J. Radiol. (Londyn) – i wielu innych znanych w świecie nauki.
Ichtiologiczne badania wykazujące, że rekiny nie chorują na nowotwory zainspirowało cały świat naukowców niezwykłą rybą, jaka w niezmienionej formie od 400 milionów lat żyje w oceanach.
Zbiorowa praca badaczy znanego Massachusetts Institute of Technology (MIT), wykazuje ich odkrycie, że w chrząstce rekina są zawarte substancje powstrzymujące rozwój sieci naczyń dostarczających niezbędnych substancji odżywczych do rozwoju nowotworów.
Badania przeprowadzone na Uniwersytecie Harvard pokazują, że poprzez ograniczenie angiogenezy (rozwój sieci naczyń otaczających tkanki nowotworowe i tkanki łączące je ze zdrowymi częściami organizmu) ograniczymy  możliwości rozwoju komórek nowotworowych oraz zapobiegniemy rozprzestrzenieniu ich na zdrowe komórki i tkanki, czyli metastazie.
Te zależności pomiędzy angiogenezą a metastazą zostały potwierdzone przez wielu uczonych i to przyczyniło się do powstania pomysłu leczenia raka chrząstka rekina.
W Laboratorium Monte Marine na Florydzie przeprowadzono serię eksperymentów mających na celu potwierdzić tę tezę.
Eksperyment polegał na podawaniu przez dr Carl Lauer przez okres 9 lat codziennie rekinom najgroźniejsze substancje rakotwórcze. Podczas tego eksperymentu tylko nieliczne zwierzęta zachorowały, podczas gdy inne gatunki ryb z  grup kontrolnych bez wyjątku zapadały  w tym czasie na nowotwory.
Chrząstka Rekina w pierwszej kolejności koncentruje się na najtrudniejszej, najgroźniejszej dolegliwości organizmu i walczy z nią, pozostawiając inne z boku. Dlatego nazywana jest INTELIGENTNĄ.
Najpierw koncentruje się na działaniu antynowotworowym.
Jeżeli w organizmie znajdują się guzy bądź zmiany rakowe (nie tylko złośliwe), wtedy koncentruje się właśnie na nich i proporcjonalnie do wielkości tych zmian, samodzielnie się rozdziela aby walczyć z każdym z nich.
Wtedy zaczyna się proces otorbielania nowotworu bądź zmian rakowych. Jest to proces stosunkowo powolny lecz faktycznie tak się dzieje. Poprzez to odcięte zostają wiązania układu krwionośnego, poprzez który twór nowotworowy otrzymuje niezbędny pokarm aby móc się rozwijać. W tym samym czasie spowalnia się proces wzrostu i zmniejsza możliwość potencjalnych przerzutów. Chrząstka Rekina odcina również zmianę nowotworową od podłoża (żywiciela), dzięki czemu po całkowitym otorbieleniu zmiana ta zostaje pozbawiona życia.
Stwierdza się, że Chrząstka Rekina najlepiej działa na guzy lite, szybko rozwijające się i tworzące dużo naczyń krwionośnych (np. nowotwory sutka, prostaty, mózgu, szyjki macicy, jajników, oraz nowotwory nerek i wątroby).
W taki właśnie sposób działały niegdyś średniowieczne armie podczas oblężenia twierdzy wroga. Odcinały dopływ pożywienia i czekały aż wróg skapituluje.

DZIAŁANIE NA UKŁAD RUCHOWY, ODPORNOŚĆ:
Jeżeli natomiast w organizmie nie występują żadne zmiany nowotworowe, Chrząstka Rekina zajmuje się stanami zapalnymi i zwyrodnieniowymi stawów, kręgosłupa (zapewniają wytworzenie odpowiedniej ilości mazi stawowej, koniecznej do prawidłowego działania stawów).
Jeżeli i te dolegliwości są obce , nasz SPECJALISTA koncentruje się na wzmocnieniu układu odpornościowego.
Chrząstka Rekina z sukcesem stosowana jest podczas leczenia niektórych chorób skóry takich jak: owrzodzenia, trudno gojące się rany, trądzik, egzema i łuszczyca. Leczy się nią również choroby oczu związane z cukrzycą oraz żylaki. Wszystko to dzięki doskonałej przyswajalności przez nasze organizmy optymalnego składu kwasów tłuszczowych, białek, pierwiastków śladowych i witamin, znajdujących się w Chrząstce Rekina we wzajemnej równowadze.

Żyworódka - cudowna roślina

Żyworódka - panaceum prawie na "wszystko"

44
głosuj
Żyworódka jest nadzwyczajna i nic dziwnego... Powinna zostać jak najszybciej rozpowszechniona i znaleźć miejsce na naszych parapetach w domu i biurze jako środek pierwszej pomocy.
Wyświetlenia: 11.464 Zamieszczono 01/06/2012
Jest to wiecznie zielona, wieloletnia roślina o prostej łodydze dochodzącej do metra wysokości. Liście ma dość grube, soczyste, pięknie (sercowato) ukształtowane i osiągające długość kilkunastu centymetrów. Na ich postrzępionych brzegach wyrastają liczne rozmnóżki z maleńkimi listeczkami i korzonkami, zdolne do szybkiego ukorzeniania (nazwa łac. „Bryophyllum degramonthianum").
            
Surowcem leczniczym są świeże liście i świeże szczyty pędów, z których otrzymuje się sok lub miazgę. Sok zawiera flawonindy, katechiny, witaminę C i mikroelementy: glin, magnez, selen, wapń, potas, krzem, mangan, miedź i inne. Jest stymulatorem biogennym. Działa bakteriobójczo i wirusobójczo, uodparniająco, pobudza regenerację uszkodzonych tkanek. Leczy trudno gojące się rany, poparzenia, odleżyny i wrzody, a także zapalenia błony śluzowej, paradontozę i zapalenie spojówek. Jest stosowana w chirurgii, zwłaszcza przy przeszczepach skórnych. Jej sok lub liście pomagają po chemio- i radioterapii,  wzmacniają serce, poprawiają i regulują układ krążenia. Żyworódka ma tez właściwości żółciopędne. Okazuje się pomocna w leczeniu niedomagań gruczołu krokowego - prostaty. Poprawia pamięć. Spirytus żyworódkowy leczy łupież, zapobiega wypadaniu włosów, regeneruje cebulki włosowe.

Jednym słowem żyworódka pierzasta to istne panaceum. Jest nadzwyczajna i nic dziwnego, bo fascynuje od lat. Powinna zostać jak najszybciej rozpowszechniona i znaleźć swoje miejsce na każdym parapecie w domu i w biurach jako środek pierwszej pomocy.

 Zastosowanie zewnętrzne:  
  • Wszelkie uszkodzenia powierzchowne skóry, głębokie zranienia - cięte, szarpane, blizny pooperacyjne, pęknięcia poporodowe, pęknięcia sutków, itp. - przemywa się(lub przykłada) czystym sokiem z liści albo nalewką spirytusową.
  • Oparzenia skóry wszelkiego rodzaju leczy się tylko świeżym sokiem, przykładając nasączony gazik kilka razy dziennie.
  • Wrzodziki, trądzik, wągry - przeciera się nalewką spirytusową rano i wieczorem.
  • Ropne chroniczne wycieki - rano i na noc przykłada się tampon z waty nasączony nalewką lub świeżym sokiem. Dodatkowo pije się po 20 kropli soku dwa razy dziennie.
  • Długo nie gojące się rany leczy się podobnie jak ropne wycieki, pijąc dodatkowo trzy razy dziennie po 20 kropli wyciągu z kasztanowca.
  • Egzemę leczy się świeżo wyciśniętym sokiem, przecierając chore miejsca kilka razy dziennie. Należy również smarować skórę maścią lub kremem z żyworódki.
  • Łupież - co dwa dni nacierać skórę głowy sokiem lub nalewką.
  • Brodawki - przykładać watkę nasączoną sokiem lub nalewką. Na noc nałożyć opatrunek z soku lub sam liść, bez błonki. Zabiegi powtarzać aż do zniknięcia brodawki.
  • Piegi - przeciera się sokiem lub nalewką aż do wybielenia.
  • Gangrena - na noc przykłada się tampon nasączony sokiem, rano i w południe smaruje się sokiem lub nalewką. Należy pić trzy razy dziennie po 20 kropli soku (nie nalewkę) oraz trzy razy dziennie po 20 kropli z wyciągu kasztanowca.
  • Podobnie postępuje się w chorobie Bűrgera.
  • Reumatyzm - kilka razy dziennie wcierać sok lub nalewkę w bolące miejsce. Należy także pić sok lub nalewkę trzy razy dziennie po 20 kropli. Można również zjadać kawałek liścia odpowiadającego dawce.
  • Zapalenie stawów - dwa razy dziennie przykładać kompres nasączony sokiem lub nalewką.
  • Bóle głowy - czoło i skronie smaruje się sokiem lub nalewką rano i wieczorem. Dwa razy dziennie należy pić po 20 kropli soku lub zjadać liść odpowiadający dawce.  
Zastosowanie wewnętrzne:
  • Katar (wszystkie rodzaje) - zakrapla się po parę kropel soku do nosa kilka razy dziennie. W parę minut po zakropleniu następuje gwałtowne kichanie. Przy chronicznym katarze kuracja może potrwać dłużej.
  • Angina - żuje się wolno kawałek liścia kilka razy dziennie po jedzeniu. Liść powoduje znieczulenie przełyku - nie należy popijać!!! Uczucie odrętwienia mija po kilku minutach.
  • Utrata głosu, chrypka - postępuje się podobnie jak przy anginie, kuracja jednak może potrwać dłużej. W schorzeniach gardła stosuje się preparat z miodu, z soku żyworódki i tłuszczy.
  • Krwawienie z dziąseł - należy wolno żuć liść i trzymać go w ustach przez 15 minut rano i wieczorem. Uczucie odrętwienia mija po kilku minutach.
  • Parodontoza - żuje się liść parę razy dziennie, przytrzymując na zębach. Należy pić trzy razy dziennie po 20 kropli soku przed jedzeniem.
  • Ból zęba - żuć kawałek liścia na bolącym zębie, a jeśli jest ubytek, włożyć tamponik nasączony sokiem. Powtarzać kilkakrotnie.
  • Kaszel - Kilka razy dziennie żuć liść, połykając sok.
  • Grypa - trzy, cztery razy dziennie pić po 20 kropli soku lub nalewki przed jedzeniem.
  • Dychawica oskrzelowa, astma bronchitowa, oskrzelowa, alergiczna, zapalenie oskrzeli - trzy razy dziennie pije się po 20-30 kropli soku, lub zjada się liść odpowiedniej wielkości.
  • Zapalenie płuc, ropne zapalenie płuc - pić sok trzy razy dziennie 50-60 kropli lub zjadać odpowiedni kawałek liścia.
  • Zakażenie krwi - pić trzy razy dziennie po 40 kropel soku.
  • Cukrzyca - pić po 20 kropli soku trzy razy dziennie po jedzeniu. Jeszcze lepiej zjadać odpowiednio do dawki soku.
  • Bóle serca - wspomagająco pić trzy razy dziennie po 20 kropli soku przed jedzeniem.
  • Hemoroidy - jak najczęściej przykładać waciki nasączone sokiem (nie nalewką) wciskając płyn do środka. Przed jedzeniem pić sok lub nalewkę trzy razy dziennie po 30 kropli.
  • Żylaki - trzy razy dziennie pić przed jedzeniem 20-40 kropli soku lub nalewki, na noc nacierać nalewką lub sokiem, położyć kompres z nalewką i przykryć ceratką.
  • W chorobach żołądka i jelit (owrzodzenia, nieżyt, katary), wątroby, trzustki oraz w stanach zapalnych nerek należy pić przed jedzeniem trzy razy dziennie po 20 kropli soku lub zjadać liść odpowiadający 20 kroplom.  
Lek z żyworódki jest środkiem antyseptycznym. Jej sok ani liść nie są trujące i nie powodują skutków ubocznych.
Nalewkę do picia sporządza się na czystym spirytusie lub wódce. Do nacierań może być stosowany spirytus salicylowy. Objętość pokrojonego liścia powinna być minimum jak 1:3 płynu.
Jeden z największych autorytetów w dziedzinie zielarstwa, profesor Aleksander Ożarowski w „Wiadomościach zielarskich" (nr.4 z 1991r.)na temat działania i zastosowania żyworódki, napisał tak o żyworódce :
 „Działanie - sok wyciśnięty z liści lub miazga mają wiele cennych właściwości leczniczych, stosuje się je zewnętrznie na skórę lub błony śluzowe."
Bakterio-grzybo-wiruso-bójcze działanie jest skierowane przeciw różnym drobnoustrojom chorobotwórczym występującym u ludzi i zwierząt, a nie powodującym zmian chorobowych.
Badania wykazały niszczące działanie żyworódki na szczepy bakterii ropotwórczych (gronkowce, paciorkowce) i na pałeczki czerwonki, a także na wirusy w hodowlach in vitro.
Eksperymentalnie udowodniono również hamowanie wzrostu niektórych pleśni i drożdży oraz ruchliwości pierwotniaków.
Przeciwzapalnie - następuje hamowanie postępu procesu zapalnego nie tylko wskutek niszczenia bakterii i rozkładu wytwarzanych przez nie toksyn, lecz także zmniejszenia miejscowego przekrwawieni i obrzęku.
Przeciwprzesiękowe - wskutek hamowania wydzielania płynu poprzez uszkodzoną skórę lub błonę śluzową dochodzi do szybszego przejścia procesu zapalnego w fazę zanikającego sączenia.
Regenerujące - następuje przyspieszenie ziarninowania i pokrywania świeżym naskórkiem miejsc uszkodzonych, a więc intensywne gojenie z równoczesnym szybkim oczyszczaniem z ropy i zmartwiałych fragmentów tkanek. Powstałe w miejscu wygojonym blizny stają się mniej wrażliwe na czynniki zewnętrzne i mniej widoczne.
Biostymulacyjne - objawia się zwiększoną ogólną odpornością organizmu wskutek pobudzenia niektórych organizmów immunologicznych oraz większą odpornością skóry na urazy.
Ogólnie można powiedzieć, że Bryophyllum łączy w sobie najważniejsze właściwości liścia aloesu, kwiatów rumianku i alantoliny, ale ponadto ma zdolności oczyszczania ran."
Profesor A.Ożarowski podaje też zastosowanie zewnętrzne żyworódki w niektórych chorobach dermatologicznych, stomatologicznych, ginekologicznych oraz chirurgii. Cytuję za autorem: 
 
Choroby skóry - sok z Bryophyllum stosuje się  w procesach zapalnych, ropnych, nekrorycznych zapaleniach wirusowych przebiegających powierzchniowo i w podskórnej tkance łącznej oraz w błonach śluzowych.W szczególności zaleca się go w żylakowych owrzodzeniach goleni i odleżynach, trudno gojących się ranach, w mało rozległych oparzeniach I i II stopnia, , owrzodzeniach różnego rodzaju, wyprzeniu bakteryjnym, stanach zapalno-wysiękowych i przetokach. Pomocniczo po zabiegach otwartych ropni, zastrzałów oraz w kompleksowym leczeniu różnych postaci róży i opryszczki zwykłej.
Choroby jamy ustnej, gardła i uszu - w zapaleniu jamy ustnej, nawet opryszczkowym, przewlekłym lub nawracającym, w nieżytowym zapaleniu dziąseł, w przyzębicy i jej zapalno-zwyrodnieniowych postaciach, w przewlekłym zapaleniu migdałków, w przewlekłym nieżycie gardła mogącym przejść w suchy nieżyt gardła. Ponadto w zmianach zapalnych i zakaźnych w przewodach słuchowych, pomocniczo w zapaleniu ucha środkowego.
Choroby oczu - przede wszystkim w leczeniu bakteryjnych i wirusowych stanów zapalnych poszczególnych elementów oka (twardówki, tęczówki, naczyniówki i siatkówki), woreczka łzowego, brzegów powiek i spojówek. Równie skutecznie leczy się oparzenia oczu, natomiast bardziej oporne są postępujące powoli procesy zwyrodnieniowe, np. barwnikowe zwyrodnienie siatkówki.
Choroby kobiece - stany zapalne żeńskich narządów płciowych (sromu, pochwy, gruczołu przedsionkowego, szyjki macicy), zapalenie i pęknięcie sutka u karmiących matek, ropne jamy i przetoki poporodowe, nadżerki szyjki macicy.
Zabiegi chirurgiczne - ujemne skutki czynności operacyjnych (np. zainfekowanie i trudno gojące się rany, ropnie i przetoki), długotrwałe stany zapalne i obrzęk blizn po zabiegach chirurgicznych, przeszczepach skóry i oparzeniach."
KILKA  PRZEPISÓW: 
Sok - ściąć zielone łodyżki wraz z liśćmi, umyć, owinąć bibułką i trzymać w lodówce około tygodnia. Zmiażdżyć i wycisnąć sok, który jest już gotowy do użycia. Jeśli do soku dodamy spirytus (1/5 jego objętości), możemy używać tę mieszankę przez cały rok, trzymając w lodówce.
Nalewka spirytusowa (wg. mgr H.Milczarek) - około ¼ szkalnki soku połączyć z 1 szklanką spirytusu (w przypadku nacierań może być salicylowy). Przelać do małych buteleczek.
Mikstura (wg. J.Zawadzkiej) - zalecana przy nieżytach, chrypce i bólu gardła: 1 łyżka masła, 1 łyżka smalcu (najlepiej stopiona słoninka), 1 łyżka miodu. Wszystko dokładnie wymieszać i wolniutko połączyć z 2 łyżkami soku z żyworódki. Stosować 1 łyżeczkę przed jedzeniem rano i kilka razy dziennie w małych porcjach przez okres kilku dni.
Czyniąc to 3 razy w roku przez 10-12 dni chronimy gardło.
Nalewka do picia (wg. J.Zawadzkiej) - stosować czysty spirytus lub wódkę w proporcji 1 część liścia żyworódki i 3 części płynu.
Miodek (wg. J.Zawadzkiej) - stosowany w celu wzmocnienia i uodpornienia organizmu:  1 łyżka miodu i ½ szklanki przegotowanej letniej wody wymieszać i pozostawić przez noc. Rano domieszać 1 łyżkę soku z żyworódki. Pić wiosna i jesienią przez kilka dni na pół godziny przed posiłkiem.
Liść do natychmiastowego użycia (wg. mgr. H. Milczarek) - używając świeżego liścia jako kompresu lub bezpośrednio do przyłożenia na zmienioną chorobowo skórę, należy zdjąć z niego cieniutką błonkę i położyć na skórę. Na to nałożyć ceratkę lub folię, owinąć bandażem.
Zmieniać kompres co 4-5 godzin aż do zagojenia, tzn. ok.3 dni. Skuteczne przy skaleczeniach, kontuzjach, obrzękach i zapaleniu dziąseł.
Krople do oczu, nosa, uszu (wg. J.Zawadzkiej) - zmiażdżyć listek (uprzednio dobrze wypłukany), wycisnąć przez sterylną gazę soki zakroplić po 1 kropli do oczu 2 razy dziennie. Pieczenie szybko ustąpi.
Kroplami można też zakroplić nos, stosując po 2 krople dwa razy dziennie. Ulga nastąpi bardzo szybko, a infekcja minie. Trzeba jednak zakraplać jeszcze przez 3-4 dni.
Przy bólu i szumie w uszach zakroplić 2-3 krople - ból powinien ustąpić natychmiast. Następnie natrzeć okolice uszu i skroni sokiem. Należy koniecznie skonsultować się z lekarzem.
Spirytus żyworódkowy (wg. mgr H.Milczarek) - około ¼ szklanki soku z żyworódki łączymy z 1 szklanką spirytusu salicylowego, przelewamy do małych buteleczek i smarujemy, wcieramy w skórę oraz włosy wacikiem zwilżonym płynem co 2 dzień wieczorem. Spirytusem żyworódkowym można również dezynfekować małe zranienia i okolice dużych ran (lecz to należy skonsultować z lekarzem) oraz przemywać plecy chorych długo przebywających w łóżku, aby nie nastąpiły odleżyny.
Maść żyworódkowa (wg. mgr H.Milczarek) - około 10dkg świeżego niesolonego smalcu delikatnie roztopić. Gdy jest już ciepławy (nie gorący) dobrze wymieszać 1,5 łyżki soku z żyworódki (przesączonego przez płótno). Można dodać 2-3 krople perfum. Na noc smarować zniszczone, popękane ręce (nałożyć bawełniane rękawiczki), a także popękane, zaatakowane grzybicą stopy, otarcia itp. Maść w małych opakowaniach przechowywać w lodówce na dolnej półce.
Miodek żyworódkowy (wg. mgr H.Milczarek) - gdy roślina ma ponad rok, na ok. -5 dni przed ścięciem nie należy jej podlewać. Po ścięciu umyć pod bieżącą wodą, lekko osuszyć i owiniętą w białe płótno pozostawić w lodówce (w chłodzie) na 5-6 dni. Następnie zemleć, przetrzeć przez sitko i zmieszać z płynnym miodem pszczelim w stosunku 1 część żyworódki na 4 części miodu. W celu poprawy smaku i zapachu można zmielić 1-2 owoce pigwy, dodać soku z cytryny lub nieco cukru waniliowego. Przechowywać w suchym, chłodnym i ciemnym miejscu.
W chorobach przeziębieniowych, grypie, po operacjach, po chemio- i radioterapii, przy zaćmie, stosować 1-2 łyżeczki 2-4 razy dziennie (w proporcji ½ łyżeczki na godzinę przed posiłkiem). Dzieciom powyżej 7 lat podawać od połowy do jednej łyżeczki 2-3 razy dziennie.
Po 2 miesiącach zrobić przerwę na 3-4 tygodnie. Profilaktycznie stosować 1-2 łyżeczki dziennie. Żyworódka stosowana przez dłuższy czas odmładza i jest bardzo dobrym afrodyzjakiem.
Macerat na zimno (wg. mgr H.Milczarek) - 2 łyżki pociętych drobno liści żyworódki zalewamy 1 szklanką przegotowanej wody o temperaturze pokojowej i pozostawiamy na 12 godzin. Wyciąg zażywamy 3 razy dziennie przed posiłkiem po ½ szklanki przez 8 dni, co bardzo wzmacnia organizm. Można też profilaktycznie zjadać codziennie po 2-3 liście. Zabezpieczy nas to przed infekcjami gardła i wzmocni odporność organizmu.
Uwaga!
1. Liści żyworódki nie należy zgniatać metalowymi sztućcami i używać metalowych naczyń. Można to robić drewnianą łyżką w naczyniu szklanym lub ceramicznym, a także - gdy środek przeznaczony jest do osobistego użytku - własnymi palcami.
2. Lecznicze właściwości posiada jedynie roślina co najmniej jednoroczna.
Informacje zebrane w internecie.  

czwartek, 9 lutego 2012

Owoc granatu włąściwości odżywcze




Granat - właściwości

Granat uprawiano już 5 tysięcy lat p.n.e. W starożytnej Grecji i Egipcie roślinę tę czczono jako świętą, a starożytna medycyna Chin uznawała sok z granatu za "skoncentrowane życie" i symbol długowieczności. Z powodu dużej ilości nasion granat stał się symbolem płodności i siły rozrodu roślin.
Dziś wiadomo, że granat przedłuża życie, wzmacnia serce i podnosi doznania erotyczne. Owoc granatu zawiera dużo witaminy C, niacyny, potasu, błonnika, kwasy organiczne oraz białko. To zdrowy, naturalny napój miłosny. Sok z granatów zwalcza skutecznie choroby serca i układu krążenia, obniża ciśnienie krwi, łagodzi stany zapalne szczególnie w artretyzmie, a także przeciwdziała procesom starzenia i powstawaniu nowotworów. Potwierdzono naukowo skuteczność działania soku z granatu przeciwko wolnym rodnikom, procesom zapalnym, a także chorobom serca i układu krążenia o podłożu miażdżycowym. Sok z granatu zawiera trzy razy więcej przeciwutleniaczy niż ta sama ilość zielonej herbaty czy czerwonego wina.
Granat wyraźnie poprawia przepływ krwi w mięśniu sercowym u pacjentów z chorobą wieńcową i redukuje złogi oraz zwapnienia w tętnicy szyjnej. Ponadto sok z owoców granatu zmniejsza ciśnienie krwi, likwiduje zaburzenia erekcji, zapobiega procesom starzenia i spowalnia postęp demencji wywołanej chorobą Alzheimera. Dowiedziono też ochronne działanie granatu na płód. Picie soku z granatu przez kobietę ciężarną chroni płód przed uszkodzeniami mózgu. Kolejne badania potwierdziły wyraźne działanie wstrzymujące rozwój zmian nowotworowych prostaty, płuc, jelit, skóry i piersi. Sok pity systematycznie działa korzystnie przy astmie, problemach z trawieniem, wspomaga leczenie anginy, szkorbut. Świeże owoce zalecane są przy przeziębieniach, zwłaszcza przy gorączce.
Granat ma szerokie zastosowanie w przemyśle spożywczym. Sporządza się z niego soki, sałatki, galaretki. Z soku granatu (zwanego grenadiną) produkuje się napoje, galaretki. Używa się go także do produkcji wina i syropu. W krajach Środkowego Wschodu przygotowuje się sos, w którym granaty łączy się z orzechami. Garbniki zawarte w skórce granatu są surowcem przemysłowym w farmacji i garbarstwie, natomiast dzięki zawartym w korze granatowca alkaloidom owoc ma zastosowanie w weterynarii jako środek przeciwtasiemcowy.
Granat ma także zastosowanie przy wyrobie kosmetyków.
Właściwości kosmetyczne ekstraktu z owocu granatu:
  • działa antyoksydacyjnie, czyli chroni skórę przed szkodliwym działaniem wolnych rodników;
  • aktywuje procesy regeneracji skóry i przyspiesza gojenie podrażnień;
  • stymuluje fibroblasty (komórki tkanki łącznej wytwarzające włókienka białkowe budujące tkankę, np. w skórze) do syntezy kolagenu i elastyny, w efekcie czego następuje wygładzenie zmarszczek, wzrost gęstości i elastyczności skóry;
  • nawilża, zwiększa elastyczność i jędrność skóry;
  • odżywia i rewitalizuje skórę zmęczoną i przedwcześnie starzejącą się;
  • działa delikatnie ściągająco i zmniejsza pory;
  • działa przeciwzapalnie, odkażająco i bakteriostatycznie;
  • wspomaga gojenie trądzikowych stanów zapalnych;
  • poprawia ukrwienie i koloryt skóry
Kupując granat najpierw należy wziąć go do ręki, by poczuć jego ciężar. Jeśli owoc wyda nam się na lekki w stosunku do wielkości, wybierzmy cięższy. Owoc granatu w 52% składa się z pestek. Skórka powinna być gładka, błyszcząca, cienka, napięta, bez zadrapań i skaleczeń.

środa, 8 lutego 2012

Woda katalityczna na wszystkie choroby!

http://priveee.dyndns.org/Kippin/!a-bioinformacja/med-006.htmUZDROWISKO W BUTELCE
Dariusz Klimczak

Każdy lekarz cię wyśmieje, kiedy poprosisz go o przepisanie lekarstwa na artretyzm, łupież, zaparcia, rozedmę płuc, cukrzycę, ciężkie oparzenia, hemoroidy i migrenę. Owszem, może zalecić ci stosowanie różnych środków, ale na każde z tych schorzeń osobno. Tymczasem istnieje prosty sposób, żeby pozbyć się wspomnianych dolegliwości, i to za jednym zamachem. Wystarczy używać... wody.
Nie chodzi rzecz jasna o picie “kranówki". Nie jest to też woda deszczowa ani mineralna. Woda, o której mówimy, przypomina tę ostatnią, chodzi jednak o jej szczególną postać – wodę katalityczną. Odkrył ją w czasie prac laboratoryjnych amerykański naukowiec dr John Weley Willard. Podczas eksperymentu w Rapid City w stanie Południowa Dakota przypadkowo oparzył się w rękę. Żeby złagodzić ból, zanurzył dłoń w kadzi z wodą, której używał jako roztworu do czyszczenia. Ze zdziwieniem stwierdził, że ból ustąpił. Mało tego – oparzenie goiło się zadziwiająco szybko i w krótkim czasie nie zostało po nim nawet śladu. Zaintrygowany naukowiec postanowił zbadać skład i zawartość owego “roztworu do czyszczenia". Zastanawiał się, co szczególnego kryje płyn, który ma tak zbawienne działanie. Ustalił, że woda zawiera niewielkie ilości nieszkodliwych substancji: krzemianu sodu, chlorku wapnia, płynnej soli drogowej, siarczanu magnezu i sulfonowanego oleju rycynowego. Składniki te uczyniły z niej swoisty katalizator, który zmienił strukturę molekularną wody.
Dobroczynne działanie Wiadomość o odkryciu dra Willarda rozeszła się po okolicy z prędkością błyskawicy. Dotarła również do lokalnej stacji telewizyjnej. Żądni sensacji dziennikarze odwiedzili dra Willarda, pragnąc przy okazji zdemaskować oszusta, podejrzewali bowiem, że prawdopodobnie wciska naiwnym kolejne placebo. Tymczasem naukowiec chętnie zdradził im skład chemiczny wody i wyjaśnił, na czym polega jej dobroczynne działanie. Aby sami mogli się o tym przekonać, odesłał ich do osób, którym pomogła.
W pierwszej kolejności ekipa odwiedziła Taylora Chaunceya, spawacza z Rapid City. Mężczyzna opowiedział, jak podczas spawania beczki dotkliwie się poparzył. Wybuchły opary, a powstała po eksplozji wysoka temperatura stopiła jego poliestrowy kombinezon, powodując oparzenia nóg drugiego i trzeciego stopnia. Znając działanie katalitycznej wody, lekarz rodzinny Chaunceyów zaproponował mężczyźnie rezygnację z tradycyjnej metody leczenia (lekarstwa, przeszczep skóry) i polecił mu częste spryskiwanie miejsca oparzenia katalityczną wodą. Taylor opowiedział, że stosując tę nietypową kurację, doprowadził do tego, że po 20 dniach strup odpadł, a po 3 miesiącach nogi były całkowicie zdrowe. W tym momencie mężczyzna podwinął nogawkę spodni i zademonstrował zdziwionemu kamerzyście swoją całkiem normalną łydkę.
Jeżdżąc po okolicy, dziennikarze zebrali kilkadziesiąt podobnych relacji. Wielu mieszkańców potwierdziło dobroczynne działanie wody katalitycznej. Tereny te zamieszkują głównie farmerzy i ranczerzy znani ze swojej nieufności i zdrowego rozsądku. Są wręcz przesadnie ostrożni, nie ufają nikomu na słowo i nie stosowaliby niczego, co nie działa. Wielu z nich sprawdziło najpierw działanie wody na zwierzętach. Dzięki niej udało się uratować cielaki, które po burzy leżały półżywe w rowach irygacyjnych. Chcąc przekonać się, jak na tę wodę zareagują domowe psy i koty, stawiali im do wyboru dwie miseczki. W pierwszej była zwykła woda z kranu, a w drugiej woda katalityczna. Zwierzęta za każdym razem wybierały tę drugą. Wierząc w zwierzęcy instynkt, rolnicy zaczęli stosować katalityczną wodę do podlewania swoich upraw. Prezentowali dziennikarzom wyhodowaną w ten sposób pszenicę, która wschodziła o wiele szybciej i była gęstsza od tradycyjnej. Benedyktynki z pobliskiej Akademii im. Św. Marcina wyhodowały, używając wody katalitycznej do nawadniania przy-klasztornego ogródka, wiele rekordowych okazów roślin, między innymi 15-kilogramowego kabaczka!
Pomogła w wielu przypadkach Kiedy mieszkańcy miasteczka zobaczyli, jak woda działa na rośliny i zwierzęta, sami zaczęli ją stosować. Pomogła w wielu przypadkach przez medycynę tradycyjną uznanych za beznadziejne. Ich opisy można znaleźć w książce Zadziwiająca historia katalitycznej wody. Jest w niej wspomniany między innymi przypadek Fay Jean Hinds, na której nadgarstku lekarz stwierdził raka skóry. Przepisany lek nie skutkował i kobieta stanęła przed koniecznością operacji. Zaczęła wtedy nacierać rękę wodą katalityczną i w ciągu trzech miesięcy plama zniknęła.
Wielebny Lee O. Meadows z Mount Airy w stanie Nowy Jork opowiada, jak po dwóch tygodniach picia wody katalitycznej zupełnie ustąpiły bóle prawego barku, które nękały go od wielu lat. Wcześniej, mimo stosowania wielu różnych leków i regularnych ćwiczeń, nie udało mu się ich pozbyć. Przekonany do dobroczynnego działania wody katalitycznej zachęcił do jej używania swoją starszą siostrę, która od kilku lat cierpiała na postępujący artretyzm. Swobodne poruszanie się uniemożliwiały jej puchnące stopy i kostki. Wystarczył tydzień, aby kobieta zjawiła się na niedzielnej mszy o własnych siłach, bez laski. Jej nogi wróciły do normalnego stanu.
Bill Guthier, mieszkaniec Coopersburga, jak sam mówi, stosunkowo długo czekał na pozytywne efekty picia wody katalitycznej. Normalne funkcjonowanie utrudniały mu pojawiające się dość często zatokowe bóle głowy. Zachęcony przez znajomego, któremu woda pomogła na podobne kłopoty, zaczął ją stosować. Po pięciu miesiącach ból zupełnie zniknął i już więcej się nie pojawił. Mężczyzna pije wodę katalityczną nadal i namawia innych do jej używania.
Betty Moyer z Allentown miała od lat problemy z okrężnicą. Nękały ją silne bóle brzucha i długotrwałe wzdęcia, które kończyły się rozwolnieniem albo zatwardzeniem. Odkąd zaczęła pić wodę katalityczną, jej przemiana materii unormowała się, ma regularne wypróżnienia i, jak dodaje, zaczęła również lepiej spać, stała się bardziej żywotna a zarazem spokojniejsza.
Jim Roth z Des Moines od wielu lat nie mógł poradzić sobie z hemoroidami. W jego stolcu pojawiała się krew i "dczuwał ból podczas wypróżniania. Wszelkie objawy ustąpiły, kiedy tylko zaczął pić wodę katalityczna. Pomogła mu również na dzioby które zostały mu na policzkach i skroniach po trądziku młodzieńczym, jak również na pleśniawki w jamie ustnej.
Wkrótce wodą zainteresowali się mieszkańcy niemal całych Stanów Zjednoczonych, choć nadal nie ma ona statusu leku.
Coś w tym musi być W książce Zadziwiająca historia katalitycznej wody opisane są również przypadki z Polski.
Tadeusz Majchrowski z Sandomierza od dłuższego czasu miał problemy z układem trawiennym i ciśnieniem. Regularne stosowanie wody katalitycznej usunęło u objawy niemal natychmiast.
Edward Załoga z Olsztyna opisuje przypadek 45-letniego mężczyzny, który cztery dni przebywał w śpiączce, której wynikiem stał się lewostronny paraliż ciała. Wystąpiło podejrzenie martwicy od kolana w dół. Chory narzekał również na silne bóle i zawroty głowy. Picie wody katalitycznej i spryskiwanie nią ciała dało zaskakujące efekty, ciemnofioletowe plamy wskazujące na martwicę, powoli zaczęły znikać, poprawiło się krążenie krwi, bóle ustąpiły.
Lena Osińska z Sieradza spadła z drabinki na beton. W wyniku upadku złamała 4 żebra i poważnie stłukła łokieć, uszkadzając torebkę stawową. W ranę wbił się kawałek żużlu. Kobieta, ku osłupieniu lekarza, nie zgodziła się na pójście do szpitala. Oczyściła ranę, przemyła ją wodą utlenioną, a następnie wystającą kość polewała wodą katalityczną. Po dwóch tygodniach po ranie nie zostało śladu, a żebra się zrosły. Lekarz, który przyszedł na konsultację, nie wierzył własnym oczom.
Podobne przykłady można mnożyć. Dr Willard, obawiając się, aby woda katalityczna nie została potraktowana jako cudowny lek na wszystko, podkreśla, że to tylko środek odżywczy, a nie panaceum na wszelkie choroby. Mimo to pomógł on wielu osobom cierpiącym na artretyzm, oparzenia, schorzenia oczu, dolegliwości gastryczne, a nawet na odleżyny. Można powiedzieć, że woda katalityczna w pewnym stopniu przypomina naturalną witaminę C – pomaga, ale nie jest w stanie nam zaszkodzić. Jednocześnie nie można jej przedawkować, gdyż organizm wykorzysta jej tyle, ile mu potrzeba, i samoczynnie usunie nadmiar.
Woda czyni cuda Znane są powszechnie przypadki cudownych uzdrowień po wypiciu wody z Lourdes. Telewizja wielokrotnie przedstawiała relacje pielgrzymów, którzy po odwiedzeniu tego cudownego miejsca we Francji, wracali do domów o własnych siłach, mimo iż docierali tam na wózkach inwalidzkich lub noszach. Wielu naukowców zaintrygowanych tym zjawiskiem badało skład chemiczny tamtejszego źródła, jednak niczego szczególnego nie odkryli. Woda z Lourdes zawiera wiele cennych pierwiastków wpływających dodatnio na cerę, przemianę materii i ogólne samopoczucie, jednak nie udowodniono, aby to dzięki niej ciężko chorzy wracali do zdrowia. Po latach analiz i badań naukowcy doszli do zaskakującego wniosku, że przyczyną cudownych uzdrowień wiernych udających się do Lourdes nie była woda, ale... wiara. Wiara w jej cudowną moc.
Rzeczywiście, mówi się, że wiara czyni cuda. Mamy na to liczne przykłady. Jak wytłumaczyć, że osoba w zaawansowanym stadium raka, na której lekarze, po wyniszczającej chemioterapii (która tylko pogorszyła ogólny stan pacjenta), postawili krzyżyk, nagle wraca do zdrowia? Nauka jest w takich przypadkach bezradna. Ale nie wiara.
Zmienić życie na lepsze Jak dotąd lekarze nie stwierdzili, aby woda katalityczna komukolwiek zaszkodziła – nawet w przypadku osób, które stosują ją już od ponad 20 lat. Liczne opisane przypadki jej zbawiennego działania powodują coraz większe nią zainteresowanie. Lekarze nie kryją swojego sceptycyzmu, dodają jednak, że skoro tylu ludziom pomogła, to coś w tym musi być. Rzeczywiście, woda ta przywróciła zdrowie, a nawet życie wielu osobom. Wśród nich liczną grupę stanowią tacy, których przypadki przez tradycyjną medycynę traktowane były jako beznadziejne. Poza poprawą stanu zdrowia wpłynęła ona również znacząco na polepszenie się samopoczucia, przynosząc odczuwalny przypływ energii i witalności. Zachwalając jej zalety, prawie wszyscy dodają, że oprócz powrotu do zdrowia, stali się jednocześnie o wiele spokojniejsi, lepiej śpią, a humor dopisuje im tak, jak nigdy dotąd.
Dr Willard uważa, że powinniśmy robić co tylko możliwe, aby zmienić nasze życie na lepsze. Książka Zadziwiająca historia katalitycznej wody pełna jest wypowiedzi szczęśliwych osób, które dzięki stosowaniu tej wody pozbyły się poważnych kłopotów zdrowotnych. Niemal wszyscy z nich dodają, że lekarze stosując tradycyjne metody, często bezradnie rozkładali ręce i nie byli w stanie im pomóc (niektórym wręcz szkodzili). Tymczasem woda katalityczna, o czym wspominają nawet sceptycy, jeszcze nikomu nie zaszkodziła. Jej podstawową zaletą jest to, że daje nam szansę na powrót do zdrowia i dobrego samopoczucia.
Dalszych informacji na temat wody katalitycznej chętnie udzielą: Lena i Paweł Osińscy, tel. (0-prefiks-43) 8225179, tel. kom. 0605-143701.

niedziela, 29 stycznia 2012

Dieta rozdzielna; dieta Dr Hay'a

Dieta rozdzielna Hay'a


Jeśli chcesz schudnąć, stosuj się do diety rozdzielnej, przestań jeść białka razem z węglowodanami.
dr-wiliam-hay
Dieta rozdzielna jest bardzo popularna w USA. Wymyślił ją na początku XX w. dr William Howard Hay. Obserwując swoich pacjentów, odkrył związek między chorobami serca, układu krążenia i zaburzeniami trawiennymi a stosowaną przez nich dietą. Po przestudiowaniu wielu badań na ten temat stworzył własny system odżywiania, dzięki któremu można pozbyć się wielu dolegliwości i odzyskać prawidłową wagę.

Prawidłowe komponowanie produktów spożywczych oszczędza energię zużywaną do trawienia, stąd jego rewelacyjne działanie w zapobieganiu i leczeniu wielu chorób: alergia, nadciśnienie, miażdżyca, rak, cukrzyca... Odpowiednie łączenie produktów to narzędzie, które możesz wykorzystać, aby zachować zdrowie. Podobny rodzaj narzędzia jak gimnastyka. To nie jest zasada, którą musisz stosować za wszelką cenę, zawsze i mieć poczucie winy, gdy ją złamiesz.

Już rosyjski naukowiec Iwan Pawłow zauważył, że mięso i skrobia mają inny czas trawienia. Skrobia czyli chleb, ziemniaki czy makaron opuszcza żołądek po mniej więcej 2 godzinach, a mięso po około 4 godzinach. Jakież było jego zdziwienie, gdy spostrzegł, że mieszany posiłek - mięso ze skrobią - potrzebuje aż 8 lub więcej godzin przebywania w żołądku. To oznacza, że czasu na strawienie jadanych codzienne kanapek - chleb z wędliną, serem lub jajkiem - hamburgery, hot-dogi, mięso z ziemniakami, ryżem, makaronem lub kaszą - potrzebują 2 razy więcej, niż gdyby były jedzone oddzielnie w innych posiłkach.
nowoczesna-dieta-rozdzielna
Dwukrotnie dłużej może oznaczać dwukrotnie większe zużycie energii i enzymów. Posiłki o charakterze mieszanym - jak na przykład mięso i chleb - sprzyjają zaparciom, w przeciwieństwie do mięsa z surówką w jednym posiłku, a chleba z masłem, ogórkiem, pomidorem itp. w drugim posiłku.


Dr William Howard Hay był pionierem kierunku komponowania posiłków (po angielsku - rood combining) w wieku około 40 lat zaczął poważnie chorować na chorobę Brighta - zapalenie nerek. Miał nadciśnienie, powiększony mięsień sercowy. Medyczna diagnoza nie zostawiała mu już wiele lat życia. Ale zamiast poddać się chorobie, dr Hay zainteresował się medycyną naturalną. Zaczął odżywiać się w sposób naturalny i w ilościach umiarkowanych. W ciągu 3 miesięcy objawy choroby ustąpiły. Schudł 25 kilogramów i był bardziej sprawny niż kiedykolwiek przedtem. Zajął się propagowaniem idei leczenia chorób przez dietę, pomysł niepopularny wśród lekarzy - wtedy i dziś. Dowodził, że medycyna znalazła się w ślepej uliczce - lecząc objawy, a nie starając się usuwać przyczyn.

Przykładem był jego własny przypadek, całkowitego wyleczenia nieuleczalnej choroby. W miarę upływu lat dr Hay stawał się coraz zdrowszy i silniejszy. W leczeniu swoich pacjentów kładł główny nacisk na przeciwdziałanie nadmiernej kwasowości powstającej w organizmie na skutek niewłaściwego odżywiania.

Gdy białka - mięso, drób, ryby, jajka, produkty mleczne - oraz węglowodany - chleb, ryż, ziemniaki, makaron, kasze są zjadane w tym samym posiłku, co jest codzienną praktyką - na skutek upośledzonego trawienia powstaje nadmierna kwasowość. Aby to zrozumieć konieczne jest przypomnienie prostych informacji z dziedziny chemii.

Białka rozkładane są w żołądku z udziałem kwasu solnego. Węglowodany wymagają do wstępnego trawienia ptialiną śliny (ptialina - dawna nazwa amylazy ślinowej, która rozkłada skrobię na maltozę i dekstrynę), środowiska alkalicznego.
Gdy jemy dużo białka zmieszanego ze skrobią, skuteczność działania soków trawiennych zostaje znacznie upośledzona. Jest za dużo kwasu, aby skrobia została do końca strawiona i niewystarczająca ilość kwasu do strawienia białka. W rezultacie ptialina i kwas solny częściowo się neutralizują. Gdy białko nie jest do końca strawione zaczyna gnić. Nie kompletnie strawione węglowodany - fermentują, a niedotrawiony tłuszcz - jełczeje. Efektem tych reakcji jest zakwaszenie organizmu.

Dr Hay opublikował swoją pierwszą książkę o łączeniu produktów w 1930 roku, wyprzedzając zainteresowanie naukowców tym zagadnieniem. Przekonywał swoich pacjentów i czytelników, aby unikali takich tradycyjnych kombinacji jak: chleb i mięso, kurczak i ryż, ryba i ziemniaki, jaja i makaron. Zamiast tego możemy każdy ze składników oddzielnie łączyć z warzywami gotowanymi i surowymi.

60 lat po opublikowaniu pracy dr Haya jego teoria jest wciąż znana jedynie w wąskich kręgach i całkowicie ignorowana przez "naukowców" od spraw żywienia i ogromną większość lekarzy. Jest to niezrozumiałe , jak można uparcie zaprzeczać faktom!

Możemy sobie wyobrazić, co dzieje się w żołądku, kiedy dochodzi do jednoczesnego trawienia białka i skrobi. Kwaśne i zasadowe soki trawienne wydzielane są jednocześnie i szybko się neutralizują, pozostawiając w żołądku słaby, wodnisty roztwór, który nie jest w stanie należycie strawić białka, ani skrobi. Ponieważ w przewodzie pokarmowym obecne są bakterie, dochodzi do rozkładu białka i fermentacji skrobi.

I właśnie rozkład i fermentacja są główną przyczyną wszelkiego rodzaju dolegliwości układu trawiennego  takich jak gazy, zgaga, kurcze żołądka, wzdęcia zaparcia, cuchnący stolec, krwawienie hemoroidów, zapalenie okrężnicy itp. Rezultatem źle dobranych połączeń pokarmowych są inne objawy zaliczane do symptomów alergii, takie jak : wysypka, pokrzywka, bóle głowy, mdłości ich powodem jest przedostanie się toksycznych produktów rozkładu i fermentacji do krwi.
Aby zapobiec fermentacji i gniciu możesz uzupełnić swoją dietę stosując suplementy zawierające enzymy Digestive Enzymes lub Meal Time.

Zasady diety rozdzielnej:

Pozwala ona komponować posiłki według własnych upodobań. Nie wymaga rezygnacji z ulubionych produktów, wskazuje jedynie, jak je łączyć bez szkody dla zdrowia. Dieta rozdzielna dzięki swojej różnorodności dostarcza organizmowi wszystkich niezbędnych składników odżywczych. Dlatego możesz ją stosować przez całe życie.

Teoria dr. Haya w diecie rozdzielnej opiera się na założeniu, że cała żywność dzieli się na dwie podstawowe grupy: białkową i węglowodanową. Produkty z obydwu grup są inaczej trawione przez organizm (m.in. wymagają innych enzymów). Dlatego nie należy ich łączyć w trakcie jednego posiłku. Obciąża to bowiem układ trawienny i sprzyja m.in. przybieraniu na wadze. Dr Hay wyróżnia jeszcze jedną grupę: produkty neutralne, które można jeść zarówno z białkami, jak i węglowodanami.

Zasada niełączenia białka i skrobi pozostaje aktualna, chcę jednak zaproponować praktyczne i skuteczne jej zastosowanie. Gdy układasz kombinacje produktów, skoncentruj się na głównych składnikach, nie zawracając sobie głowy odrobiną tartego sera, którym posypałeś danie Podstawową sprawą jest unikanie fanatyzmu w stosowaniu zasad. Możesz zjeść niedużą ilość jogurtu lub sera z ryżem, możesz dodać kilka kawałeczków kurczaka do makaronu, lub ryby do ziemniaków - jeśli tylko te ilości są nieznaczne, a warzywa dominują.

W krajach azjatyckich: Indiach, Chinach, Japonii ilości białka zwierzęcego dodawanego do dań są niewielkie - dominują natomiast węglowodany i warzywa. W naszej kuchni odwrotnie, dominuje mięso, drób lub ryby, do tego duża ilość ziemniaków, chleba, kasz, makaronu, niewielka ilość gotowanej jarzyny i jeszcze mniejsza porcja surówki - czasem potraktowana jako przybranie, które większość osób pozostawia nietknięte na talerzu. Jeśli jesteś mięsożerny i nie możesz się bez niego obejść, najkorzystniej dla Ciebie będzie zjeść mięso w towarzystwie warzyw i sałatek.

Aby schudnąć i zyskać energię, unikaj mieszania białka ze skrobią. Jedz białko z sałatą i warzywami niskoskrobiowymi na obiad i produkty skrobiowe z warzywami i/lub surówką na kolację.

Pamiętaj, że Ty tu rządzisz, i że dni, gdy przestrzegasz zasad, to dni, kiedy gubisz dodatkowe kilogramy, gromadzisz energię i czujesz się wspaniale!

Wiele osób pyta czy można jeść desery i kiedy to należy robić, aby sobie jak najmniej zaszkodzić. Większość deserów - ciasta, ciastka, budynie - zawiera skrobię i rafinowany cukier i powinny być jedzone wyłącznie z posiłkami zawierającymi skrobię i warzywa. Nigdy nie po obiedzie. Deser można łączyć z wyciszającą kolacją lub posiłkiem wegetariańskim.

Na kolację możesz zjeść na przykład gorącą warzywną zupę z razowym chlebem, a na deser kawałek szarlotki lub ciasta z owocami.

A jak jeść świeże owoce ?

Owoce można jeść wyłącznie same, na pusty żołądek.

Najnowsze badania naukowe nieco zmieniły to zalecenie. Owoce są jednymi z najlepszych nośników enzymów.

Po pierwsze, owoce łączą się doskonale z surowymi warzywami. Sałatka owocowa może zawierać awokado i dieta rozdzielna owoce enzymymoże jej towarzyszyć sałatka warzywna z nietłustym (na przykład jogurtowym) sosem. Szczególnie w okresie upałów, posiłki owocowo-warzywne są bardzo wartościowe.

Po drugie, niektóre owoce przyspieszają i ułatwiają trawienie białka, a inne skrobi.


OWOCE POMAGAJĄCE TRAWIĆ BIAŁKO:
jabłka, morele, czarne jagody, grejpfruty, kiwi, cytryny, nektarynki, pomarańcze, papaja, brzoskwinie, gruszki, ananas, kwaśne śliwki, jeżyny, truskawki

OWOCE POMAGAJĄCE TRAWIĆ SKROBIĘ:
banany, daktyle, świeże i suszone figi, słodkie winogrona, mango, papaja, słodkie gruszki, słodkie śliwki, rodzynki.

Przykładem użycia owoców będzie kurczak lub indyk udekorowany plastrami ananasa, kiwi i pomarańczy podany z sałatą z sosem cytrynowym. Inną kombinacją, którą mogę polecić jest sałatka ze świeżych owoców z jogurtem lub deser z owoców i serów.

Do porcji mięsa doskonała może być zielona sałata z dodatkiem plasterków truskawek, pomarańczy lub jeżyn zamiast pomidorów. Na deser, po mięsnym posiłku , możesz zjeść miseczkę truskawek udekorowanych jogurtem.

Doskonałym śniadaniem mogą być płatki z otrębami, plasterkami banana, rodzynkami i mlekiem sojowym lub płatki owsiane z gruszką.

Ryż z rodzynkami na kolację to też dobra kombinacja. Możesz spróbować tost z razowego chleba z masłem orzechowym, plasterkami banana i kiełkami.

Niezależnie od tego co jesz, o ile to pasuje, możesz zawsze dodać kiełki, najbardziej żywą, rosnącą bombę enzymatyczną !

Zauważ, że soczyste, kwaśniejsze owoce współpracują dobrze z białkiem, a słodkie, bardziej mączyste ze skrobią.

Warzywa są neutralne i pasują do wszystkiego. Sok z marchwi pasuje do płatków, tarta marchewka też. Czym więcej enzymów tym lepiej. W wymienionych przykładach nie tylko zwiększasz strawność posiłków, dieta rozdzielna warzywalecz wzbogacasz kompozycje smakowe o niecodzienne zestawy, zmniejszajšc monotonię codziennego jedzenia.

Jeśli mieszasz owoce z innymi produktami, jedz razem lub natychmiast po, aby trafiły do górnej części żołądka, gdzie zachodzi wstępne trawienie. Enzymy zawarte w owocach ułatwią wtedy trawienie białka lub skrobi. Jeśli odczekasz godzinę lub dwie i wtedy zjesz owoce, ryzykujesz niestrawnosć. Owoce jedzone między posiłkami przeszkadzają kwaśnym sokom trawiennym w dolnej części żołądka. Należy zatem odczekać około 4 godzin po obiedzie i 2-2,5 godzin po kolacji zanim zjesz porcję owoców. A jeśli okazjonalnie zjesz posiłek mieszany - mięso i skrobię -owoce zjedz dopiero po 8 godzinach.

Absolutnie wykreśl z jadłospisu gotowane owoce. I istotnie surowe owoce są najbardziej wartościowe i zdrowe, ale pieczone jabłko, szarlotka lub deser bananowy nie stanowią wielkiego odstępstwa od zasad. Jeśli czasem zdarzy Ci się zjeść niewłaściwą kombinację produktów, dołącz do takiego posiłku tabletkę enzymatyczną, która ułatwi proces trawienia. Staraj się jednak większość dań przygotowywać zgodnie z zasadami.

Gdy zaczniesz już stosować prawidłowe komponowanie posiłków i czuć się w związku z tym coraz lepiej, możesz spotkać się z opinią ze strony lekarza, iż jest to bzdura, gdyż człowiek może strawić każdą kombinację produktów, ponadto jest wszystkożercą podobnie jak szczur czy świnia. To prawda może strawić - ale jakim kosztem!
Kieruj się własnym zdrowym rozsądkiem i tym jak się czujesz po posiłku prawidłowo zestawionym, a jak po nieprawidłowo. Nie ma lepszego dowodu niż stan zdrowia i samopoczucie. Spróbuj!

W Stanach Zjednoczonych wydawane jest rocznie 5 miliardów dolarów na leki leczące niestrawność Tuns, Rolaids, Maalox, Mylanta oraz sprzedawane na receptę Zanrac, Tagamet, Pepcid i inne. Często leki takie jak Tagamet maskują objawy wrzodowe u chorych biorących leki uszkadzające przewód pokarmowy, np. przeciwreumatyczne czy przeciwbólowe.

Niewiele osób wie, że te niewinne leki, sprzedawane bez recepty, mogą być szkodliwe dla osób z chorobami nerek, a także przyczyniać się do powstawania kamieni nerkowych. Wiele osób nie wie, że ma bezobjawowe zaburzenia w funkcjonowaniu nerek.

Energia, którą tracisz przejadając się lub niewłaściwie łącząc produkty nie powoduje natychmiastowych i ostrych objawów. Braki energetyczne nawarstwiają się, powodując tycie, zaparcia, osłabienie organizmu manifestujące się częstymi przeziębieniami, bólami głowy, bólami mięśni, wypadaniem włosów, zmarszczkami, osłabieniem wzroku lub słuchu i wieloma innymi przypadłościami, czasem groźniejszymi.

Proszę, abyś spróbował prawidłowego zestawiania produktów jako kluczowej metody jedzenia wysokoenergetycznego. Właściwe łączenie produktów - daje natychmiastowy, wyczuwalny przypływ energii. Jeśli masz nadwagę, niestrawność, zaparcia, brak ci energii życiowe] - zacznij prawidłowo zestawiać posiłki. Zacznij już dziś, nie czekaj do poniedziałku, początku miesiąca lub sezonu. Wkrótce zauważysz, że szczuplejesz, wyglądasz seksownie, masz nieograniczone zasoby energii, a dotychczasowe dolegliwości znikają.

Jeśli spożywasz pożywienie wysoce przetworzone, lub jeśli nie udaje Ci się spożywać właściwie łączonych pokarmów, uzupełniaj enzymy przyjmując je w tabletkach. Produkt zawierający właściwie dobrany kompleks enzymów to Digestive Enzymes.

Trzy grupy produktów w diecie rozdzielnej:

Jeśli chcesz stosować dietę rozdzielną, musisz wiedzieć, w których pokarmach dominują białka, w których węglowodany, a które są neutralne.

białka
- mięsa gotowane i pieczone, takie jak: wołowina, cielęcina, jagnięcina, drób i dziczyzna
- wędliny, np.: metka, wątrobianka, kabanosy, szynka gotowana i kiełbasa drobiowa
- gotowane ryby i owoce morza, np.: dorsz, łosoś, okoń, halibut, makrela, tuńczyk, pstrąg i flądra, małże, krewetki, raki, homary
- wyroby sojowe, np.: sos sojowy, tofu, pasztet sojowy
- jajka
- mleko, biały ser, jogurt i żółte sery, np. parmezan, edamski, ementaler czy tylżycki, serki topione
- napoje, takie jak: herbaty owocowe, wytrawne wino, soki owocowe
- pomidory gotowane i z puszki
- owoce jagodowe oprócz czarnych jagód (czyli truskawki, maliny i jeżyny)dieta rozdzielna owoce enzymy
- niedojrzałe kwaśne jabłka, gruszki, twarde ananasy
- owoce pestkowe, np.: morele, brzoskwinie, wiśnie
- winogrona
- owoce cytrusowe, np.: pomarańcze i grejpfruty
- owoce egzotyczne (oprócz bananów, świeżych fig i daktyli);

węglowodany
- zboża, np.: pszenica, żyto, ryż
- pieczywo, makaron i kasze
- ziemniaki
- kruche i słodkie jabłka, banany, daktyle, figi, gruszki, papaje, suszone owoce
- warzywa zawierające skrobię: karczochy, ziemniaki, dynia, kabaczek, słodka kukurydza
- miód, syrop klonowy, naturalne syropy owocowe
- mąka ziemniaczana;

żywność neutralna
- tłuszcze, np.: oleje, oliwa z oliwek, masło
- maślanka, kwaśna śmietana, twarożek, maślanka, kwaśne mleko i kefir, chuda śmietana
- serki kremowe o dużej zawartości tłuszczu, jak mascarpone, mają tak niewiele tłuszczu, że zaliczamy je do grupy neutralnej
- warzywa, takie jak: brokuły, kalafior, buraki, brukselka, kiszona kapusta, seler, szpinak, pomidor, marchewka, cebula, cykoria, świeża kukurydza, szparagi, kalarepa, pory, cukinia, cykoria, sałata, rzodkiwe, rzeżucha, dojrzałe pomodory
- grzyby
- kiełki i zarodki
- zioła i przyprawy
- orzechy i nasiona
- bulion warzywny
- herbaty ziołowe
- żółtko.

Doktor Hay stworzył swoją dietę rozdzielną z myślą o pokonaniu poważnej choroby nerek. Ale mogą ją stosować właściwie wszyscy. Jest polecana zwłaszcza osobom z nadwagą, chorobami serca i układu krążenia, nadciśnieniem oraz nadkwasotą żołądka. Pomaga również łagodzić migreny, dolegliwości okresu przekwitania, a także napięcie nerwowe. Dieta służy również doskonale tym, którzy lubią jeść często, ale lekko. Masz więc gwarancję, że w trakcie jej stosowania nie będziesz głodna.

Aby dieta rozdzielna była skuteczna, musisz pamiętać o kilku zasadach:


Przygotuj się
Nim przestawisz się na dietę rozdzielną, zaplanuj dzień przejściowy. Pobudzisz przemianę materii i oczyścisz organizm. Tego dnia pij dużo płynów, najlepiej niegazowanej wody mineralnej lub herbat ziołowych. Jedz w dowolnych ilościach sezonowe warzywa (surowe, gotowane lub duszone) albo owoce (oprócz bananów, świeżych fig i daktyli).

Nie spiesz się
Podczas posiłków przeżuwaj dokładnie każdy kęs. Dzięki temu pożywienie zostanie szybciej strawione, a do mózgu zdąży dotrzeć sygnał o tym, że jesteś najedzona. To też ważny element diety rozdzielnej.

Jedz regularnie
Nie opuszczaj żadnego posiłku. Powodem nadwagi często są zbyt długie przerwy w jedzeniu, co powoduje napady wilczego głodu.

Dużo pij
Co najmniej 1,5–2 litry płynów dziennie. Najlepiej, żeby to była niegazowana woda mineralna.

Zachowaj umiar
Ogranicz bardzo słone i bardzo słodkie potrawy. Jeśli masz ochotę na słodycze, zjedz trochę musli.

PLUSY:
+ Oczyszczanie. Dieta rozdzielna pomaga pozbyć się z organizmu toksyn, dlatego poleca się ją zwłaszcza palaczom i osobom pijącym dużo kawy.
+ Zastrzyk energii. Jadłospis gwarantuje dużo dobre samopoczucie.
+ "Podkręcenie" metabolizmu. Dieta przyspiesza przemianę materii.
+ Dobroczynny wpływ na żołądek. Dzięki diecie rozdzielnej pozbędziesz się zgagi i nadkwasoty żołądka.
+ Rozsądek. Chudnięcie nie jest gwałtowne i nie wiąże się z utratą mięśni.

Przykładowy jadłospis diety rozdzielnej

Nie mieszaj!

► śniadanie:
Możesz wybrać posiłek węglowodanowy, białkowy lub owocowy.
- węglowodanowy: kromka chleba razowego z plasterkiem sera camembert lub płatki owsiane z kefirem i orzechami
- białkowy: jajko sadzone lub gotowane, pomidor
- owocowy: owoce sezonowe w dowolnej ilości
► obiad:
Musi być węglowodanowy lub białkowy:
- węglowodanowy: porcja warzyw i 50 g ryżu, makaronu lub ziemniaków
- białkowy: 100 g ryby lub mięsa z warzywami
► podwieczorek:
banan lub łyżka płatków owsianych z jogurtem albo kromka chrupkiego pieczywa z miodem
► kolacja:
Wyłącznie posiłek węglowodanowy.

Lista zakupów
Jak najczęściej korzystaj z naturalnych świeżych produktów, zwłaszcza sezonowych warzyw i owoców (najlepiej z upraw organicznych, tradycyjnych). Mają one znacznie większą wartość odżywczą niż przetworzone dania z dużą ilością konserwantów i barwników. Największą wartość mają właśnie te najmniej przetworzone:
- mięso i ryby - staraj się kupować świeże mięso i ryby, a nie gotowe wędliny. Schab upieczony w domu jest lepszy od najchudszej szynki.
- owoce i warzywa - wszystkie dostępne w sezonie
- produkty zbożowe - gruboziarnista kasza, np. gryczana, pęczak
- tłuszcze - najlepsze są oleje tłoczone na zimno, np. rzepakowy, lniany i oliwa z oliwek extra virgin
- napoje - postaraj się kupować jak najwięcej wody i herbat ziołowych. Należą do grupy „neutralnej”, więc można je pić po każdym rodzaju posiłku

Ważne wskazówki w diecie rozdzielnej

- Na dietę rozdzielną przestawiaj się stopniowo, obserwuj swoje reakcje i nie zmuszaj się do niczego.
- Codziennie rano na czczo wypijaj szklankę wody. Nie pij jednak w trakcie posiłków.
- Od święta możesz pozwolić sobie na szklankę piwa (do posiłku węglowodanowego) lub wina (do dania białkowego).
- Ogranicz jedzenie mięsa do 2–3 porcji tygodniowo.
- Unikaj białej mąki, cukru i słodzików, suszonych roślin strączkowych, czarnej kawy, herbaty, kakao, mocnego alkoholu i gotowych dań.
- Owoce jedz tylko rano. Jeśli będziesz miał na nie apetyt po obiedzie, zjedz banana.

Jeśli zjadasz w ciągu dnia mało warzyw, mało owoców, pomyśl o dostarczeniu błonnika do organizmu.

Błonnik w produkcie Nopalin zwiększa masę kałową, przyspiesza pasaż treści jelitowej, stymuluje wzrost pożytecznych bakterii. Zażywając Nopalin 3 x 2 tabl. między posiłkami należy pić dużo wody.

Nopalin - korzyści dla Twojego organizmu:

  • reguluje wypróżnienie, przeciwdziała zaparciom i powstawaniu hemoroidów
  • reguluje pracę jelit, oczyszcza okrężnicę
  • regeneruje błonę śluzową jelit
  • zapobiega chorobom przewodu pokarmowego- uchyłkom, polipom
  • wyzwala własne siły obronne organizmu
  • chroni przed nowotworem jelita grubego i raka odbytu

Trawienie i pracę jelit wspomaga ZenThonic, dzięki obecności błonnika oraz enzymów z owoców.

Garlic Caps znakomicie chroni jelita przed pasożytami, bakteriami i grzybami. Natomiast ParaProteX niszczy je. Omega 3, Witamina C, Triple Potency Lecithin zmiękczają stolec, likwidują zaparcia, a w chronicznych stanach zapalnych jelit, ochraniają je. Polinesian Noni leczy zapalenie śluzówki i owrzodzenia, wspomaga też trawienie. Roślinne enzymy w produkcie Digestive Enzymes i Meal Time powodują rozkład substancji pokarmowych do prostych związków, i dopiero one, wchłonięte przez organizm odżywiają go. AC Zymes i Probio Balance dostarczają żywych kultur bakterii. Stwarza to niekorzystne środowisko dla bakterii chorobotwórczych i gnilnych. Pure Yucca wywiera pozytywny wpływ na wypróżnianie jelit i regeneruje ich błonę śluzową.

Czy wiesz, że...
Biały lub czerwony nalot na języku może być oznaką zakażenia grzybiczego, bakteryjnego, wirusowego organizmu. Czerwony nalot na języku oznacza również awitaminozę.

nowoczesna-dieta-rozdzielna
Źródło: C. Humphries, Nowoczesna dieta rozdzielna.
Dr W. Howard Hay wyjaśnia, jakie produkty wolno łączyć.

Dr William Howard Hay w wieku około 40 lat zaczął poważnie chorować na chorobę Brighta - zapalenie nerek. Miał nadciśnienie, powiększony mięsień sercowy. Medyczna diagnoza nie zostawiała mu już wiele lat życia. Ale zamiast poddać się chorobie, dr Hay zainteresował się medycyną naturalną. Zaczął odżywiać się w sposób naturalny i w ilościach umiarkowanych. W ciągu 3 miesięcy objawy choroby ustąpiły. Schudł 25 kilogramów i był bardziej sprawny niż kiedykolwiek przedtem. Zajął się propagowaniem idei leczenia chorób przez dietę, pomysł niepopularny wśród lekarzy - wtedy i dziś. Dowodził, że medycyna znalazła się w ślepej uliczce - lecząc objawy, a nie starając się usuwać przyczyn.
Przykładem był jego własny przypadek, całkowitego wyleczenia nieuleczalnej choroby. W miarę upływu lat dr Hay stawał się coraz zdrowszy i silniejszy. W leczeniu swoich pacjentów kładł główny nacisk na przeciwdziałanie nadmiernemu zakwaszeniu powstającemu w organizmie na skutek niewłaściwego odżywiania.